Kocie zapasy

Niewielu z nas jest behawiorystami, ale sporo ma koty już bardzo długo, i może uda nam się pomóc w lżejszych przypadkach. W tych trudniejszych pomożemy znaleźć pomoc profesjonalisty.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28821
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Kocie zapasy

Post autor: Sonia » 21 cze 2018, 07:36

Ja bym im dawała jedzenia w zupełnie innych miejscach, nie tak blisko siebie, żeby jeden drugiemu nie wyjadał.
Jak któryś zbłądzi i znajdzie się przy talerzyku nie swoim, to bym go konsekwentnie przestawiała, żeby wiedział, gdzie jest jego jedzonko. Jak już koty odejdą od swoich misek a zostaną jakieś resztki, to wtedy niech sobie chodzą sprawdzać czy na tym drugim nie było czasem czegoś bardziej smakowitego :)
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

WooYeeK
Posty: 19
Rejestracja: 16 cze 2018, 18:50
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Kocie zapasy

Post autor: WooYeeK » 21 cze 2018, 08:37

No ale jest sens, skoro żadnemu to nie przeszkadza? Tylko dla zasady? Pisałem wcześniej, że opędzlują jeden talerzyk to oboje przechodzą do drugiego. Nie ma żadnych zgrzytów, jakby to któremuś przeszkadzało to zapewne byłoby to widać. A Disney'a kilka razy przestawiałem na początku do swojej miski/talerzyka, za każdym razem wracał i jedli razem.

Awatar użytkownika
Joasia
Agilisowy Rezydent
Posty: 271
Rejestracja: 27 paź 2011, 21:09

Re: Kocie zapasy

Post autor: Joasia » 21 cze 2018, 11:15

WooYeeK pisze:
21 cze 2018, 08:37
No ale jest sens, skoro żadnemu to nie przeszkadza? Tylko dla zasady? (...) jakby to któremuś przeszkadzało to zapewne byłoby to widać. A Disney'a kilka razy przestawiałem na początku do swojej miski/talerzyka, za każdym razem wracał i jedli razem.
No to i ja dodam kilka słów, bo tak mi się zadaje WooYeeK - macie potencjał prawdziwego kociarza.
Z kociorami niestety może być tak, że nie ma widocznych sygnałów zdenerwowania=stresu. Ale w późniejszym czasie mogą pojawiać się choroby na bazie przewlekłego stresu od kociego trądziku poprzez infekcje dróg moczowych po cukrzycę i in. związane z obniżeniem odporności.

Wiem, że to SUPER WIDOK kiedy nasi ulubieńcy "zgodnie"pałaszują z jednej miseczki, ale musisz zaufać i Soni i Kasik i innym doświadczonym tu na forum osobom - w dłuższej perspektywie dla komfortu/dobrostanu kotów - tak będzie lepiej.
Można wyuczyć kota, żeby podchodził tylko do swojej miseczki. I można też w swojej pracy z kotami znaleźć przyjemność i satysfakcję.
Jedyna trudność - być niewzruszenie konsekwentnym.

J.

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28821
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Kocie zapasy

Post autor: Sonia » 21 cze 2018, 13:28

WooYeeK pisze:
21 cze 2018, 08:37
...Disney'a kilka razy przestawiałem na początku do swojej miski/talerzyka, za każdym razem wracał i jedli razem.
Disney wciąż odwraca się i podłącza pod drugi talerzyk właśnie dlatego, że stoją one tak blisko siebie. Najlepiej byłoby gdyby jedli w innych miejscach. Moje miśki mają swoje stoliczki z miskami zupełnie w innych miejscach, Tami przy wejściu do kuchni, a Tobi w salonie. Koty jak jedzą praktycznie nie widzą się i każdy ma ten luz, że nie musi się spieszyć, bo ktoś inny mu nad głową stoi. Oczywiście mimo, że wiedzą gdzie każdy ma swoją miskę, to w ciągu dnia i tak idą sobie podwędzić chrupki z nie swojej miski, ale to jak już miski sobie stoją i nie ma przy nich właściciela.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

ODPOWIEDZ