Pierwsze dni w domu, oswajanie

O kotach ogólnie, nie tylko brytyjskich - jak się przygotować, jak sobie radzić z więcej niż jednym, koty a inne zwierzęta w domu, nie licząc dzieci :)
Awatar użytkownika
nmin
Agilisowy Rezydent
Posty: 938
Rejestracja: 29 sie 2014, 21:01
Płeć: Kobieta
Skąd: Watford (UK)

Re: Pierwsze dni w domu, oswajanie

Post autor: nmin » 27 sty 2017, 12:02

Pralnia to jest to pomieszczenie gospodarcze, do którego kot będzie miał stały dostęp? Ja bym zamykała opakowania, zwłaszcza przy małym kociaku. Moje koty niby nie interesują się takimi rzeczami, ale i tak na wszelki wypadek nie mają do nich dostępu (szafka z chemią w kuchni zawsze zamknięta i drzwi do łazienki też, jeśli nie ma nas w domu). Jest duża szansa, że całe życie nie tknie tych proszków, ale nigdy nie wiesz, co mu z nudów odbije ;-))
"Pet? Did you just call me a pet? For the record: I'm not a pet, I'm a companion!"

obrazek obrazek

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 21476
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Pierwsze dni w domu, oswajanie

Post autor: asiak » 27 sty 2017, 19:19

Wszelkie środki czystości schowane w szafce. To tak jak byś zostawiła małe dziecko wśród otwartych proszków.
obrazek obrazek

Adelka2
Posty: 4
Rejestracja: 31 maja 2017, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Brzeg

Płochliwość

Post autor: Adelka2 » 31 maja 2017, 21:13

Dwa dni temu przyjęliśmy pod nasz dach kotkę(dwuletnią) w typie kota brytyjskiego.
Kiedy ją przynieśliśmy i otworzyliśmy drzwiczki transportera kicia czmychnęła za łóżko i tak jej zostało :-( wychodzi w nocy skorzystać z kuwety,je mi z reki (bo z miseczki nie chce) no i tej nocy gdy się przebudziłam to leżała na łóżku ale kiedy się poruszyłam to znowu uciekła :-(
Oprócz tego daje się głaskać ale tylko w swojej kryjówce.Nie chce się bawić. Czy to juz tak zostanie? Czy zawsze będzie się nas bała?

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9497
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Skontaktuj się ze mną:

Re: Płochliwość

Post autor: maga » 31 maja 2017, 21:51

Potrzeba jej czasu. Spokoju, cierpliwości, spokojnego tonu, zabawy która lubi, smakołykow, kociej przestrzestrzeni z kryjowkami. Będzie dobrze :)

Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 4781
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Płochliwość

Post autor: Kamila » 01 cze 2017, 15:46

musi do Was przywyknąć, nie ma się co martwić, dajcie jej dużo spokoju, nie wyciągajcie z kryzjówki na siłę, mówcie do niej, wyciągajcie rękę by sama do Was przyszła. Skoro juz wskoczyła na łózko to powoli zaczyna szukac Waszej bliskości. Tez miałam w domu takiego małego "dzikuska" :chochlik:
Kamila
obrazek

Adelka2
Posty: 4
Rejestracja: 31 maja 2017, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Brzeg

Re: Płochliwość

Post autor: Adelka2 » 02 cze 2017, 00:10

Dzisiaj Adela wyszła spod łóżka,piwęszyła po pokoju i uciekła Ale zaraz po tym wyskoczyła na oparxoparcie i obserwowała zaciekawiony co się dzieje :-) Chyba będzie wszystko ok. Zaczyna się przyzwyczajać :-)

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12501
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Pierwsze dni w domu, oswajanie

Post autor: Miss_Monroe » 02 cze 2017, 00:28

Wątki zostały połączone. Polecam zapoznanie się z tym wątkiem, gdyż w całości jest poświęcony Twojemu zapytaniu :) Mam nadzieję, że podpowie jak się przykładowo zachowywać i znajdziesz w nim przydatne wskazówki :)
obrazek

Kamastasiak
Posty: 6
Rejestracja: 23 cze 2017, 11:39
Płeć: Kobietka
Skąd: Łódź

Re: Pierwsze dni w domu, oswajanie

Post autor: Kamastasiak » 23 cze 2017, 11:51

Też tak miałam ze swoją 3cią kotką. Chyba dopiero po 3 miesiącach zaczęła wychodzić spod łóżka na widok domowników. Potrzeba czasu i cierpliwości :)

Odpowiedz