Korzystanie z balkonu

O kotach ogólnie, nie tylko brytyjskich - jak się przygotować, jak sobie radzić z więcej niż jednym, koty a inne zwierzęta w domu, nie licząc dzieci :)
Awatar użytkownika
annishere
Posty: 63
Rejestracja: 25 cze 2017, 11:46
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Korzystanie z balkonu

Post autor: annishere » 12 lip 2017, 20:23

Sonia pisze:
11 lip 2017, 11:34

Co do wychodzenia, to myślę, że każdy kot z czasem poczułby chęć wychodzenia, nawet i te zatwardziałe kanapowce.
Kiedy jesteśmy w domu koteł ma swobodny dostęp na osiatkowany balkon...i wcale nie jest zainteresowana. Jak siatkowaliśmy balkon to cieszyłam się, że bestia będzie mogła się wygrzewać na słońcu. Taaa. :-/////

Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 4582
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Korzystanie z balkonu

Post autor: Kamila » 13 lip 2017, 08:11

To pewnie zależy od kota, ale dobrze mieć taka balkonową czy tarasową alternatywę. U mnie balkon w sezonie jest okupowany non stop i podejrzewam, że gdybyśmy zostawiali balkon otwart na noc (mieszkamy na parterze więc tego nie robimy) to Liluszka nawet by tam spała :) z kolei kot koleżanki na balkon nie wychodzi wcale, bo nie chce, za to notorycznie urządza ucieczki na klatkę schodową :lol:
Kamila
obrazek

Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 4701
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Korzystanie z balkonu

Post autor: Luinloth » 13 lip 2017, 10:04

Eris w lecie mogłaby mieszkać na balkonie :) Nawet dziś - pogoda pod psem, więc zamykam balkon, bo zimno (a kot i tak w rondelku), i może ze dwie minuty później pyszczydło miauczy, że mam ją wypuścić. Na 20 sekund, bo zmarzła zaraz i wróciła do rondelka :devil:
Nie przeszkadza jej to turlać się na korytarzu, kiedy wracamy do domu, i czasami nawet miauczeć pod drzwiami. Myślę, że gdybyśmy mieli ogród, to korzystałaby z jednego i drugiego.
Obrazek <<< Rękodzieło psychodeliczne i kocie

Odpowiedz