Zachowania kotów- relacje kot-człowiek

Niewielu z nas jest behawiorystami, ale sporo ma koty już bardzo długo, i może uda nam się pomóc w lżejszych przypadkach. W tych trudniejszych pomożemy znaleźć pomoc profesjonalisty.
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13064
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Kuwety - problemy, pytania i wątpliwości

Post autor: Dorszka » 16 sie 2017, 20:55

Jaskier pisze:
16 sie 2017, 09:19
Dorszka pisze:
15 sie 2017, 23:42
Oczywiście że wtedy już nie śpi, one (i oni) nas słyszą doskonale, i zawsze czekają pod drzwiami żeby nas powitać :) Ale zanim usłyszą, to śpią :)
I on jest w stanie usłyszeć mnie już piętro niżej, zidentyfikować że to konkretnie ja, obudzić się i zacząć tęsknię miauczeć żeby wzbudzić we mnie poczucie winy? ;-)) Czy po prostu miauczy na każdego, kto idzie po schodach? Muszę kiedyś ustawić jakąś kamerkę i sprawdzić co robi gdy mnie nie ma :)
Tak, jest w stanie. Potwierdziły to kiedyś moje dzieci, stwierdzając z zawiścią, że tylko jak ja wracam to się ruszają ze swoich miejsc, i że po tym, że idą do przedpokoju, oni (ludzie) poznają, że wracam do domu :lol:

Mój pies przed wieloma laty zrywał się z drzemki, gdy moi rodzice podjeżdżali swoją Syrenką pod dom. Pod blokiem stały same Syrenki i jeden Fiat 125 p najbogatszego sąsiada, ale Mika biegła na balkon tylko na dźwięk TEGO samochodu :mrgreen:
Dorszka, Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL
Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28548
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Kuwety - problemy, pytania i wątpliwości

Post autor: Sonia » 16 sie 2017, 22:00

Koty doskonale rozpoznają wszystkie najmniejsze dźwięki. Kiedyś Pani Stasia mi opowiadała, jak to jej koty, które normalnie wszędzie są, jak ktoś przyjdzie i nigdzie specjalnie nie uciekają się chować, jak tylko podjedzie pod dom weterynarz, to żadnego kota już nie ma, choć wet nawet nie zdążył z auta wysiąść :lol:
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Krzysiek84
Posty: 45
Rejestracja: 20 lis 2017, 13:23
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Warszawa

Re: Zachowania kotów- relacje kot-człowiek

Post autor: Krzysiek84 » 25 gru 2017, 00:01

Tak sobie siedzę na forum, czytam, czytam... zrobiła się 12 w nocy w wigilijny wieczór...
Mój Misiek nic ciekawego nie miał mi do powiedzenia.. Ludzkim głosem nie przemówił :( a liczyłem na pogawędkę ze zwierzakiem ;)

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 12033
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Zachowania kotów- relacje kot-człowiek

Post autor: Danusia » 25 gru 2017, 09:21

Krzysiek84 pisze:
25 gru 2017, 00:01
Tak sobie siedzę na forum, czytam, czytam... zrobiła się 12 w nocy w wigilijny wieczór...
Mój Misiek nic ciekawego nie miał mi do powiedzenia.. Ludzkim głosem nie przemówił :( a liczyłem na pogawędkę ze zwierzakiem ;)
No coś Ty może coś przeoczyłeś :devil: Kalucha jak wgramoliła mi się na klatkę piersiową o 1,30 ze swoją syreną alarmową tak się darła o matko
głaszcz , miziaj , za uszkiem ,z lewej nie z prawej strony ,a teraz dupka ,a ja godzinę wcześniej padłam i nie wiedziałam gdzie jestem no ale cierp ciało jak żeś kota pokochało :lol: ,a potem nagle pac poszła sobie na swoją podusię koło mnie i już chrapie jak gdyby nigdy nic :mrgreen: :mdleje:
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

Narin
Posty: 356
Rejestracja: 22 paź 2010, 13:53

Przewlekła choroba jednego z kotów a zachowanie drugiego

Post autor: Narin » 05 sty 2018, 12:56

Mam dwa koty, które dość dobrze się dogadują, zgodnie dzielą teren, noskują sobie itp.
Odkąd kocurek zachorował niepokoję się o ich relacje. Niestety wylosowaliśmy cukrzycę - paskudną, powikłaną, bardzo trudną do regulacji. Wokół Mikiego teraz dużo się dzieje - pomiary cukru, zastrzyki itd. Leila jest zazdrosna bo uważa, że to coś fajnego a ją omija. Kiedy nagradzam kocurka za zastrzyk ona też dostaje przysmak, ale chyba bardziej chodzi o to, że człowiek zajmuje się drugim kotem a nią nie. Staramy się poświęcać jej jak najwięcej uwagi ale niestety nie możemy być w tym sprawiedliwi. Kocia cukrzyca to taki kierat, że ledwo jest czas, żeby samemu chwilę odsapnąć albo przespać kilka godzin jednym rzutem.
Problem polega na tym, że za każdym razem kiedy Miki gorzej się poczuje, Leila natychmiast zaczyna świrować. Wyrzuca go z miejscówek (myje go aż sobie pójdzie), zaczepia, prowokuje. Nie warczy, nie syczy, nie jest to takie typowe huzia na józia eliminujemy słabszego osobnika. Raczej jakby sprawdzała, czy już może objąć dowodzenie. Potem Mikulcowi się poprawia i spuszcza jej taki łomot, że muszę rozdzielać (tzn odpowiada na jej zaczepki upolowaniem i "zagryzieniem").
Boję się, że jak tak dalej pójdzie to skończy się kocia "przyjaźń" i będziemy mieć kłopot.

Awatar użytkownika
Joasia
Agilisowy Rezydent
Posty: 222
Rejestracja: 27 paź 2011, 21:09

Re: Przewlekła choroba jednego z kotów a zachowanie drugiego

Post autor: Joasia » 06 sty 2018, 10:58

Oj, to chyba będzie trudna sprawa.
Chory kotek może wydzielać zmieniony "obcy" zapach - np.ketonowy, ale też z powodu leków;
Cukrzyca - paradoksalnie w stanach hypoglikemii (u ludzi na pewno) - może powodować rozdrażnienie i agresję;
Zabiegi bolesne dla chorego kota - mogą też wywołać agresję przeniesioną...

To tylko takie moje dywagacje. Kocim specjalistą nie jestem.
Ale obawiam się, że bez profesjonalnej pomocy z obserwacją kotów w miejscu bytowania - może być trudno coś sensownego doradzić.

J.

Awatar użytkownika
ludzki77
Posty: 24
Rejestracja: 11 wrz 2017, 22:41
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Warszawa

Kot drapanie toreb i plecaków

Post autor: ludzki77 » 27 sty 2018, 15:18

Witam serdecznie.

Mam takie pytanie czy spotkaliście się z takim zachowaniem, że jak kot ma w zasięgu plecaki torby, które są zabierane na zewnątrz to lubi je sobie podrapać? Zawsze jak wraca ktoś do domu z plecakiem to w pierwszej chwili podejdzie do niego i sobie go trochę poskrobie pazurami. Mi to nie przeszkadza, więc nie uważam tego za jakieś zachowanie specjalnie niepożądane. :rotfl: po prostu kładę je gdzieś poza zasięgiem łap. Tylko zastanawiam się jaka jest tego geneza? I czy inne koty też tak robią?

Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 2336
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Kot drapanie toreb i plecaków

Post autor: sandra » 27 sty 2018, 17:57

Moj robi tak samo :lol: ten materiał „plecakowy” super sie drapie :mrgreen:
"No outfit is complete without Cat hair" :)

obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5397
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Zachowania kotów- relacje kot-człowiek

Post autor: Luinloth » 27 sty 2018, 21:36

Eris raczej nie drapie, ale za to zawsze dokładnie się ociera :)
Obrazek <<< Rękodzieło psychodeliczne i kocie

Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 12923
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole
Kontakt:

Re: Zachowania kotów- relacje kot-człowiek

Post autor: MoniQ » 28 sty 2018, 13:03

U nas to samo, plecak = drapanie :)
Tymczasem... - blog o kotach, jedzeniu i życiu

http://www.kociklik.pl/

ODPOWIEDZ