Zachowania kotów- relacje kot-człowiek

Niewielu z nas jest behawiorystami, ale sporo ma koty już bardzo długo, i może uda nam się pomóc w lżejszych przypadkach. W tych trudniejszych pomożemy znaleźć pomoc profesjonalisty.
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13378
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Kuwety - problemy, pytania i wątpliwości

Post autor: Dorszka » 16 sie 2017, 20:55

Jaskier pisze:
16 sie 2017, 09:19
Dorszka pisze:
15 sie 2017, 23:42
Oczywiście że wtedy już nie śpi, one (i oni) nas słyszą doskonale, i zawsze czekają pod drzwiami żeby nas powitać :) Ale zanim usłyszą, to śpią :)
I on jest w stanie usłyszeć mnie już piętro niżej, zidentyfikować że to konkretnie ja, obudzić się i zacząć tęsknię miauczeć żeby wzbudzić we mnie poczucie winy? ;-)) Czy po prostu miauczy na każdego, kto idzie po schodach? Muszę kiedyś ustawić jakąś kamerkę i sprawdzić co robi gdy mnie nie ma :)
Tak, jest w stanie. Potwierdziły to kiedyś moje dzieci, stwierdzając z zawiścią, że tylko jak ja wracam to się ruszają ze swoich miejsc, i że po tym, że idą do przedpokoju, oni (ludzie) poznają, że wracam do domu :lol:

Mój pies przed wieloma laty zrywał się z drzemki, gdy moi rodzice podjeżdżali swoją Syrenką pod dom. Pod blokiem stały same Syrenki i jeden Fiat 125 p najbogatszego sąsiada, ale Mika biegła na balkon tylko na dźwięk TEGO samochodu :mrgreen:
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28985
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Kuwety - problemy, pytania i wątpliwości

Post autor: Sonia » 16 sie 2017, 22:00

Koty doskonale rozpoznają wszystkie najmniejsze dźwięki. Kiedyś Pani Stasia mi opowiadała, jak to jej koty, które normalnie wszędzie są, jak ktoś przyjdzie i nigdzie specjalnie nie uciekają się chować, jak tylko podjedzie pod dom weterynarz, to żadnego kota już nie ma, choć wet nawet nie zdążył z auta wysiąść :lol:
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

wyderqa
Posty: 3
Rejestracja: 05 gru 2017, 18:32
Płeć: Kobieta
Skąd: Toruń

Zabawa z kotem i sprawa wychowania

Post autor: wyderqa » 05 gru 2017, 19:01

Hej jestem tu nowa :) więc jeśli w złym miejscu na forum piszę to dajcie znać.
Chciałabym się zorientować jakie macie sposoby na zabawy z Waszymi Brytyjczykami? Mój Arnold (niespełna roczny kocur) nie bardzo chce się bawić i nie wiem czego to wynika. Jak był małym kociakiem chętnie biegał za myszkami itd. a teraz ja się dwoję i troję żeby go czymś zainteresować a on nic czasem pobiegnie za myszka i to tyle z zabawy. Probowałam wszystkiego chyba, kuleczki z papieru foli kartony, piłeczki, szeleszczący tunel jego zainteresowanie trwa maksymalnie minutę. Mimo, że woła żeby się nim zainteresować ale jakby nie chciało mu się, nie potrafi albo ja nie potrafię się z nim bawić. Mam w domu więcej zabawek dla kota niż niejedno dziecko pewnie. Macie może jakieś sposoby na zainteresowanie kota czymkolwiek lub przyczyny takiego obrotu sprawy?
Drugie pytanie dotyczy kwestii behawioralnych (tak myślę). Nasz kocurek jest mega niedotykalski i płochliwy. Jak był mały przez pierwszy miesiąc kładł się obok gdzieś, lubił spać obok, zdażyło się, że na kolanka przyszedł chociaż nigdy nie przepadał za braniem na ręce i gośćmi w domu.
Teraz nie bardzo lubi być głaskany, brany na rękę oczywiście też, nie wchodzi na kolana, jak ktoś usiądzie na kanapie obok odrazu idzie w inne miejsce.
Nie wynika to ze strachu raczej bo jak są przysmaczki to też jest kot :) jedyna opcja kiedy się łasi i "barankuje" to kuchnia (ale to też na chwilkę) i w nocy ociera się o każdą wystającą spod kołdry część ciała i nastawia się do głaskania. Nie wiem czy mam się martwić czy coś robię źle czy może ten typ tak ma.
Może są jakieś sposoby żeby go zachęcić do zabaw i większych czułości? Nie chce go zmuszać do niczego nic na siłę, ale może jest też tak że tańczę jak mi zagra i robię to czego oczekuje. Sama nie wiem co mam myśleć hodowca mówił, że to kwestia wieku, że może się to zmienić. W chwili obecnej najbardziej lubi spać cały dzień praktycznie przesypia nad ranem i wieczorkiem gada i zwraca uwagę a jak podejmuje jakiekolwiek próby zabawy to zainteresowanie go czymkolwiek graniczy z cudem. Nie chcę, żeby w jakąś depresje wpadł czy coś. Dodam, że to kot niewychodzący.

Z góry dzięki za wskazówki.
Ania

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12862
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Zabawa z kotem i sprawa wychowania

Post autor: Miss_Monroe » 05 gru 2017, 22:40

Koty w większości nie lubią noszenia na rękach, ani siedzenia na kolanach ;-)) więc nie ma się czym niepokoić. Niektóre koty z natury są „mniej dotykalskie” i lubią okazywanie uczuć na swoich zasadach. Czasem może się to zmienić, na przykład z wiekiem. Mój kot, który był dość niedotykalski od ponad roku jest straszną przylepą. W zasadzie nie wiem czy jest powód do radości, bo praktycznie potykam się o niego, bo chodzi za mną krok w krok :lol:

Kwestia chęci zabawy też wydaje mi się to indywidualną sprawą, z Twojego opisu wynika, że z kotkiem nie dzieje się nic złego :) A czy Twój kotek posiada stabilny drapak, bądź jakieś półki na ścianach? Koty lubią się wspinać i spędzać czas na wysokości.

Mój na przykład wieczorami biega i skacze po półkach - to jest jedna z jego ulubionych zabaw, gdy on skacze po półkach a ja chodzę za nim i klaszczę- wówczas Bentley „ucieka” szybciej z takim gardłowym- gderającym dźwiękiem i podniesionym do góry ogonem :lol:
obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28985
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Zabawa z kotem i sprawa wychowania

Post autor: Sonia » 06 gru 2017, 07:47

Z zabawą to wszystko zależy od temperamentu danego egzemplarza. Moje dwa koty, jak dorosły, to ciężko było ich zabawić czymkolwiek. Największą zabawą dla nich była obserwacja, jak fajnie pańcia się bawi. Za to mój trzeci kot, mimo, że ma już 3,5 roku, to nadal jest takim szaleńcem, że lata jak torpeda, jak mu się pomacha taką fajną muchą, którą niestety teraz nie widzę nigdzie w sklepach.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1833
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Zabawa z kotem i sprawa wychowania

Post autor: agniecha » 06 gru 2017, 09:03

Ten trzeci kot Soniu to rodzina z moją Tosią przy której nie można nawet spokojnie zawiązać sznurowadeł w butach , bo na nie poluje :mrgreen: Tosia w styczniu kończy 3 lata .

Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 6025
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Zabawa z kotem i sprawa wychowania

Post autor: Luinloth » 06 gru 2017, 11:02

A to nie każdy kot rzuca się na sznurówki? :lol:
Eris ma 5-6 lat. Jak patrzę na jej odpały, to skłaniam się ku pięciu ;) ma charakter kociaka, bo nie jest dzikim kotem czy jakimś mega urwisem, wiecie jaka z niej na ogół spokojna przylepa, ale jak ma szaleć to szaleje :)
Obrazek <<< Rękodzieło psychodeliczne i kocie

wyderqa
Posty: 3
Rejestracja: 05 gru 2017, 18:32
Płeć: Kobieta
Skąd: Toruń

Re: Zabawa z kotem i sprawa wychowania

Post autor: wyderqa » 06 gru 2017, 17:30

Wielkie dzięki za odpowiedź :) Uspokoiłam się. Kocur ma drapak ale na tyle nam wyrósł (waży już prawie 5kg), że muszę kupić jakiś porządny drapak z rufi bo przyznam szczerze, że coraz mniej stabilny jest dla niego, chociaż on na drapaku tylko śpi na górze. Absolutnie nie lubi wchodzenia do domków legowisk, kartonów itd. Półek takich przeznaczonych dla kotów nie mam niestety ale w pokoju stoją dwa obok siebie regały kalax z ikea wysokość 1,60 m długość 3,2 m i to zdecydowanie ulubione miejsce do spania i najwyższy punkt w pokoju, poza tym wszystkie blaty parapety itd. Może warto kupić jakiś wyższy drapak, tylko znając mojego lenia to nawet nie powącha go. Może jesteście w stanie polecić dobrej jakości wysoki drapak? Nasz Arnold jest jedynakiem więc nie chce też kupować wielkich rozbudowanych drapaków bo on po prostu nie korzysta z niczego poza "leżanką" na najwyższym punkcie.
Ania

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12862
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Zabawa z kotem i sprawa wychowania

Post autor: Miss_Monroe » 06 gru 2017, 18:39

wyderqa pisze:
06 gru 2017, 17:30
(...)Może warto kupić jakiś wyższy drapak, tylko znając mojego lenia to nawet nie powącha go. Może jesteście w stanie polecić dobrej jakości wysoki drapak? (...)
Proszę zapoznać się z odpowiednim wątkiem na forum >>> Polecam zacząć czytać od ostatnich stron. Warto korzystać z forumowej wyszukiwarki w celu znalezienia interesującego tematu ;-))


Obecny wątek połączę później z istniejącym.
obrazek

Krzysiek84
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 13:23
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Warszawa

Re: Zachowania kotów- relacje kot-człowiek

Post autor: Krzysiek84 » 25 gru 2017, 00:01

Tak sobie siedzę na forum, czytam, czytam... zrobiła się 12 w nocy w wigilijny wieczór...
Mój Misiek nic ciekawego nie miał mi do powiedzenia.. Ludzkim głosem nie przemówił :( a liczyłem na pogawędkę ze zwierzakiem ;)

ODPOWIEDZ