Kot uciekający na klatkę schodową

Niewielu z nas jest behawiorystami, ale sporo ma koty już bardzo długo, i może uda nam się pomóc w lżejszych przypadkach. W tych trudniejszych pomożemy znaleźć pomoc profesjonalisty.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22169
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Kot uciekający na klatkę schodową

Post autor: asiak » 13 paź 2012, 18:07

Mój mały Pumpelek Kacperek już parę razy czmychnął mi na klatkę schodową. trzeba bardzo uważać przy otwieraniu drzwi. Wczoraj wystawiałam coś na klatkę schodową, otworzyłam na chwilę drzwi, a Kacperek schodami w dół. Pańcia oczywiście za nim na złamanie karku. Bardzo martwią mnie te wypady Kacperka. On jest taki żywotny, że chwila, moment wystarczą i już kot na klatce. Czy miałyście taki problem ze swoimi kotami ? W jaki sposób oduczyć go tych ucieczek ? Jak już go złapię, to ze stresu serce mało co mi nie wyskoczy. Tak myślałam o oswajaniu może go z tą klatką.
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28827
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 13 paź 2012, 18:19

Oswajanie z klatką schodową to raczej nie za dobry pomysł, bo Kacperek potraktuje to, jako rozszerzone swoje terytorium i będzie się domagał wyjścia. Tak mi się wydaje.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22169
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak » 13 paź 2012, 18:21

Soniu może masz rację :) Nie wiem jak go tego oduczyć i nie ukrywam, że jest to dla mnie stresujace. Majunia nie interesuje się klatką schodową a Kacperek jak burza :)
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Snusia
Hodowca
Posty: 3885
Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
Hodowla: Miziaki*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Snusia » 13 paź 2012, 18:45

Moja Besna też uciekała i nie sposób było nad tym zapanować.Zupełnie przypadkowo przestała.Wzięłam ją na szeleczkach na dwór,to był pierwszy i ostatni raz.Bała się straszliwie...no i od tego czasu nie próbuje nawet uciec. Nie wiem czy to ma jakiś związek...
Za to chętnie siedzi na balkonie :-)
Magda, Miziaki*PL
Obrazek

Awatar użytkownika
aneby
Posty: 1040
Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
Płeć: K
Skąd: Kraków

Post autor: aneby » 13 paź 2012, 19:18

Ja sobie opracowałam "sposób wchodzenia" do domu <roll> Po otwarciu drzwi dołem najpierw wciskam torebkę lub siatkę z zakupami - żeby w razie czego było czym kota odepchnąć <roll> A jak nic nie mam ze sobą, to się schylam i łapię kota, potem wchodzę.
Jak ktoś mnie obserwuje, to pewnie ma niezły ubaw <roll>
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28827
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 13 paź 2012, 19:21

Moje na szczęście to tylko głowy wyciągają jak żyrafy i niuchają co tam na korytarzu jest, ale nie mają ciągotek, żeby wyjść na zewnątrz.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22169
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak » 13 paź 2012, 19:34

aneby pisze:Ja sobie opracowałam "sposób wchodzenia" do domu <roll> Po otwarciu drzwi dołem najpierw wciskam torebkę lub siatkę z zakupami - żeby w razie czego było czym kota odepchnąć <roll> A jak nic nie mam ze sobą, to się schylam i łapię kota, potem wchodzę.
Jak ktoś mnie obserwuje, to pewnie ma niezły ubaw <roll>
Ja też zawsze uważam i wchodzę podobnie jak Ty <lol> Może to jemu minie <suchy>
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 6027
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior » 13 paź 2012, 19:40

Dawno temu uciekał nam między nogami nasz Dyzio. Pomogło zrzucenie parę razy kluczy przed nosem, dystans od drzwi podczas wychodzenia trochę powiększył się. Jedyny problem tego rozwiązania to prawie pewna wymiana klucza gerdy. <lol>

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22169
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak » 13 paź 2012, 19:46

Kizior, już rzucałam kluczami. Wtedy ciekawski niucha klucze i jego uwaga jest trochę odwrócona, ale i tak wchodzę ostrożnie. Odgłosu kluczy raczej się nie boi ;-))
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 2763
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek » 13 paź 2012, 20:15

Feliks z Nikusiem codziennie wychodzą na klatkę ale nie uciekają na dół tylko łaszą się do szczebli i wyczyniają wygibasy na schodach(jednak pod moim czujnym okiem) Za jakiś czas same wchodzą do mieszkania,najczęściej razem z wracającym z pracy mężem. <lol>

ODPOWIEDZ