Sylwester, petardy i koty

Niewielu z nas jest behawiorystami, ale sporo ma koty już bardzo długo, i może uda nam się pomóc w lżejszych przypadkach. W tych trudniejszych pomożemy znaleźć pomoc profesjonalisty.
Awatar użytkownika
SHEszunia
Posty: 1991
Rejestracja: 24 lip 2012, 11:19
Płeć: kobieta
Skąd: lubuskie

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: SHEszunia » 04 sty 2014, 20:26

asiek pisze:Ale na zachodzie,przynajmniej w tej części Niemiec gdzie mam rodzinę nie da się kupić fajerwerków wcześniej jak tylko w przeddzień i w Sylwestra.Strzelanie w inne dni może sporo kosztować. Brak tam również w sprzedaży tych idiotycznych petard hukowych.
Dlatego niektórzy nasi rodacy tak lubią swój stary kraj gdzie "róbta co chceta" jest na porządku dziennym.
oo potwierdzam... Najgorsze są tzw draski. Mieszkając na 4tym piętrze po wybuchu Achtunga szyby mi się trzęsą.... Okropność...
Midnight 01.05.2012 - 14.11.2013 <3
Eddy 24.07.2012 <3
Kronos 04.07.2013 <3

Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 36824
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: yamaha » 05 sty 2014, 09:52

U nas CHYBA jset zakaz sprzedazy w ogole (pisze "chyba" bo mnie to malo interesuje, jakos nigdy tego typu "zabawa" mnie nie pasjonowala).
Znaczy sie sa jakies kategorie, i chyba te "wyzsze" sa zabronione.

U nas strzaly to glownie 14 lipca, na Swieto Narodowe, w Sylwestra to naprawde malo....
Obrazek Nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś. Obrazek

Awatar użytkownika
ladyhawke
Posty: 1106
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:07
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: ladyhawke » 05 sty 2014, 09:57

Czyzby zdobycie Bastylii?

U nas Bziku mial w powazaniu wszelkie petardy, ciekawe jak bedzie z burzą?
obrazek

Norwegia w wątku Bliżej Świata

Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 36824
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: yamaha » 05 sty 2014, 10:07

ladyhawke pisze:Czyzby zdobycie Bastylii?
Jak ma juz byc prawdziwie historycznie, to musze przyznac, ze niezupelnie. ;-))
Bastylia rzeczywiscie padla 14 lipca, ale rowno rok pozniej, czyli w 1790 (no 14 lipca) zarzadzono Swieto Jednosci (Federacji, czy jak to tam sie tlumaczy).
I to wlasnie to Swieto jest "ojcem" obchodzonego przez nas 14 lipca ;-))
Obrazek Nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś. Obrazek

Awatar użytkownika
moniqe
Posty: 155
Rejestracja: 24 paź 2013, 22:31
Płeć: k
Skąd: Lublin

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: moniqe » 11 sty 2014, 21:22

Sylwester <strach> ... Tak się bałam .... A tu proszę jak tylko się ściemniło i zaczęli pod naszym balkonem strzelać, Rogerek wskoczył na parapet i obserwował co to tak lata na górę i świeci <ok> . Byłam w dużym szoku <shock> . A tu mój Brysio tak ładnie się spisał :) .
Kot to żywe dzieło sztuki, dlatego zmienia Ciebie i Twój dom.
Roger 20.06.2013r.

Awatar użytkownika
Izabela AD
Posty: 954
Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
Płeć: kobieta
Skąd: łódź

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: Izabela AD » 15 sty 2014, 22:11

To chyba sprawa indywidualna- u nas Yana stała na parapecie i spoglądała w niebo, oczy jak pięciozłotówki i wcale się nie bała, Oluś spał jak zabity i nic mu nie przeszkadzało . Moja sunia za to wariuje i nie chcę powiedzieć, że się boi. Gdyby tylko mogła to aportowała by każdą petardę . Dwa lata temu puszczaliśmy petardy u mojego taty w Sylwestra na odosobnionej działce i jedna nie wystrzeliła w górę - przewróciła się butelka i petarda poleciała ok 60m po ziemi . Bonii pobiegła do niej i przyniosła ją w pysku. Zamarli wszyscy ! W ostatniej chwili wyrwałam ją z pyska i odrzuciłam w bok . Geny psa łownego (jamnik z kundelkiem) dają znać . Generalnie uważm,że to naprawdę ciężka noc dla zwierzaków i wszyscy powinni zachować i rozum i umiarkowanie . Pozdrawiam
Izabela

Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 7497
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: elwiska3 » 30 gru 2015, 22:02

Idziemy na Sylwestra , a ja się boję jak Karmelek zniesie wystrzały. Nigdy nie spędzał sylwestra sam, bo my raczej nietowarzyscy jesteśmy <oops>
Macie jakieś patenty na strach kotka?

Zostawię mu włączone radio, pozasłaniam okna, ulubione brytusie w miseczce .... i co jeszcze ???

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13194
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: Dorszka » 30 gru 2015, 23:57

Nie wiem, jak Karmelek do tej pory znosił wystrzały, ale koty na ogół nie przeżywają huków tak dramatycznie, jak psy. U mnie często idą do okna, i oglądają, nikt się nigdy wyraźnie nie bał. Jeśli Karmelek nie wykazywał lęku do tej pory, włączone radio lub telewizor, jakieś kartony na wszelki wypadek, gdyby chciał się schować, powinny wystarczyć.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5654
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: Luinloth » 31 gru 2015, 08:11

U nas powoli wczoraj zaczynały się pojedyncze wystrzały (chociaż jeszcze nie wolno...) i Eris patrzyła odważnie z zaciekawieniem za okno, jak było blisko. Jak było daleko, to nawet nie zwracała większej uwagi. Wieczorem, jak już prawie spałam, obudziła mnie głośna petarda i aż podskoczyłam, a Erisia w ogóle nie wystraszona popatrzyła co to. Trochę mnie to uspokoiło, bo wcześniej się martwiłam, zwłaszcza że wracamy dopiero jutro po południu; parę dni temu starsza kotka u znajomej wystraszyła się odpustowej petardy i wybiła sobie ząb spadając z wysokiej półki. Eris nie reaguje nerwowo. Myślę, że w najgorszym razie po prostu pójdzie położyć się pod łóżko...
Obrazek <<< Rękodzieło psychodeliczne i kocie

Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 3397
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Sylwester, petardy i koty

Post autor: Yolla » 31 gru 2015, 12:54

Dorszka pisze: U mnie często idą do okna, i oglądają, .
A ja myslałam, ze moje są wyjątkowe bo włażą na kuchenny blat żeby oglądać fajerwerki <lol>
obrazekobrazek
************************* "THE MORE YOU NOW, THE LESS YOU NEED" ****************************

ODPOWIEDZ