Lizanie po twarzy.

Niewielu z nas jest behawiorystami, ale sporo ma koty już bardzo długo, i może uda nam się pomóc w lżejszych przypadkach. W tych trudniejszych pomożemy znaleźć pomoc profesjonalisty.
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 8232
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: Audrey » 08 paź 2013, 21:15

jasminka pisze:Są domy w których sypialnia jest dla kotów niedostępna także na forum,ja chciałabym aby moja Misia ze mną spała ale ona woli swój koszyk :((((
Są domy w których stoły i blaty są zakazane. My nie pozwalamy na chodzenie po stole i blacie, ale co kot robi, gdy nas nie ma. Śmiem podejrzewać, że na stół też wchodzi.
Mnie bardzo cieszą takie nocne odwiedziny, bo w ciągu dnia nasz kot niestety nie przesiaduje na naszych kolanach. :-)

Awatar użytkownika
Snusia
Hodowca
Posty: 3887
Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
Hodowla: Miziaki*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: Snusia » 08 paź 2013, 21:45

;-)) Ja po prostu uważam,że skoro ja chcę leżeć to leżę,chcę się przytulić przytulam,chcę dać TZ-towi buziaka-daję. <mrgreen>
To samo moje koty,chcą się tulić,proszę
Włażą i śpią na mnie- tak mi dobrze,tak mi rób <lol>
Koty są zdrowe,szczepione,nie uważam,żeby nadmierny kontakt komuś zaszkodził,ale to już każdego sprawa.
U mnie jest wolna amerykanka,koty mają dostęp wszędzie,traktowane są tak samo.Myślę,że dlatego są takie kochane i chyba też dlatego maluszki mi się pięknie socjalizują ;-))
Magda, Miziaki*PL
Obrazek

Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 6190
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: jasminka » 08 paź 2013, 21:53

Snusiu i dlatego ja uważam że należy uszanować czyjąś decyzję :-) to że u mnie kot nie może na stół wejść nie znaczy że jak go tam zobaczę to go zbiję czy coś wystarczy że powiem ''nie wolno''i schodzą na krzesło,teraz mam w domu maluszka który włazi wszędzie a ja za każdym razem kiedy wejdzie na stół zdejmuję go i mówię nie wolno :-)
Iza

Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 8232
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: Audrey » 08 paź 2013, 21:57

jasminka pisze:Snusiu i dlatego ja uważam że należy uszanować czyjąś decyzję :-) to że u mnie kot nie może na stół wejść nie znaczy że jak go tam zobaczę to go zbiję czy coś wystarczy że powiem ''nie wolno''i schodzą na krzesło,teraz mam w domu maluszka który włazi wszędzie a ja za każdym razem kiedy wejdzie na stół zdejmuję go i mówię nie wolno :-)
U nas jest tak samo. I kot wie, że trzeba zejść, choć czasami czeka, a może
zmienimy zdanie. <lol>

kotku
Posty: 6291
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: kotku » 08 paź 2013, 22:03

My ze stołem mamy kompromis :) Jeśli na stole jest ogólny bajzel, nie ma tam jedzenia ani nic - bardzo proszę, mogą sobie tam leżakować czy asystować gdy np. w kuchni coś pichcę.
Gdy tylko mam w planach jeść - koty zmykają na krzesła albo na podłogę i grzecznie się do tego stosują ;-)) Nie chodzą również po stołach gdy są goście żeby ich to nie gorszyło <lol>
W łóżku z nami śpią, ale raczej wolą leżeć w nogach. Włażą mi zawsze do łazienki, ale i to mi nie przeszkadza. Nie pozwalam im włazić do szafy, bo nie cierpię ubrań w sierści choć tego i tak nie da się całkiem uniknąć.
A za lizaniem kotków po twarzy i całowaniem w nos bardzo bardzo tęsknię ;-(

Zdecydowanie zgadzam się ze zdaniem, że to koty nas wychowują. Gdy przygarnęłam kota myślałam, że tyle go nauczę, na to mu pozwolę a na tamto nie. Phi. rzeczywistość i uczucia wiele zmieniają.
Zuza

obrazek obrazek

Awatar użytkownika
iwus
Posty: 1003
Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: iwus » 08 paź 2013, 22:18

U nas podobnie ze stołem, jak u kotku <mrgreen> Jemy, kot nie może wejść na stół - siedzi na stołku, ewentualnie łapki przednie są na stole, ale nie pozwalamy wejść dalej. Nie ma jedzenia, kot może wejść. No przecież on ma taką ciekawość w sobie, że musi wszystko widzieć, obwąchać :-) A sypialnia i łóżko - no ja czekałam, żeby w końcu zdecydował się spać z nami <lol> Drzwi od sypialni, przed przybyciem kota zamykane, teraz są ciągle otwarte. Bo jak ja widzę, że on lubi się miziac, łazi za mną i miałkaniem wymusza tulanki, to jak mam zamknąć przed nim drzwi???? <zakochana>
Obrazek

Awatar użytkownika
Aldonna
Posty: 13
Rejestracja: 23 gru 2012, 17:53
Płeć: k
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: Aldonna » 08 paź 2013, 22:56

Uch, to się porobiło, człowiek napisze jedną rzecz i zaraz się nasłucha, już chyba zapomniałam, jak działają fora dyskusyjne ;).
Kotek ma swoje zachcianki, ale tak jak ja nie zmuszam jej do zabawy, jak widzę, że nie ma ochoty, tak ją uczę, że ja też nie wszystkie jej psoty będę z cierpliwością anioła tolerować. Jak jest grzeczna, to może ze mną spać, a jak szaleje, że żyć nie daje, to śpi na drapaku w kuchni i jakoś dramatu nie ma. Nie wygląda mi to na kazus dziecka płaczącego w nocy, z całym szacunkiem, choć dzieci nie mam, to co ja tam wiem ;). Dużo sobie do mojego posta dopowiedziałyście :-).
A, i lizać mnie po uszach przestała, bo – jak mi się zdaje – po paru nocach zobaczyła, że to nie jest sposób na zwrócenie na siebie uwagi... i po prostu teraz kładzie się koło mnie spać, już bez lizania. I wszyscy wyglądają na zadowolonych :).
Wicca Isena*PL (3.04.2013), zwana w domu Kirą, mieszka z nami od 27.07.2013

Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 36413
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: yamaha » 09 paź 2013, 08:10

Osobiscie zgadzam sie z Aldona. Jesli cos w zachowaniu mojego zwierzecia mi nie odpowiada, to NIE BEDE tego tolerowac.
Kot to kot.
Nie dziecko.
I jakos zupelnie mi nie "podchodzi" porownanie przychodzenia do lozka kota, zeby "sie pomiziac" do nocnego placzu dziecka. :nie:
Obrazek Nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś. Obrazek

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9737
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: maga » 09 paź 2013, 08:16

Ja uważam, ze Mago bardzo ładnie napisala wszystko :-)

Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 36413
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lizanie po twarzy.

Post autor: yamaha » 09 paź 2013, 08:18

Mago pisze:Dziewczyny, słówko ode mnie, bo czuję nadciągające chmury burzowe... :-)
Nie o to chodzi, by koty nie miały żadnych zakazów. Granice są potrzebne wszystkim, kotom również.
Myślę, że zarówno Lenie jak i Danusi chodzi o coś innego, a mianowicie, o chęć rozumienia kociego świata. To co dla nas jest upierdliwym i męczącym lizaniem, dla kota jest nawiązaniem kontaktu, przekazaniem jakiejś informacji. Stanowisko "wywalania z sypialni" nie prowadzi do porozumienia, no niestety.
Czy pozwalać się lizać po twarzy? Jak to komuś przeszkadza, to osobiście uważam, że nie. Jestem zdania, że można z kotem wypracować inną formę kontaktu, oduczyć tego lizania. Tak, jak można oduczyć podgryzania. Tylko to wymaga pracy i ogromu cierpliwości, a przede wszystkim chęci.
:ok: Doskonale ujete :ok:
Obrazek Nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś. Obrazek

ODPOWIEDZ