wyjazd bez kota

Niewielu z nas jest behawiorystami, ale sporo ma koty już bardzo długo, i może uda nam się pomóc w lżejszych przypadkach. W tych trudniejszych pomożemy znaleźć pomoc profesjonalisty.
Awatar użytkownika
aneby
Posty: 1039
Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
Płeć: K
Skąd: Kraków

Re: wyjazd bez kota

Post autor: aneby » 12 cze 2013, 10:00

U mnie na czas wyjazdu do kotów przeprowadzi się moja mama. Uznaliśmy, że tak będzie najlepiej, bo w mamy mieszkaniu pełno jest pełno nici, igieł, fiołków alpejskich i innych niebezpiecznych rzeczy.
Chwilowa zmiana opiekuna i tak będzie dla kotów stresem :-/////
obrazek obrazek

kinus
Hodowca
Posty: 5517
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Re: wyjazd bez kota

Post autor: kinus » 12 cze 2013, 10:08

wg mnie w tak młodym wieku kociaka najważniejsze dla niego, żeby stale ktoś był
godzina dziennie to trochę mało
dlatego albo kot do córki, albo córka do kota powinna się przeprowadzić
Kinus hodowla kotów brytyjskich Kabrirus*PL
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13074
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: wyjazd bez kota

Post autor: Dorszka » 12 cze 2013, 11:48

Witam,

Tak, przy tak małym kocie "dochodzenie" w ciągu dnia odpada. Jeśli córka nie będzie mogła zamieszkać, trzeba będzie kotka przeprowadzić. Ale zrobiłabym wszystko, żeby córkę uprosić o przenosiny.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 2247
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: wyjazd bez kota

Post autor: EwaL » 22 kwie 2014, 09:41

Czas wyjazdów i wakacji się zbliża i mam w tym roku mały problem. I mam i nie mam.
W czerwcu śmigamy z mężem do Toskanii na 2 - 3 tygodnie. Na ten czas przyjadą moi rodzice z Poznania do opieki nad Lolkiem (teściową kot ignoruje (w najlepszym wypadku) <lol>).
Lolek akceptuje moich rodziców, babcia z Poznania (jak przyjeżdża) gania sie z nim od 6 rano, wozi w tunelu i robi inne fajnokocie rzeczy <lol> .
O kota będę spokojna, ale czy nie należy kupić na wszelki wypadek Feliwaya do kontaktu? Czy ten zapach nie zaburzy mu jakiejś równowagi zapachów w domu? Już sama nie wiem. Może będzie mniej tęsknił?
Lolek ur. 20.09.2012

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9737
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: wyjazd bez kota

Post autor: maga » 22 kwie 2014, 10:31

Jak ich lubi to nie trzeba :) Oj będziesz mieć rozpuszczonego kota po powrocie <lol>

też tak mam <gwiżdże>

ODPOWIEDZ