Żywienie kota brytyjskiego

Wszystko na temat karm, prawidłowego żywienia, a niekiedy, w miarę możliwości, pierwsza pomoc w razie kłopotów na tle żywieniowym.
bienia
Posty: 7
Rejestracja: 08 gru 2013, 15:58
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: bienia »

dziękuję za sugestie :) Problem w tym że u mnie nie ma już chyba trudno dostępnych miejsc...moje mieszkanie już raczej zostało przez niego opanowane,jest strasznie ciekawski a wszystkie wysokie meble sa w zabudowie wiec niestety... ale pomyślę, może jest coś co mi teraz nie przyszło do głowy! :) Coś płaskiego na mokre na pewno znajde :)
Rozumiem, że to nie jest dobry pomysł, abym mokre mu wykładała tuz przed snem i w tym samym momencie chowała suche? I suche wracałoby nad ranem? Wiem że kombinuję alę mam strumień myśli w głowie ;) Pozdrawiam wszystkich :)

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13869
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: Dorszka »

To bardzo dobry pomysł :)

Moja Vesper je wszystko prawie z dywanika :)
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
teodor
Posty: 193
Rejestracja: 09 gru 2017, 15:35
Płeć: Kocur
Skąd: Warszawa

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: teodor »

Moi drodzy. Od jakiegoś czasu mierzyłem się z napisaniem tego postu.
Otóż mam przeczucie, że nasz kotek Orionek jest nieszczęśliwy z powodu przejścia na mokrą karmę.
Powodem przejścia na mokre było wykrycie struwitów. Wcześniej karmiliśmy mieszanie, ale zawsze duuuużo bardziej lubiana była sucha karma. Miseczki z wodą ustawione na ścieżce, fontanna wszystko to nie sprawiało, że woda była spożywana w należytej ilości. Doszło do tego, że było jedno siku dziennie. Po jakimś czasie zrobione badania i kryształy. Domyślaliśmy się, że pije za mało i dopajaliśmy. Ale ile można!? Nie dość, że na co dzień nie ma takiej możliwości(praca) to jeszcze nasz widok ze strzykawką w ręku skutecznie Orionka do nas zniechęcił. Uważam, że zrobiliśmy wszystko żeby miał wodę, pił itd...
Trudna przeprawa była z wprowadzeniem karmy mokrej. Próbowaliśmy dosłownie chyba wszystkich dostępnych na rynku(z tych prawdziwych pełnowartościowych) i udało się, ale tak na 70%.
Tak nie do końca właśnie się udało. Jedzenie praktycznie zawsze musi być świeże. Jak jest zostawione na parę godzin, to wszamane jest część z reszty robią się suchary. Puszka nigdy nie jest zjedzona do końca.
Dlaczego przeszliśmy i tkwimy w mokrym żarciu?
Odkąd zupełnie zrezygnowaliśmy z suchego Orionek nie ma problemu ze struwitami. Bez żadnych leków od roku badania są wzorowe. Cieszymy się oczywiście bardzo.
Przekonany jednak jestem, że nasze kocio nie jest szczęśliwe z faktu jedzenia puszek. Chodzi mi też o ekonomię, naturalnie bardzo mi szkoda jak wyrzucamy do kosza 3zł dziennie.
Chrupki na nasze dziecko działają jak wołowina. Biegnie do nich jak rakieta i po ich zjedzeniu drze się ze szczęścia.
Stoimy zatem przed wyborem. Szczęście, czy zdrowie? Mnie już kończą się pomysły co zrobić. Czy można to połączyć? Czy można od czegoś na nowo zacząć żeby nie popełnić jakiegoś błędu? Katować kota mokrą karmą, czy uszczęśliwić suchą i dokładać do diety jakiś zakwaszający suplement diety który mniejszy ryzyko powstawania struwitów.
Problem jest dość złożony, bo tak źle i tak niedobrze.

Karioka
Posty: 805
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: Karioka »

A próbowaliście jakoś dosypywać suchą karmę do mokrej tak żeby trochę nasiąkła?

Bo rozumiem, że jak zrobicie pół na pół to nie ruszy mokrego tylko będzie czekał na kolejną porcję suchego?

Ja teraz też mam sytuację ze struwitami u Jadzi i staram się złapać mocz od Celinki, ale mi się jakoś nie udaje 😡, a myślę, że mam duże prawdopodobieństwo, że u niej też nie będzie jak należy.

Moje są sucholubne, z mokrego akceptują tylko bulion - taką zupę z puszki dla kotów, no i mają miski i fontanny, ale nie uchroniło to przed tym problemem.

Ja zdecydowałam się na suplementy.
Kolejny raz też podejmę próby z mokrym.

Można też rozważyć podawanie karmy specjalistycznej, ale znowu one są w większości, jeśli nie wszystkie, na zbożu.

Jeśli lubi galaretki to można samemu w domu zrobić, nie pamiętam dobrze, ale ktoś tu na forum radził gotować chyba skrzydełko i później dodać trochę żelatyny i wstawić do lodówki. Zawsze to jakaś woda. Tego też spróbuję.

Chyba nikt nie pomoże Ci w tej decyzji, ale znowu jeśli kot wpada w depresję to dołoży to kolejnych problemów zdrowotnych.

Powodzenia.
Dorota

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9792
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: Mago »

A dlaczego kot nie może dostawać jednego i drugiego? Naprawdę nie dajmy się zwariować... Struwity to nie rak, żeby nie dało się tego wyprostować jeżeli będzie nawrót. Skoro kot aż tak kocha suche to bym mu je zapewniała, może w drobnych porcjach, aby się nie najadał i aby nadal było miejsce w brzuszku na mokre porcje. Nie wiem jakie suche lubi, zakładam że dobierzesz coś dobrej jakości. Można kupić taki :automat na karmę
Ja go mam i podaję w nim mokre jak oboje z mężem jesteśmy cały dzień w pracy. Spokojnie można zrezygnować z wkładów chłodzących i rozsypać chrupki w odpowiednich porcjach w rozstawie kilku godzin. Kot będzie miał to co lubi, Wy będziecie mieć kontrolę nad ilością. Raz na jakiś czas skontrolować pH. Tak, woda jest najważniejsza, a sucha karma jest gorsza od mokrej, ale naprawdę nie ma sensu szaleć w tym temacie, wyrzucać jedzenia, bo to oprócz pieniędzy było kiedyś życiem krowy, kury, czy innego stworzenia i należy mu się, że tak to ujmę szacunek...
Nie sądzę by zabiło Waszego kota wprowadzenie niewielkich ilości, dobrej jakości, suchej karmy. Radość z jedzenia też jest ważna. W ogóle, uczucie szczęścia jest w życiu najważniejsze :)
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1994
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: agniecha »

Małgosiu ogromnie mi sie spodobało to co napisałaś :kwiatek:
Tak na marginesie dodam,że moja Cleo jest kotem sucholubnym i kiedyś była tylko na suchym co absolutnie nie miało wpływu na jakość jej moczu .Taka uroda kota. Teraz dostaje mokre dla towarzystwa z Tosią i wypija zupkę,a reszta, ku radości Tośki, jest dla niej :lol:

Awatar użytkownika
teodor
Posty: 193
Rejestracja: 09 gru 2017, 15:35
Płeć: Kocur
Skąd: Warszawa

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: teodor »

Karioka pisze:
05 sty 2020, 00:10

Ja zdecydowałam się na suplementy.
Jakie?
Karioka pisze:
05 sty 2020, 00:10
Można też rozważyć podawanie karmy specjalistycznej, ale znowu one są w większości, jeśli nie wszystkie, na zbożu.
To nie tylko chodzi o to, że w składzie jest zboże. Taka karma, to nakręcanie spirali. Pomaga doraźnie a potem problem wraca. Nie uśmiecha mi się Orionkowi do końca życia podawać karmy weterynaryjnej skoro na dobrym mokrym jest ekstra. Dlatego zastanawiam się nad tym czy w tym przypadku jest jakiś "złoty" środek?
Karioka pisze:
05 sty 2020, 00:10
Jeśli lubi galaretki to można samemu w domu zrobić, nie pamiętam dobrze, ale ktoś tu na forum radził gotować chyba skrzydełko i później dodać trochę żelatyny i wstawić do lodówki. Zawsze to jakaś woda. Tego też spróbuję.
Powodzenia.
Są też dostępne np zupki, gdzie jest dużo wody i mało wkładu. Moments w Maxizoo ma coś takiego dostępnego.
Mago pisze:
05 sty 2020, 11:46
A dlaczego kot nie może dostawać jednego i drugiego? Naprawdę nie dajmy się zwariować... Struwity to nie rak, żeby nie dało się tego wyprostować jeżeli będzie nawrót.
Też właśnie o to chodzi. Ja bym był szczęśliwy jakby jadł np. tylko groszki i piłby do tego tyle że wyciągałbym 5 kul siku na dobę. Problem w tym, że groszki uwielbia i nie chce pić a jak nie pije to już wiadomo co się dzieje. W naszym przypadku ciężko mokre połączyć z suchym, bo jak jest podawane suche, to mokre praktycznie jest nie "tykane"
Mago pisze:
05 sty 2020, 11:46
...wyrzucać jedzenia, bo to oprócz pieniędzy było kiedyś życiem krowy, kury, czy innego stworzenia i należy mu się, że tak to ujmę szacunek...
Wydaję mi się, że poszłaś tu krok za daleko.
Myślę, że w 99,9% przypadków nawet najlepsze karmy dla zwierząt bazują na odpadzie. Oczywiście jest różnica między tymi odpadami. Bo mogą to być części z ubojni które wśród ludzi nie cieszą się jakąś ogromną popularnością (stąd w wielu przypadkach przewaga podrobów) w tańszych karmach jest też pewnie tzw. bakutil i to jest dopiero konkretne badziewie. Niestety wszystko musi spiąć się ekonomicznie. Taka prawda, nic się na to nie poradzi.
Więc moim zdaniem Twój zarzut o wyrzucaniu jedzenia i szacunku dla zabitych zwierząt jest mocno na wyrost.
Patrząc na to możemy pójść jeszcze dalej. Może zastanówmy się ile różnych produktów kupujemy i ich nie wykorzystujemy, ile jedzenia w każdym domu marnuję się w święta? Może wszyscy powinniśmy stać się weganami? A skoro my, to może także nasze koty, psy? Przecież ograniczyli byśmy wtedy emisję Co2 do atmosfery przez zmniejszenie produkcji wołowiny.
Trzeba zatem zacząć od siebie a potem zacząć pouczać innych, bo ci inni już są pouczeni.
Mam określony problem i dlatego poprosiłem o pomoc. Mam kota od 2 lat dlatego pomyślałem, że ktoś bez zbędnych docinek coś wymyśli.
[/quote]
Mago pisze:
05 sty 2020, 11:46
Radość z jedzenia też jest ważna. W ogóle, uczucie szczęścia jest w życiu najważniejsze :)
Dlatego powstał ten wątek.

Karioka
Posty: 805
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: Karioka »

Co do suplementów to Urinodol i UrinaryMet.
Urinodol w tabletkach dopyszcznie i UrinaryMet raczej też. Co do tego drugiego to zamówiłam i pastę i tabletki bo nie bardzo jestem w stanie znaleźć miejsce w necie w którym byłoby możliwe dokładne porównanie składu. Raz znalazłam, że zupełnie inny skład a raz, że całkiem podobny. Oba produkty firmy Dolfos. No i można się zaopatrzyć w paski do mierzenia ph w domu.
Zajrzyj do tematu z interpretacją wyników badań moczu.

Co do zupek ja daję od Miamora, są trzy smaki.

I nie mogę się powstrzymać, ale nie sądzę żeby Mago chciała Cię pouczać czy docinać o szanowaniu jedzenia. Przeczytałam jej post 2 razy i nie dopatrzyłam się chęci wytykania czegokolwiek.

Ty napisałeś o tym, że nie "cieszy" Cię wyrzucanie 3 zł do kosza, Mago napisała o szacunku do jedznia i tego skąd się ono bierze. Nie zarzuciła Ci że wyrzucasz jedzenie to jesteś niedobry.
Podała Ci pewne rozwiązanie z maszyną do wydzielania karmy, które uzasadnia w ten sposób, a które miało Ci pomóc nie wyrzucać lub wyrzucać mniej i zadbać żeby kot miał cały czas dostęp do świeżej karmy.
A szacunek dla pożywienia jest ważny.
Prawda jest taka, że każdy wyrzuca jedzenie, mniej lub więcej, ale się zdarza.
Ważne jest to aby starać się robić tak żeby nie wyrzucać.
Dorota

Karioka
Posty: 805
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: Karioka »

I ucięło mi w trakcie edytowania...

Nikt Ci nie poda niestety złotego środka, każdy kot może mieć swój własny, inny.
Możesz wypróbować pomysły innych forumowiczów.
Ale tylko Ty znasz swojego kota i masz go pod ręką żeby coś wypróbować. I znaleźć złoty środek na swojego kota.

Może on będzie wolał galaretkę, a może zupę? Może woli pić z filiżanki, szklanki albo z kieliszka do wina? A może z garnka postawionego na kuchence? A może wywar z kurczaka?
Może trzeba zmienić miejsca gdzie stoi woda?

W każdym razie, jeśli kot jest po roku niezadowolony z tego że nie dostaje suchego, zastanowilabym się czy nie warto do niego wrócić. I spróbować różnych pokojowych sposobów na dopajanie.
Dorota

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9792
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Żywienie kota brytyjskiego

Post autor: Mago »

:shock: :shock: :shock:



:lol:
Teodor, Ty masz chyba dziś słabszy dzień. Tyle ode mnie w tym temacie.
________________________________
Mago

ODPOWIEDZ

Wróć do „Żywienie kota/Feeding cats”