Iiiiiiii miał być miot

Zalesie Górne, koty czekoladowe w odmianach gładkich, szylkretowych i z bielą
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 7792
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Kamiko » 11 cze 2012, 00:55

Szlak by to , ryczeć mi się chce .
Ala trzymaj się :hug:
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-przy-okazji
Zaglądajcie tam , psiaki też przecież kochamy :)

Obrazek

O-l-g-a
Hodowca
Posty: 618
Rejestracja: 18 sie 2009, 23:43
Hodowla: Bri-Misie*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: O-l-g-a » 11 cze 2012, 01:23

moje stado tez na RC, nic się nigdy nie działo

Aleks a miałaś miot po tej samej parze ?
czasem zdarza się, ze dany kocur daje liczne i zdrowe potomstwo z różnymi kotkami. Dana kotka tak samo, a skojarzenie akurat tej pary skutkuje miotem z wadami.

W zasadzie to inbreed jest wtedy pomocny, bo jeśli cokolwiek by się recesywnego cholernego niosło to wtedy wyjdzie.

tak sobie gdybam,
przerażające jest gdy nie znamy przyczyny,
być może też nie poznamy nigdy, ale warto przeanalizowac co tylko się da.
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
dobrochna
Hodowca
Posty: 699
Rejestracja: 31 mar 2010, 14:14
Hodowla: Aydindril*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: dobrochna » 11 cze 2012, 09:19

W tym wypadku nie stawiałabym na czynnik genetyczny, podejrzewane wodogłowie praktycznie w nikłym stopniu powodowane jest przez anomalie genetyczne.
W tym wypadku wodogłowie mogło być spowodowane deformacjami w obrębie kośćca, które spowodowały niedrożność w przepływie płynu mózgowo-rdzeniowego.

Taki stopień deformacji kośćca u płodów i ich skala charakterystyczny jest dla jakiegoś wirusa, ale raczej nie stawiałabym na wołowinę jako źródło zakażenia.
Możliwe, że kotka niezauważenie przeszła w czasie ciąży jakąś popularną wirusówkę, w końcu kotki w ciąży bywają senne i dużo odpoczywają, często objawów można po prostu nie zauważyć. Organizm kotki szybko poradzi sobie z chorobą, jednak na płodach odciśnie ona już nieodwracalne piętno.

Jest jeszcze opcja na niedobory wit. D i wit. A - których efektem mogą być deformacje układu kostnego u płodów, jednak skala niedoboru musiał by być znacząca, jeśli kotka w diecie miała by w przeważającej większości niesuplementowanego mięso ta przyczyna staje się realna.

Strasznie mi przykro i szczerze współczuje straty gromadki ;-(
Dobrochna
Obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 12916
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Dorszka » 11 cze 2012, 12:23

dobrochna pisze:Taki stopień deformacji kośćca u płodów i ich skala charakterystyczny jest dla jakiegoś wirusa, ale raczej nie stawiałabym na wołowinę jako źródło zakażenia.
Możliwe, że kotka niezauważenie przeszła w czasie ciąży jakąś popularną wirusówkę, w końcu kotki w ciąży bywają senne i dużo odpoczywają, często objawów można po prostu nie zauważyć. Organizm kotki szybko poradzi sobie z chorobą, jednak na płodach odciśnie ona już nieodwracalne piętno.

Jest jeszcze opcja na niedobory wit. D i wit. A - których efektem mogą być deformacje układu kostnego u płodów, jednak skala niedoboru musiał by być znacząca, jeśli kotka w diecie miała by w przeważającej większości niesuplementowanego mięso ta przyczyna staje się realna.
Dobrochna mnie ubiegła, dokładnie tak to wygląda. Od 7 lat u mnie wszystkie kotki w trakcie ciąży są na wetrynaryjnym RC - nie jako jedynej karmie oczywiście, ale mają do niej stały dostęp. Na pewno przyczyną nie jest karma jako taka.

To nie ma żadnego znaczenia, że kot nie wychodzi, infekcję może przejść zawsze. Niestety, surowa wołowina może być źródłem różnych nieciekawych mikrobów, z którymi dorosły kot doskonale sobie radzi, ale zakażenie w trakcie ciąży dla kotki skończy się, jak to Dobrochna napisała, wadami właśnie dla płodów. Najgroźniejsze są infekcje na etapie kształtowania się poszczególnych narządów. Nie wyjdą żadne przeciwciała, bo przecież nikt nie bada krwi pod kątem wszelkich wirusów czy bakterii, jakie kot może złapać. Jest ich znacznie, znacznie więcej, niż FeLV i FIV. Do Snusi - suchy Grau jest bardzo kiepską jakościowo karmą.

Aleks1, jest mi ogromnie, ogromnie przykro, nie było mnie na forum przez 3 dni, otworzyłam wątek w nadziei na same dobre i radosne wieści. Jest mi podwójnie przykro, że musiałaś podjąć tak trudną decyzję, to dodatkowy ból przy stracie naszych kotów.

Przytulam mocno :hug:
Dorszka, Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL
Obrazek obrazek

Aleks_1
Hodowca
Posty: 495
Rejestracja: 28 lut 2011, 10:02
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Aleks_1 » 11 cze 2012, 12:42

O-l-g-a pisze:moje stado tez na RC, nic się nigdy nie działo

Aleks a miałaś miot po tej samej parze ?
czasem zdarza się, ze dany kocur daje liczne i zdrowe potomstwo z różnymi kotkami. Dana kotka tak samo, a skojarzenie akurat tej pary skutkuje miotem z wadami.

W zasadzie to inbreed jest wtedy pomocny, bo jeśli cokolwiek by się recesywnego cholernego niosło to wtedy wyjdzie.

tak sobie gdybam,
przerażające jest gdy nie znamy przyczyny,
być może też nie poznamy nigdy, ale warto przeanalizowac co tylko się da.
Kulek jest ojcem kilku miotów:
Maja (BLH) - miot na F,
Venus (BRI) - miot na G,
Galmarra (BRI) - miot na H,
3 mioty w zaprzyjaźnionych hodowlach.
To pierwszy miot tej pary.
Natomiast miałam miot imbreedowy po tym kocurze.
Krycie było syn na matkę - więc imbreed bardzo bliski. Celem było uzyskanie cynamonu, którego nie uzyskałam.
Co dla mnie ważne:
1. kotka urodziła samodzielnie.
2. wszystkie kocięta żywe - szt 5.
3. wszystkie kocięta na razie zdrowe.
Jeden mieszka u mojej przyjaciółki i jest regularnie badany - nic mu nie dolega.

O-l-g-a
Hodowca
Posty: 618
Rejestracja: 18 sie 2009, 23:43
Hodowla: Bri-Misie*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: O-l-g-a » 11 cze 2012, 13:02

to przy takim inbreedzie wyszłoby, gdyby coś się niosło,
przynajmniej wiesz, że to nie genetyka
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Snusia
Hodowca
Posty: 3887
Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
Hodowla: Miziaki*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Snusia » 11 cze 2012, 17:52

Dziękuję p.Dorotko za opinię na temat karmy Grau.Ja raczej zostanę przy Royalu i mastery bo najzwyczajniej Besna nic innego nie chce wziąć.
Chciałabym nadmienić jeszcze jedno....moja wetka zasugerowała też w drugą stronę ( analizujac karmy i suplementy) że NADMIAR vit D i A rowniez jest szkodliwy...wiec może czasami suplementacja nie jest wskazana...szczególnie jesli kotka jest w dobrej kondycji i zjada dobra jakosciowo karmę ?
Magda, Miziaki*PL
Obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 12916
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Dorszka » 11 cze 2012, 18:07

Snusia pisze:...moja wetka zasugerowała też w drugą stronę ( analizujac karmy i suplementy) że NADMIAR vit D i A rowniez jest szkodliwy...wiec może czasami suplementacja nie jest wskazana...szczególnie jesli kotka jest w dobrej kondycji i zjada dobra jakosciowo karmę ?
Tak, to prawda, szczególnie w początkowej fazie ciąży nadmiar witaminy A jest bardzo szkodliwy, ma działanie teratogenne, czyli może doprowadzić do uszkodzenia zarodków, wad rozwojowych, a nawet obumarcia zarodków.
Bardzo przepraszam Aleks1 za tyle postów w jej wątku, przeniosę je wszystkie do wątku na temat ciąży, jak tylko uporam się z zaległościami na forum.
Dorszka, Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL
Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 12916
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Dorszka » 11 cze 2012, 18:08

Mam nadzieję, że liliowe maleństwo ciumka z całych sił i przybiera, bardzo mocno trzymam za Was kciuki.
Dorszka, Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL
Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
dobrochna
Hodowca
Posty: 699
Rejestracja: 31 mar 2010, 14:14
Hodowla: Aydindril*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: dobrochna » 11 cze 2012, 18:45

Dorszka pisze:
Snusia pisze:...moja wetka zasugerowała też w drugą stronę ( analizujac karmy i suplementy) że NADMIAR vit D i A rowniez jest szkodliwy...wiec może czasami suplementacja nie jest wskazana...szczególnie jesli kotka jest w dobrej kondycji i zjada dobra jakosciowo karmę ?
Tak, to prawda, szczególnie w początkowej fazie ciąży nadmiar witaminy A jest bardzo szkodliwy, ma działanie teratogenne, czyli może doprowadzić do uszkodzenia zarodków, wad rozwojowych, a nawet obumarcia zarodków.
Bardzo przepraszam Aleks1 za tyle postów w jej wątku, przeniosę je wszystkie do wątku na temat ciąży, jak tylko uporam się z zaległościami na forum.
Ostatnie zdanie <offtopic>
Jeśli chodzi o przedawkowanie to chyba chodzi o wit. A i E, nie D. :-)
Wit. D praktycznie nie da się przedawkować, dlatego tylko niedobór tej witaminy jest bardzo niebezpieczny.
Dobrochna
Obrazek

Odpowiedz