Interpretacja wyników badania moczu

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13740
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: Dorszka » 02 sty 2020, 23:52

Czyli obraz nerek w USG nie był idealny. Nie jestem lekarzem, nie znam się na tym, ale kierowałabym uwagę w stronę nerek. Więc tak, jak powiedzieli lekarze, za 3 miesiące powtórzyłabym badania, profil nerkowy, USG, mocz, ale bez paniki. Mądry lekarz poprowadzi :serce: Na pewno trzeba zabrać się za walkę ze struwitami, na pewno lekarz dał coś na zakwaszanie. Nie pamiętam, jak żywione są koty, przejście na mokre bardzo wskazane. Dużo wody w wielu miejscach, różne naczynia. Starałam się opisać wszystko tutaj, https://behawiorysta-koci.pl/woda-a-kocie-zdrowie.html Jeśli już Pani czytała to przepraszam, to zebranie wszystkiego, co w sumie i na forum już jest :)
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Karioka
Posty: 467
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: Karioka » 03 sty 2020, 00:36

Dorszka pisze:
02 sty 2020, 23:52
Czyli obraz nerek w USG nie był idealny. Nie jestem lekarzem, nie znam się na tym, ale kierowałabym uwagę w stronę nerek. Więc tak, jak powiedzieli lekarze, za 3 miesiące powtórzyłabym badania, profil nerkowy, USG, mocz, ale bez paniki. Mądry lekarz poprowadzi :serce: Na pewno trzeba zabrać się za walkę ze struwitami, na pewno lekarz dał coś na zakwaszanie. Nie pamiętam, jak żywione są koty, przejście na mokre bardzo wskazane. Dużo wody w wielu miejscach, różne naczynia. Starałam się opisać wszystko tutaj, https://behawiorysta-koci.pl/woda-a-kocie-zdrowie.html Jeśli już Pani czytała to przepraszam, to zebranie wszystkiego, co w sumie i na forum już jest :)
Serdecznie Pani dziękuję ♥
Czytałam chyba wszystko co jest na forum, ale zawsze warto przeczytać drugi raz.

Mamy 2 fontanny, kilka różnych naczyń z wodą od filiżanki po litrową miarkę do wody i produktów sypkich.

Co do żywienia to są sucholubne, niestety, przetestowałam wiele różnych mokrych karm i jakoś nie chcą, jedynie co to 2 razy dziennie dostają taką "zupę" bulion dla kotów, to lubią.
Z suchym próbowałam przejść z Purizona na PoN, ale jakoś im nie smakuje, zamówiłam przed świętami Orijen Regional Red, ale jeszcze nie dotarł 😞

Jeśli chodzi o zakwaszenie to powiedziano mi, że jakiś lek/suplement (?) będzie w poniedziałek, ale zapomniałam nazwy. Jutro będę w gabinecie bo mam nadzieję, że uda mi się złapać mocz drugiej dziewczyny to podpytam.

Może jest jakiś preparat, który może Pani polecić? Czytałam o produkcie Vet Expert, ma dobre opinie, ale nie wiem. Pani doktor jest za zmianą karmy co niekoniecznie mi się uśmiecha, jeśli sytuację można rozegrać inaczej.

Jak to jest z takimi suplementami/lekami? To już się podaje cały czas i robi się w między czasie badania i w zależności od ich wyniku przerwy w podawaniu?

Czytałam w tym wątku, że można badać ph samemu w domu testami paskowymi - faktycznie warto to robić, jest to miarodajne? I czy te paski są jakieś specjalne czy każde do mierzenia ph?

I jeszcze pytanie co to znaczy, że flora bakteryjna jest "mierna" to dobrze czy źle?

Czy jest szansa, że te nabłonki to jakiś przypadek?
Szczerze mówiąc doktor jakoś nie potrafił mi wyjaśnić sytuacji z tymi nerkami podczas usg. Nie było zmian żadnych poza tym że są trochę ciemniejsze niż powinny. Czy zna Pani może jakiś możliwy powód takiej sytuacji?

Jakoś nie widzę opcji, żeby mogła się zatruć czymś, kwiatów nie mam, podłogi myję mopem parowym bez detergentów, środki czystości zamknięte w szafce, i wsytd ale kurz zbieram odkurzaczem, ewentualnie ręcznikiem papierowym zamoczonym w wodzie.
Jedyne co to Milbemax podany gdzieś pod koniec listopada, ale to chyba niemożliwe żeby to był powód?
Jeszcze czasem jakieś liście na balkon wpadną, ale ich nie zjada, a ja je zabieram w miarę jak zauważę.

Serdecznie dziękuję za wszelkie porady :roza:

Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1973
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: agniecha » 03 sty 2020, 06:54

Nie jestem ekspertem,ale powiem Ci jak to wygląda u mojej Tośki . Ponad trzy lata temu był kamień w pęcherzu i operacja. Oczywiście wet zalecił zmianę karmy ,ale odmówiłam ze względu na drugą kotkę. Powiedziałam ,że będę zakwaszać i kontrolować. Obydwie kotki są na PON kurczakowym odkąd skończyły rok. Wet mądry ,dał się przekonać . Tosia dostaje rano 1tbl UrinoDol i 1/4 tbl żurawiny ,a wieczorem 2 tbl UrinaryMet (kiedyś to był UrinoMet ) Poidła i miski wszędzie ,zupka z puszek jak u Ciebie. Mocz sprawdzam paskami do moczu i myślę,że są wiarygodne,bo badania kontrolne to potwierdzają. Kupiłam na allegro zwykłe paski do mierzenia ph moczu . Mocz w labie kontroluję przeciętnie co 3 miesiące,paskami średnio raz w miesiącu. Kiedy widzę,że Tosia idzie do kuwety to macham jej paskiem pod ogonkiem kiedy sika i uciekam zanim się zorientuje. Od trzech lat idealny. Tośka kwitnąca :)
Tosia nigdy nie miała śladu problemów z nerkami,więc w tym temacie nie pomogę. U niej problem był tylko w pęcherzu. Nerki w usg i obrazie krwi były zawsze bez zarzutu.

Karioka
Posty: 467
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: Karioka » 03 sty 2020, 10:21

agniecha pisze:
03 sty 2020, 06:54
Tosia dostaje rano 1tbl UrinoDol i 1/4 tbl żurawiny ,a wieczorem 2 tbl UrinaryMet (kiedyś to był UrinoMet )
Dziękuję bardzo :kwiatek:
A te tabletki są twarde czy to kapsułki do wyciskania?
A jak twarde to czy koty je lubią i same jedzą czy trzeba im "pomóc"?

Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 14284
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole
Kontakt:

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: MoniQ » 03 sty 2020, 10:38

Karioka pisze:
03 sty 2020, 10:21
agniecha pisze:
03 sty 2020, 06:54
Tosia dostaje rano 1tbl UrinoDol i 1/4 tbl żurawiny ,a wieczorem 2 tbl UrinaryMet (kiedyś to był UrinoMet )
Dziękuję bardzo :kwiatek:
A te tabletki są twarde czy to kapsułki do wyciskania?
A jak twarde to czy koty je lubią i same jedzą czy trzeba im "pomóc"?
Twarde są, Urinodol twardszt, UrinaryMet taki bardziej proszkowy... ja rozkruszam tabletkę między łyżeczkami i mieszam z mokrym jedzeniem... Nie wiem czy to lubią, ale jedzą :)
Tymczasem... - blog o kotach, jedzeniu i życiu

http://www.kociklik.pl/

Karioka
Posty: 467
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: Karioka » 03 sty 2020, 12:34

MoniQ pisze:
03 sty 2020, 10:38
Twarde są, Urinodol twardszt, UrinaryMet taki bardziej proszkowy... ja rozkruszam tabletkę między łyżeczkami i mieszam z mokrym jedzeniem... Nie wiem czy to lubią, ale jedzą :)
Dzięki. Niestety u mnie tak nie da rady raczej.

Myślę o paście - UrinaryMet jest skuteczna, tak jak tabletki?

Myślicie, że powinnam stosować oba te preparaty Urinodol i UrinaryMet? Czy tylko ten drugi?

Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1973
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: agniecha » 03 sty 2020, 21:04

Obydwa to tabletki. Tośka nie je sama tylko dostaje do paszczy i tyle. Potem pompkę Enisylu w nagrode i zadowolona :lol: Ja nie bawię sie w rozdrabnianie, bo nigdy nie mam pewności,czy wszystko wejdzie w kota.
Próbowałam na samym początku jakąś pastę, poleconą przez weta, ale ph stało w miejscu . Tą dawkę i leki podpowiedziała mi Danusia :kiss: i u nas to był strzał w dziesiątkę .

Karioka
Posty: 467
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: Karioka » 03 sty 2020, 22:36

agniecha pisze:
03 sty 2020, 21:04
Obydwa to tabletki. Tośka nie je sama tylko dostaje do paszczy i tyle. Potem pompkę Enisylu w nagrode i zadowolona :lol: Ja nie bawię sie w rozdrabnianie, bo nigdy nie mam pewności,czy wszystko wejdzie w kota.
Próbowałam na samym początku jakąś pastę, poleconą przez weta, ale ph stało w miejscu . Tą dawkę i leki podpowiedziała mi Danusia :kiss: i u nas to był strzał w dziesiątkę .
Ale ta pasta to wygląda jakby była odpowiednikiem właśnie tych tabletek co Ty podajesz. Podaje się kotu 2 gramy dziennie według opisu.

Czyli te tabletki co dajesz rano + ta pasta wieczorem powinno być odpowiednikiem Twojej wersji.

We wtorek jeszcze będę rozmawiać z lekarzem to zobaczę co powie, ale w pierwszej rozmowie chciała żebym karmę zmieniła, a Jadzia jest dość wrażliwa na zmiany żywieniowe, a Celinka jest uczulona na gluten. Więc dopóki się da nie chcę zmieniać karmy.

Trochę mi ta pasta na rękę bo wyjeżdżam na tydzień jeszcze w styczniu, a Kacper nie sądzę żeby był w stanie Jadzi tabletkę podać bo mi jest dość ciężko, choć podchodzę do tematu raczej stanowczo. A pastę jej poda.

A jak zacznę już coś podawać to po jakim czasie powinno się zmniejszyć ph?

Karioka
Posty: 467
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Interpretacja wyników badania moczu

Post autor: Karioka » 03 sty 2020, 23:07

Karioka pisze:
03 sty 2020, 22:36
agniecha pisze:
03 sty 2020, 21:04
Obydwa to tabletki. Tośka nie je sama tylko dostaje do paszczy i tyle. Potem pompkę Enisylu w nagrode i zadowolona :lol: Ja nie bawię sie w rozdrabnianie, bo nigdy nie mam pewności,czy wszystko wejdzie w kota.
Próbowałam na samym początku jakąś pastę, poleconą przez weta, ale ph stało w miejscu . Tą dawkę i leki podpowiedziała mi Danusia :kiss: i u nas to był strzał w dziesiątkę .
Ale ta pasta to wygląda jakby była odpowiednikiem właśnie tych tabletek co Ty podajesz. Podaje się kotu 2 gramy dziennie według opisu.

Czyli te tabletki co dajesz rano + ta pasta wieczorem powinno być odpowiednikiem Twojej wersji.

We wtorek jeszcze będę rozmawiać z lekarzem to zobaczę co powie, ale w pierwszej rozmowie chciała żebym karmę zmieniła, a Jadzia jest dość wrażliwa na zmiany żywieniowe, a Celinka jest uczulona na gluten. Więc dopóki się da nie chcę zmieniać karmy.

Trochę mi ta pasta na rękę bo wyjeżdżam na tydzień jeszcze w styczniu, a Kacper nie sądzę żeby był w stanie Jadzi tabletkę podać bo mi jest dość ciężko, choć podchodzę do tematu raczej stanowczo. A pastę jej poda.

A jak zacznę już coś podawać to po jakim czasie powinno się zmniejszyć ph?
A nie, pasta ma inny skład 😞

ODPOWIEDZ

Wróć do „Układ moczowy”