Łzawiące oczy u kociąt

Awatar użytkownika
vicola
Hodowca
Posty: 108
Rejestracja: 18 sie 2014, 20:29
Hodowla: MKluseczki*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin
Kontakt:

Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: vicola » 22 gru 2015, 21:22

Witam ponownie,
chciałabym zapytać o pielęgnację oczu kociąt. Odkąd kocięta Sisi (urodzone 7.12) zaczęły otwierać oczka, to mam wrażenie, że często im łzawią. Są takie mokre, jakby kociaki płakały. Do dzisiaj nie było żadnej ropnej wydzieliny, jedynie oczka kilka razy były sklejone, więc na zalecenie naszej pani weterynarz przecierałam delikatnie wacikiem i ciepłą, przegotowaną wodą. Dzisiaj jednak po powrocie do domu zauważyłam u jednej koteczki taką ciemniejszą wydzielinę, podobną do tej, jaką miewają dorosłe brytyjczyki. Czy takie łzawienie a zwłaszcza ta ciemniejsza wydzielina są normalne u takich maluszków? Czy powinnam jutro z rana biec do weterynarza? Przyznam, że trochę mnie to przeraziło. Poniżej zdjęcie koteczki z tym ciemniejszym "łzawieniem":

Obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13325
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: Dorszka » 22 gru 2015, 22:50

Proszę włączyć do diety lizynę, ja stosuję Enisyl-f, ale może też być czysta lizyna, taka od weterynarza. Na palec, i tyle, ile uda się rozsmarować na języczkach, żeby zlizały i połknęły, kociątka trzeba przewrócić na plecki, żeby pasta nie spłynęła z dziobków.

Zrezygnowałabym z przemywania, jakiegokolwiek moczenia i rozpulchniania śluzówek, pozostała jedynie przy stałym wycieranie nadmiaru łez wacikiem, osuszaniem, plus lizyna. Gdyby wydzielina zmieniła się z przezroczystej na ropna, koniecznie krople z antybiotykiem.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
vicola
Hodowca
Posty: 108
Rejestracja: 18 sie 2014, 20:29
Hodowla: MKluseczki*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin
Kontakt:

Re: Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: vicola » 22 gru 2015, 23:04

Pani Doroto, dziękuję za rady. Tej lizyny Enisyl-f nie zdążę zakupić on-line przed Świętami, więc jutro u weterynarza zakupię. Mam nadzieję, że w nic poważnego te "łezki" się nie zmienią. Bo rozumiem, że ten brązowawy kolor to nic poważnego u kociąt? Nie chciałabym niepotrzebnie wozić maluszków do weterynarza....

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13325
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: Dorszka » 22 gru 2015, 23:19

Lepiej, żeby ich nie było (tych brązowiejących śladów).

Proszę poprosić weterynarza o krople z gentamycyną, tak na wszelki wypadek, żeby na święta nie została Pani bez pomocy w razie jakiegoś pogorszenia. Ja wiem, że to Pani pierwszy miot, i lekarz może nie mieć zaufania, że nie użyje Pani kropli bez potrzeby, ale może też zrozumie, że sytuacja jest trochę niecodzienna, nie ma nic gorszego od przypadkowego lekarza z dyżuru nocnego nieznanej kliniki dla malutkich kociąt.

Jeśli nie wdała się jakaś bakteria (a o to przy otwieraniu oczek naprawdę łatwo, matki intensywnie wylizują łebki i oczka, i zanieść z pyszczydła potrafią wszystko), to lizyna plus osuszanie powinny pomóc. Do tego ogólny rozwój, rozrost kociąt, z każdym dniem sytuacja w główkach się zmienia :) Jeśli nie będzie poprawy, będziemy myśleć dalej.

Taką czystą lizynę w żelu firmy chyba Scanvet weterynarz ma na pewno. Może być też taka w proszku, do zmieszania z wodą lub mlekiem, i podania strzykawką, ale nie wiem, czy będzie Pani umiała to zrobić z maluszkami, trzeba być bardzo ostrożną. Podwójne dawki lizyny podałabym też matce przynajmniej przez kilka dni, a potem w normalnej, przewidzianej ilości przez dłuższy czas.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
vicola
Hodowca
Posty: 108
Rejestracja: 18 sie 2014, 20:29
Hodowla: MKluseczki*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin
Kontakt:

Re: Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: vicola » 22 gru 2015, 23:35

Dziękuję za szybką odpowiedź. Jutro w takim razie oprócz lizyny poproszę weterynarza o krople z gentamycyną. Mam nadzieję, że mi je wyda bez oglądania maluszków....
Pozdrawiam ciepło i życzę przy okazji Wesołych Świąt :choinka:

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13325
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: Dorszka » 22 gru 2015, 23:41

Lepiej, żeby obejrzał, proszę się nie bać wziąć ich do lekarza :) Własny kocyk na stół, (a może lekarz przygotowany na takie wypadki? Moja pani wet ma stos wypranych i wyprasowanych ręczników, jeśli zapomnę, na wydezynfekowanym stole ląduje dodatkowo taki właśnie ogromny kąpielowy ręcznik, ale najlepiej mieć coś własnego).

Tak bez obejrzenia i omówienia, czy i w jakiej sytuacji podać, to sama bym nie dała osobie z pierwszymi kociętami, proszę nie bić!
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
vicola
Hodowca
Posty: 108
Rejestracja: 18 sie 2014, 20:29
Hodowla: MKluseczki*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin
Kontakt:

Re: Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: vicola » 23 gru 2015, 12:40

Byłam już u pani weterynarz, która przepisała te krople z antybiotykiem (gentamicin) tak na wszelki wypadek oraz Difadol (przeciwzapalnie). Ponieważ nie miała lizyny i stwierdziła, że ciężko będzie ją znaleźć gdziekolwiek w Szczecinie, więc zaproponowała, żebym podawała przez 5 dni ten Difadol (2x1 kropla) oraz 1/4 tabletki Immunodolu (rozgniecione, z odrobiną wody).
Faktycznie, odwiedziłam 4 weterynarzy w okolicy i nie mieli lizyny :-| . Dostosuję się więc do poleceń wet i mam nadzieję, że będzie już wszystko dobrze <hm> . Od razu zamówię tą lizynę przez internet.....
Na dodatek dzisiaj rano drugi kociak już miał te brązowawe łzy <zły> .
Chciałabym na Święta prezent: czyściutkie, zdrowe oczka kociąt <santa1> - przydałoby się :)

Awatar użytkownika
vicola
Hodowca
Posty: 108
Rejestracja: 18 sie 2014, 20:29
Hodowla: MKluseczki*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin
Kontakt:

Re: Łzawiące oczy u kociąt

Post autor: vicola » 23 gru 2015, 12:49

A jeśli chodzi o wizytę u weterynarza, to podobnie jak Pani pisze, Pani Doroto, też mam ze sobą dodatkowy czysty kocyk :-) . I niby pani wet zawsze ten stół przeciera, ale co własne to własne posłanie <roll> . Nawet jak Sisula miała usg ciążowe robione, to na swoim kocyku :-D .

ODPOWIEDZ