Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Wszystko co potrzebne nam do codziennego życia, sprzęty do domu i do pracy.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 29720
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Post autor: Sonia » 17 lis 2019, 19:53

To super, że się plony udały w tym roku.
My w tamtą sobotę mieliśmy z sąsiadami akcję sadzenia drzewek. Przyjechały do nas aż z Ustronia ambrowce amerykańskie. Mój ma 4 m i ważył ze 100 kg, posadzenie go to była masakra. Sami nie dalibysmy rady. W zamian my pomagalismy wsadzić u nich 3 szt. Teraz będę z niecierpliwością czekać na wiosnę żeby się przekonać czy przeżył i się przyjął.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 29720
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Post autor: Sonia » 01 lut 2020, 18:10

Mam dylemat z moimi magnoliami, może ktoś by mi doradził co tu zrobić.
W zeszłym roku w październiku je posadziłam, tak że są u mnie pierwszą zimę, a właściwie niby zimę. Gdzieś w listopadzie opatuliłam je białą agrowłókniną i teraz nie wiem czy mam je z tego rozebrać czy już zostawić do wiosny. Nie wiem czy w tych temperaturach teraz nie będzie im za ciepło i zaczną za szybko się budzić. Z drugiej strony, jak je teraz rozbiorę a w nocy u nas są minusowe temperatury (tak między -2 a -5 stopni), to czy jak będą nieokryte to mogą zmarznąć? Sąsiadka nie okrywała, ale cały czas ma nieokrytą, a ja teraz nie wiem co zrobić, żeby im nie zaszkodzić. Dzisiaj było u nas +13. Poradźcie coś co tu z tym robić.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
BabaJaga
Agilisowy Rezydent
Posty: 1282
Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
Płeć: K
Skąd: Gdańsk

Re: Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Post autor: BabaJaga » 01 lut 2020, 18:34

Ja nigdy mojej magnolii nie opatulałam, nawet w latach ze srogimi mrozami. Ma już ponad 20 lat, rośnie i kwitnie co roku, jak głupia. Nawet teraz ma już dość grubaśne pąki. Może spróbuj swoją odkryć (przynajmniej od góry) i zahartować. Tylko sprawdź wcześniej, czy aby jakichś młodych listków nie zaczęła od tego ciepełka wypuszczać. Przy czym śledź pogodę i gdyby zapowiadano niedługo jakieś syberyjskie mrozy, to ją ewentualnie opatulisz. Ale wystarczy tylko od dołu. W razie czego, gdyby jednak przymarzła, powinna odbić wiosną od ziemi. Ja przynajmniej tak bym zrobiła, ale ekspertem w tej materii nie jestem :)

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22828
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Post autor: asiak » 01 lut 2020, 18:38

Soniu rozbierz ją z ubranka, nic jej nie będzie :) Jest ciepło :)
Okryj jej system korzeniowy korą. Ja w tym roku nic nie ocieplałam, tylko różom zrobiłam kopczyki :)
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 29720
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Post autor: Sonia » 01 lut 2020, 21:35

Poszłam z latarką i posciagalam te kokony. Mam nadzieję, że nie doznają szoku. Dzisiaj w nocy ma być +7 tylko wieje bardzo.
Gdyby miało się zrobić -5 to nie przejmować się, czy je wtedy przykryć na noc?
Ja wczas rano do pracy jadę więc nie bardzo mam czas, żeby je rano rozbierać.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22828
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Post autor: asiak » 01 lut 2020, 21:45

Soniu nie okrywaj, nic jej nie będzie :)
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 29720
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Ogródki, działeczki ....i prace z tym związane

Post autor: Sonia » 02 lut 2020, 16:37

Zostawię je już odkryte, najwyżej nie doczekam w tym roku kwiatuszków.
Za to wczoraj się wkurzyłam, bo patrzę a jeden rozchodnik jakiś taki przekrzywiony, złapałam go i został mi w rękach. Obok następny ruszam i to samo, oba mają wszystkie korzenie zeżarte a pod spodem wielkie dziury. No ręce opadają, już nie wiem co tu robić z tymi nornicami :-/////
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wokół domu i pracy”