FIP

Kalinda77
Posty: 16
Rejestracja: 03 sty 2017, 19:13
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: FIP

Post autor: Kalinda77 » 17 mar 2017, 12:30

Dziękuję Wam za wiadomosci. Od rana przedzieram się przez fora w poszukiwaniu weterynarza, niestety nie jest to łatwe :-( na forum miau panuje lekki bałagan (bez urazy)- jest kilka wątków o wetach w wawie, ale to tak na marginesie. Jedni zachwalają daną klinike a kilka postów dalej ktoś inny ja krytykuje. Poza tym, lekarz który uratował np. kotka z wypadku bo złożył mu dobrze łapke może nie być dobrym specjalistą od interny. No ciężka sprawa. czytam i czytam, może kogoś znajde. Przechodziałm to dwa miesiące temu jak odchodził nasz Robuś, również na FIP. Miesiac leczenia u weterynarza w Puszkowie - bezskutecznie. Potem zmiana na tego, u którego obecnie leczymy Silvio ale to był stan końcowy, płyn w jamie, wiec nie było wątpliwosci. ZOstaliśmy u niego bo wydawał sie ok. No ale teraz mamy duże wątpliwości. Po przestudiowaniu internetu na temat FIP sama wiem, że test jest niemiarodajny! i jestem wkurzona, że ten lekarz jest taki pewny tej choroby. Nawet w książeczce zdrowia wpisał w rozpoznaniu FIP.
A kotek dziś nawet nieźle, może ma mniejszy apetyt ale nie jest tak, że nic kompletnie nie je. Skubnął troche mokrej karmy. Na suchą nie może patrzeć ale to może przez usuniety ząbek. Widać, że jest osłabiony bo nie ma siły wskoczyc na łóżko czy drapak. Stoi i przygląda się z dołu jakby chciał wskoczyć ale sie nie decyduje. Jak go podnosze żeby go położyć to jęczy. Już pisałam o tym wcześniej- chyba go coś boli.
W każdym razie dzis musimy odwiedzic jeszzce starego weta zeby dał mu kolejny zastrzyk- antybiotyk, aby była kontynuacja. I dalej szukamy.
p.s. bede też dzwonic do tej kliniki Canfelis.

Awatar użytkownika
Limonka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2718
Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: FIP

Post autor: Limonka » 17 mar 2017, 13:41

Spróbuj też oprócz telefonu do Canfelisu wysłać mailem wszystkie wyniki jakie masz i opis krok po kroku co się działo z kotem do tej pory. Jeśli Was jakoś wcisną (najlepiej do dr Borkowskiej) na końcówkę przyjęć, to wtedy może uda im się przyjrzeć wynikom przed wizytą.

Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 5413
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: FIP

Post autor: Kamila » 17 mar 2017, 15:15

Ja nie pomogę, bo nie jestem z Warszawy ale trzymam :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: za to byś znalazła kompetentnego weta, który wyleczy kotka.
Kamila
obrazek

Kalinda77
Posty: 16
Rejestracja: 03 sty 2017, 19:13
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: FIP

Post autor: Kalinda77 » 17 mar 2017, 23:01

Fusiu pisze:
17 mar 2017, 10:24
Koniecznie włączcie też do diety lizynę
Dziekuję za radę. Tak zrobimy. Czy Lysine podawac cały czas czy podobnie jak preparaty typu vetomune tylko przez 14 dni?

Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 8192
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: FIP

Post autor: Fusiu » 18 mar 2017, 10:37

Podaj aż skończy się opakowanie. Enisyl F pomoże przy problemach z oczkiem, odpornością i wyciszy.

Trzymam kciuki i wierzę, że wynik nie zostanie potwierdzony :kciuki: mocno w to wierzę. Nie zwlekaj z konsultacją u innego weta
MAGNUS ur. 20.07.2013 Błękitny Kieł*PL oraz MADOX ur. 13.10.2014 Star Pol-Cat*PL Fusiu[*] 15.05.1998-15.04.2015
obrazek obrazek

Kalinda77
Posty: 16
Rejestracja: 03 sty 2017, 19:13
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: FIP

Post autor: Kalinda77 » 19 mar 2017, 21:02

Piszę, żeby się wyżalić :-( niestety jest kiepsko:-(
Byliśmy wczoraj u nowego lekarza. Pani doktor dokładnie go przebadała, osłuchała, opukała itp. Reagował na ból w brzuszku w okolicach nerek, dostal nospe w zastrzyku.Boli go ewidentnie brzuch bo chodzi niepewnym krokiem i taki wygiety w łuk. Przedwczoraj jeszcze bylo ok, mamy wrazenie, ze po piątkowej wizycie u "starego"" lekarza pogorszylo sie:-( dostal u niego kolejna dawke antybiotyku shotapen a nowa pani doktor powiedziala, ze to nienajlepszy lek:-/ cału dzień przespal. Lezal bez sil. Niesety nie jadl:-( jak zwykle jest zainteresowany jedzeniem bo przychodzi na dzwiek miski ale stoi nad nia i patrzy sie. Wode pije.
Dziś pobraliśmy mu dziś mocz do badnia i pojechaliśmy rano na podanie kroplówki oraz usg, które wykazalo powiększone nerki o nierownych brzegach 4,9x3 i 4,8x2,5. Wezly chlonne powiekszone, 3 cm. Plynu w jamie brak. Pobraliśmy mu krew i o dziwo niektóre wyniki się poprawiły. Spadły niestety albuminy z 27 do 17 ale lekarz nie zlecił globulin więc nie wiemy jaki jest stosunek :-( Bilirubina calkowita mocno skoczyła, lekarz powiedział nam, ze na podstawie tcy badan twierdza, ze nerki pracują natomiast wątroba jest w kiepskim stanie. Masakra jakaś. Kot jest w ciężkim stanie, tzn. tak wygląda. Leży cały czas, jak wstaje to chodzi niepewnym krokiem, jest taki słabiutki. A najbardziej mi przykro jak wkładam jedzenie do miski i on to słyszy to kuśtyka do mnie jakby był głodny po czym wącha i odchodzi :-(
Lekarz kazał jutro przyjechać, ma mu podać ponownie kroplówke, konkretnej diagnozy nie postawił ale powiem Wam, że nie wiem :-( widze, że on cierpi, nie da się wziać na ręce bo miauczy przy podnoszeniu, boli go bardzo napewno:-( nie wiem czy lecczeniem nie przedłużam jego cierpienia :-( jestem załamana :-( zobaczymy co przyniesie jutro...

Kalinda77
Posty: 16
Rejestracja: 03 sty 2017, 19:13
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: FIP

Post autor: Kalinda77 » 19 mar 2017, 21:18

A. I przy okazji taki offtop. Chyba nie pisałam, że to drugi kot z tej samej hodowli, który umiera prawdopodobnie (bo nie mamy jeszcze diagnozy na 100%) na FIP. A nawet trzeci... Tego kotka mamy od października, w listopadzie wzielismy z tej samej hodowli drugiego kotka (ale nie było to rodzeństwo). To był strzał w 10 bo kotki się bardzo pokochały, to tak na marginesie. W grudniu niestety ten drugi kotek zaczął chorować, dwa tygodonie i było po nim :-( Tu jednak FIP był jednoznaczny, płyn w jamie i po zgonie potwiredzona diagnoza.
Dwa miesiące później kolejny kot odchodzi nam na FIP?! To się w glowie mi nie mieści.... Serce mi pęką bo muszę przechodzić przez to drugi raz... Rozmawaiałam z hodowcą. Jest zdzwiony, i zapewniał mnie, że jego hodowla nigdy nie miała tego problemu. Dziś trochę poszprałam w necie i znalazłam wpis na jakimś forum, że ktoś miał podobny problem w 2016 roku- dwa niespokrewnione koty z tej hodolwi umarły na FIP... Hodowca zaproponował mi za darmo kolejnego kota. Ale ja już nie chce. Nie dam rady tego przechodzić kolejny raz a i chyba mu nie wierze.
Na początku napisałam, że w sumie to trzeci kot z tej hodowli bo 4 lata temu, narzeczony miał od nich kota i też odszedł na FIP. Sądziliśmy, że wtedy to był przypadek i taki los, więc postanowiliśmy kupić od nich kotki ale teraz mamy wątpliwości czy z hodowlą jest wszytsko ok... W każdy razie w ciągu dwóch miesięcy straciliśmy jednego członka rodziny i tracimy drugiego. To jest niewobrażalny ból...

Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 2357
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: FIP

Post autor: sandra » 19 mar 2017, 22:07

o matko :(((( nie wyobrażam sobie przez co przechodzicie, bardzo współczuje ;-(
teoretycznie można się sądzić z taką hodowlą i walczyć o zwrot pieniędzy, były na ten temat dyskusje na ostatnich kilku stronach tego wątku..
nigdy już nie chciałabym żadnego kota z tej hodowli :-|
"No outfit is complete without Cat hair" :)

obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 15423
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: FIP

Post autor: Becia » 21 mar 2017, 19:15

Kalinda77, ogromnie współczuję :hug: ;-(
Obrazek

Awatar użytkownika
GOSIA
Posty: 325
Rejestracja: 26 lip 2010, 10:50

Re: FIP

Post autor: GOSIA » 27 mar 2017, 09:13

Kalinda77 jak z kotkiem?

ODPOWIEDZ