jak mu pomóc(bezdomny i chory)

Awatar użytkownika
MaTosia
Posty: 213
Rejestracja: 23 paź 2011, 12:17
Hodowla: IDOL*PL

Post autor: MaTosia » 12 lut 2012, 08:13

jak sytuacja u bezdomniaka?

karla23
Posty: 74
Rejestracja: 28 lis 2008, 00:39

Post autor: karla23 » 12 lut 2012, 10:56

niestety rano poszlam,kotek juz umarł ;-( (niestety wet nie zdązył)Dotknelam go to same kosteczki.Wydaje mi sie ze ktoś go wyrzucił,błąkał sie,był duzy mroz nie mnial schronienia ani jedzenia i nie dał rady biedak.Kotek mnial jakies pół roku troche wiekszy od plamki.Boże ludzie to serca nie maja.Barrdzo mi smutno
gosia

Awatar użytkownika
pudelek
Posty: 792
Rejestracja: 21 wrz 2010, 19:40

Post autor: pudelek » 12 lut 2012, 11:22

;-(
obrazek obrazek

karla23
Posty: 74
Rejestracja: 28 lis 2008, 00:39

Post autor: karla23 » 12 lut 2012, 11:36

Boże zebym ja wiedziala kto tego kota tak urządził to by tez nie dożył jutra,odrazu bym na policje dzwoniła,jak tak można przeciez to istota żywa,w głowie mi sie to nie miesci
gosia

karla23
Posty: 74
Rejestracja: 28 lis 2008, 00:39

Post autor: karla23 » 12 lut 2012, 11:37

nawet nie mam jak go zakopac bo ziemnia zamarznieta
gosia

Awatar użytkownika
wb_płock
Posty: 1381
Rejestracja: 19 kwie 2011, 16:09

Post autor: wb_płock » 12 lut 2012, 11:46

szkoda maluszka...
Wojtek i Bogusia
ObrazekObrazek

Dracanka
Posty: 4445
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka » 12 lut 2012, 13:55

Musiało mu coś być poważnego, skoro nie dał się dotknąć i tak mocno płakał. Może był połamany? Strasznie szkoda, przykre...
Dobrze, że odszedł w ciepłej kotłowni, a nie na sniegu pod jakimś śmietnikiem.
Starałaś się :hug:
Obrazek Obrazek Obrazek

karla23
Posty: 74
Rejestracja: 28 lis 2008, 00:39

Post autor: karla23 » 12 lut 2012, 17:44

dracanka polamany napewno nie byl.poprostu jakis zly czlowiek go porzucil byl zaglodzony i smutny.Dalam mu odrazu jesc i pic jak go znalazlam na schodach niestety nawet nie tknal ani jedzenia ani picia.Jak go potem pakowalam w woreczek zeby zakopac to zauwazylam ze ma cala przednia lapke jakby zasliniona i zrobil siusiu i kupke pod siebie.nie wiem czy byl zaglodzony,moze przy takich mrozach skoro nie mnial schronienia przeziebil sie bardzo.przykre to jak tak mozna postapic ze zwierzatkiem,ale cóz tacy sa ludzie,niektórzy widocznie uczuc nie maja i takim ludziom zycze jak najgorzej(moze nie powinnam bo nikomu sie zle nie zyczy)ale ja juz mam taki charakter.A jak widze nieszczesliwego i biednego kotka to mi sie serce kraja.Mam plamke i psa tez ale plamka to moje oczko w glowie.
gosia

karla23
Posty: 74
Rejestracja: 28 lis 2008, 00:39

Post autor: karla23 » 12 lut 2012, 17:49

czasami slysze ze pies jest wierny a kot falszywy.Dla mnie to fałsz bo tak samo pies jak i kot jest wierny i przywiąze sie do czlowieka.Mam przyklad po swojej,mnie i meza na krok nie odstepuje a jak ktos do nas przyjedzie juz nie jest taka milusia poprostu ma respekt do obcego.A moja plamka rosnie jak na drożdżach i o 6 rano lata jak opetana pomrukuje i zaczepia he jest cudowna!!!!
gosia

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28989
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 12 lut 2012, 21:01

Strasznie mi przykro, że się nie udało ;-(
Jedyne pociesznie, że już biedaczek nie cierpi i nikt go już nie skrzywdzi .
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

ODPOWIEDZ