wystający mostek

Awatar użytkownika
chochol
Posty: 1
Rejestracja: 06 sty 2014, 23:22
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

wystający mostek

Post autor: chochol » 06 sty 2014, 23:30

Kochani, u mojego 7-miesięcznego brytka objawiła się dziwna wada - wystaje mu z klatki piersiowej kość.
Na początku (3 miesiące temu) myśleliśmy z prawiemężem, że mógł sobie coś złamać i czym prędzej pobiegliśmy do weta. Kot generalnie zupełnie się tym nie przejmuje. U weterynarza jednak wszystko było w porządku i lekarz nie mógł się doszukać wystającej kości. Wtedy poinformował nas, że u młodych kotów mostek może być ruchomy i być może po prostu mu się przesunął/przekręcił.
Kość jednak wystawała coraz bardziej, przestała się też chować więc wybraliśmy się z Bazylkiem na badanie rentgenowskie - okazało się, że jest to najwyraźniej cecha osobnicza, że ostatni element mostka wystaje. Weterynarz zaproponował usunięcie kości chirurgicznie podczas kastracji, żeby nie usypiać dwa razy (jeszcze jej nie wykonaliśmy, ale już nosimy się z zamiarem).
Wada nie jest niebezpieczna dla życia, jednak jest uciążliwa - boję się, że kot zjeżdżając z np drzewka czy parapetu może się o nią zahaczyć i zrobić sobie krzywdę. Z drugiej strony boję się też chirurgicznej ingerencji, bo było nie było zawsze jest to operacja, choć wg lekarza prosta.
Czy ktoś z was miał kiedyś taki przypadek? Czy waszym zdaniem powinniśmy dać kotu spokój czy jednak zdecydować się na usunięcie kości?

pozdrawiam serdecznie :)

ODPOWIEDZ