Zapadnięcie tchawicy

Awatar użytkownika
GOSIA
Posty: 325
Rejestracja: 26 lip 2010, 10:50

Zapadnięcie tchawicy

Post autor: GOSIA » 06 kwie 2014, 20:42

Witam,
Bardzo proszę o informacje o sznasch wyleczenia kota z taką diagnozą.
Wczoraj moja 7,5 letnia kotka zaczęła się dusić. Myślałam, że to kłak próbuje zwymiotować. Nie mogła nabrać powietrza i nosem leciała jej woda. Język jej zsiniał. Trzęsłam ją i wyciągałam język i jakoś zaczeła oddychać. Niegdy czegoś takiego nie zauważyłam u niej. Nic nie wiem, żeby miała jakiś wypadek. Po pół godzinie poszła zjeść i do kuwety. Zaczęła się bawić, ale co jakiś czas odchrząkiwała. Pojechałam do weterynarza. Tam ją długo osłuchiwali i zrobili RTG. Płuca, serce ok, ale wyszło że tchawica na dużym odcinku jest zwężona, zapadnięta. Dostała zastrzyk rozkurczowy i zachowuje się jak dawniej, normalnie.
Jutro mam wizytę u swojej wetki. Ale jak już się nasłuchałam od lekarza strasznych rzeczy, to nie mogę się uspokoić.
Jak to się powtórzy, to ona może się udusić. Od razu zrobię jej bronchoskopię.
Ale skąd to się mogło wziąść? Lekarz powiedział, że to jest częste u psów małych ras. Ale nie u kotów. To może być guz, skutek uboczny po jakieść infekcji? Ale ona nie miała zapalenia krtani. Oprócz nawracających struwitów nic jej nie dolega. Badania robimy co kwartał i wszystko jest pod kontrolą.
Da się z tym w miarę normalnie żyć? Tak, żeby kot nie cierpiał?
;-(

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13379
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: Dorszka » 06 kwie 2014, 23:49

Nie wiemy o wszystkich infekcjach naszych czworonogów, tylko o tych, które leczyliśmy. Wiele z nich ma postać utajoną, przewlekłą, bez wyraźnych objawów.

Wdrożyłabym Arthroflex, może nawet dodatkowo jeszcze jakieś inne źródło chondroityny i kwasu hialuronowego. Niezależnie od tego, co zaleci lekarz, bo tutaj jego słowo i zalecenia są absolutnie najważniejsze, ja po prostu ze wszystkich sił suplementowałabym koteczkę tak, żeby wzmocnić tkanki łączne - to z nich zbudowana jest krtań.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 7792
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: Kamiko » 08 kwie 2014, 13:16

Odezwij się Gosiu jak będziesz po wizycie , jedziesz do Dominiki z dziewczynką ?
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-przy-okazji
Zaglądajcie tam , psiaki też przecież kochamy :)

Obrazek

Awatar użytkownika
GOSIA
Posty: 325
Rejestracja: 26 lip 2010, 10:50

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: GOSIA » 08 kwie 2014, 20:23

Dziękuję bardzo za odpowiedź Dorszcze.
My jesteśmy po wizycie u dr Dominiki.
Troszkę się uspokoiłam, ale sprawa jest poważna.
Kotka miała RTG z głową zgiętą w dół i to wpływa ja ułożenie tchawicy. Zwężenie jest na pewno. Resztę będziemy badać.
Na poniedziałek mam badanie endoskopowe na Gagarina u (nie pamiętam nazwiska) najlepszego specjalisty. Dodatkowo będzie chirurg, który wstawia stenty. To tak w razie czego, żeby nie robić kotce dodatkowo później tak inwazyjnego diagnostycznego badania, jakby było bardzo źle. Kicię odwożę przed pracą do dr Dominiki a ona zawozi kotkę do Multivetu. Ja ją odbiorę po pracy jak się wybudzi i nie będzie odpukać krwawienia.
Dobrze, że badania krwi są ok, stan ogólny kota też dobry. Nic po niej nie widać, że coś jej dolega.
Na zaleceniu od dr mam : ograniczenie stresu do minimum.... dziś jadłam śniadanie na stojąco, bo na stole leżał kot.
MUSI być dobrze. Dziś nawet musiałam się wracać do domu, bo przy wyjściu słyszę jak się kot drze z kuchni, tj. skrzeczy. No to wracam całuję kota w czółko i dopiero kot zadowolony pozwala mi wyjść do pracy.

Kasia dzwoniłam wczoraj ale ze służbowego, później już padłam.
Nie dałam rady dotrzeć na wystawę, bo mnie dobiło to wszystko.
Wszystkiego dobrego z okazji 4 urodzin I-kotów.
Szok bo jeden z nich nic a nic nie zmądrzał, został szalonym kociakiem
Napisałam długiego maila, a ten nicpoń gryzł mi matrycę i wpakował się na laptopa i mail trafił w kosmos
Ale kocham to niedobre rozwrzeszczane szczere srebro <mrgreen>

Awatar użytkownika
Sylwia
Hodowca
Posty: 1034
Rejestracja: 16 lis 2009, 16:13
Hodowla: Pretty Baloo*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Łódź/Pabianice
Kontakt:

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: Sylwia » 09 kwie 2014, 09:52

Gosiu, ale smutna wiadomość :((((
Trzymam ogromne kciuki za Tosię, daj znać jakie wieści będą po badaniu.
Musi być dobrze :ok:

Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 5049
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: atomeria » 09 kwie 2014, 10:36

:((((
i moje <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Agnieszka

obrazek obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 7792
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: Kamiko » 09 kwie 2014, 13:06

Tosia to twarda kobietka , będzie dobrze :hug:
Gosiu Ty dzielna dziewczyno , 4 lata z rozpuszczonym bachorem Ivciem <pokłon>
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-przy-okazji
Zaglądajcie tam , psiaki też przecież kochamy :)

Obrazek

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9326
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: Mago » 09 kwie 2014, 16:16

Kciuki za koteńkę zaciskam :ok:
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
GOSIA
Posty: 325
Rejestracja: 26 lip 2010, 10:50

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: GOSIA » 22 kwie 2014, 15:02

Dziękujemy za kciuki :kwiatek:

Sama nie wiem dlaczego, jak i skąd się to wzięło u Tosi.
Jesteśmy po badaniu endoskopowym i ponownym RTG na dobrym sprzęcie. I nic nie rozumiem jak w ciągu tygodnia może się aż tak zmienić tchawica.
W pracy na ludzkim sprzęcie nowej generacji drukowałam zdjęcia i laik jak ja widzi zwężenie i za tydzień już nie ma tego zwężenia.
Na zdjęciu z 5.04 tchawica jest wyraźnie zwężona praktycznie o połowę na długim odcinku. Na zdjęciach z 14/04 wszystko ok.
Aż się boję nawet myśleć o tym, czy mój sąsiad czegoś nie podrzucił mi na taras i kotka tego nie zjadła. I to wywołało reakcję alergiczną.
Jakby ugryzł ją jakiś robal to reakcja byłaby natychmiastowa a nie po 12 godzinach.
Od tamtego ataku nie miała żadnych nawrotów.
Kot zdrów, szczęśliwy bawi się, strzela barany, mruczy na samo zawołanie.
Z obadania endoskopowego układu oddechowego: okolica gardła bez zmian, krtań prawidłowo zbudowana o normalnej reaktywności tchawicy i główne pnie oskrzelowe bez zmian. Tchawica dość wąska ale w normie fizjologicznej.
Z badania RTG: tchawica bez uchwytnych zmian w obrazie RTG
Sylwetka serca nieco powiększona w zakresie prawej komory. Rysunek naczyń płucnych wzmożony. Pola płuc bez uchwytnych zagęszczeń miąższowych. Pojedyncze naciecza okołooskrzelowe widoczne w tylnych polach płuc. Widoczne odcinki kośćca kręgosłupa i klatki piersiowej bez uchwytnych zmian w obrazie RTG struktury kostnej.

Jutro mamy badanie serducha. Oby nie wyszło nic strasznego. Tosiak ma trochę powiększoną prawą komorę.
Prosimy o kciuki <ok>

Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 15424
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Zapadnięcie tchawicy

Post autor: Becia » 22 kwie 2014, 15:04

Trzymam z całych sił <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Obrazek

ODPOWIEDZ