zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4024
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Anka » 05 lut 2015, 13:33

Już od dawna zbierałam się by opisać chorobę Lucka, bo może dzięki temu nikt nie przegapi zupełnych początków i będzie wiadomo jak działać.

Pewnego dnia kot zachowywał się zupełnie inaczej niż zwykle. Zero chęci na ulubione przysmaki, zabawę i ogólnie chował się po kątach. Nie spał, po prostu siedział zwinięty w chlebek, najchętniej pod łóżkiem. Późnym wieczorem był normalnym rozrywkowym kotkiem. W południe byłam już mocno zaniepokojona. Spakowałam kota dl klatki i pognałam do najbliższego weterynarza. Na miejscu pani doktor wymacała w podbrzuszu coś dużego i twardego i było podejrzenie, że kot coś zjadł, ale to wykluczyłam, bo nasz kot poza swoja karmą i owadami nie zje nic innego. Na szczęście trafiliśmy na dobrego lekarza. Było szybkie golenie i usg. Okazało się, ze kot ma zatkaną cewkę moczową, w związku z tym przepełniony pęcherz i mocz cofający się do nerek, do tego fatalne wyniki krwi. Szybka decyzja o założeniu cewnika, oczywiście pod narkozą, musiałam podpisać na nią zgodę.
Odebrałam kota nie wybudzonego do końca, bo pani doktor nie chciała go obciążać dodatkowymi lekami i nie podała tych super wybudzaczy. Badania z moczu tez były fatalne.
Kot miał cewnik przez 4 dni. Codziennie jeździłam z nim na podanie kroplówki i leków (antybiotyk, lek przeciwzapalny i nospa)
Ponieważ z cewnika cały czas wydostaje się mocz, kupiłam pieluchy jednorazowe dziecięce, wycinałam dziurę na ogon i kot w tym chodził, unieszczęśliwiłam go jeszcze dziecięcym body, bo umiał zdejmować pieluchę jednym ruchem łapy. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji bez pieluch, bo kot wszędzie tam, gdzie pójdzie zostawia po sobie kałużę, i do tego sam wiecznie obsikany jest.
Kroplówki i zastrzyki u weterynarza dostawał przez 5 dni, na kolejne 4 dostałam zastrzyki do podawania w domu i lek w saszetce do rozpuszczania w wodzie, bądź mokrej karmie.
Wyniki krwi się znacznie poprawiły, moczu też. Ogólnie można powiedzieć, że nerki nie oberwały zbyt mocno, płukanie pomogło i nie ma już niewydolności. Wyniki są dobre, by nie powiedzieć bardzo dobre.
Wiemy już, że to nie były kamienie, ani piasek. Prawdopodobnie po prostu chory pęcherz, od tego się wzięło zaczopowanie cewki i całą afera

Mój kot przez większość dnia nie był w kuwecie, miałam dość ruchliwy dzień, więc nie byłam w stanie zauważyć, czy kot wchodzi do kuwety i próbuje sikać, ale na 100% próbował, bo przecież parcie czuł. Lekarka twierdzi, ze zdążyłam w ostatniej chwili, bo nawet jeśli kot by żywy dotrwał do następnego dnia, to by był w stanie agonalnym i jej jedynym zadaniem by było ostateczne ulżenie w cierpieniu.
U nas choroba nie dała widocznych objawów. Podobno tak się może zdążyć i nie ma chyba nic, co by zwiększało, bądź zmniejszało szansę na taka chorobę.
Teraz po czasie wiem, że kot dzień wcześniej miał objaw, który po prostu przeoczyłam. Chorobowy mocz wydziela o wiele gorszy zapach, niż zwykły.
Ja dzień wcześniej kilka razy podchodziłam do kuwety wiedziona smrodkiem, bo myślałam, że kot nie zakopał kupy i owszem taka znalazłam w kuwecie. Jednak co jaki czas w pomieszczeniu z kuwetą zapaszek było czuć, a kolejnej kupy niezakopanej nie było. Głupia sądziłam, że to nadal zapach ten którą znalazłam wcześniej itd, a to prawdopodobnie były już właśnie chorobowe siki.

Nasze leczenie teraz wygląda następująco: kot je każdą mokrą karmę, którą lubi i chętnie je, ma jeść normalnie również surowe mięso, bo to dostaje raz na jakiś czas w formie przysmaku. Z własnej inicjatywy jak zawsze dolewam mu wody do mokrego (ale tak robię od kiedy lata temu przeczytałam o tym sposobie tu na forum) owszem ważne jest by kot pił dużo, ale tez musi sikać proporcjonalnie do tego co wypije, nie mniej. Karma bytowa to teraz u nas RC renal, czyli karma dla kotów z problematycznym pęcherzem. Nie wiem, czy to z racji nowości, czy z jakiegoś innego powodu, ale od kiery ta RC jest w misce, to Lucek nie chce tknąć PoNa, którym kiedyś się zajadał.
Karma RC zwiększa pragnienie, i faktycznie zauważyłam większy ubytek wody z misek i częstsze wołanie pod kranem w łazience, sików w kuwecie tez odrobinę więcej...
Jak wygląda kuweta po cewniku? Kot korzysta tak samo chętnie jak zawsze. Niestety mamy problem z sikaniem poza kuwetą i to się chyba nie zmieni. Kot sika w środku, ale tuz przy wyjściu (mamy kuwetę krytą) i chociaż większość ląduje w piasku, to jednak część poza kuwetą. Codziennie podkład pod dywanikiem jest mokry. Sika za każdym razem w tym samym miejscu, rzadko się zdarza by kolejny raz nasikał gdzieś w środku kuwety. Poza kuwetą nie ląduje nawet kropla, gdy kuweta jest odkryta. Mamy ogromną kuwetę, więc to nie w jej wielkości jest problem. Kupę robi w głębi kuwety, więc to chyba tez nie tak, że po problemach z pęcherzem boi się wejść głębiej. Kiedyś siki były w połowie długości, teraz są na samym wejściu. Nie znalazłam póki co na to sikanie innego sposobu niż zdjęcie pokrywy z kuwety. To nasz jedyny problem póki co.
Efektem choroby tez jest odłożone w czasie szczepienie na kocie choroby i wściekliznę. Miały być w grudniu i styczniu, a będą być może w marcu, taką mam nadzieję...
Choroba może wracać, ale nie musi. Dowiedziałam się też, że nawet jeśli kot miał świetne wyniki p w poniedziałek, to nie znaczy, że np w piątek nie okaże się że zachorował właśnie na to. Nie da się przewidzieć.
Teraz już się nauczyłam, ze w kuwecie należy nie tylko liczyć kulki, ale też zwracać uwagę czy zapach ogólny kuwety się nie zmienił, bo to też może być objaw choroby.

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4024
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Anka » 05 lut 2015, 14:29

pomyliłam nazwę karmy, a już nie mogę edytować. lot je oczywiście RC urinary

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 12136
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Danusia » 05 lut 2015, 16:09

Ania ,a może te kulki ułożyć mu w kuwecie głębiej moze to kwestia jego zapachu i ulubionego miejsca . Tak po parę cm głębiej ....

Kolorek też zawsze sika w tym samym miejscu ,a ponieważ jest nerkowcem i sika baaaaaardzo dużo to gdyby nie miał systematycznie czyszczonej kuwety miałby własne górki i szczyty .

Zapach o tak to jest bardzo ważne ja po zapachu wyczaiłam infekcję u Kalutka w pęcherzu .
Zgadzam się z Tobą trzeba liczyć kulki ale i przekładać je na ilośc wychłeptanej wody i mokrego no i każdy nietypowy balet kota w kuwecie to ZNAK ,ze coś jest nie tak.

U nas też tak było przed wakacjami Kalunia wchodziła do kuwety i nie mogła sobie znależć miejsca no i to był ten znak.

Czyli dochodzimy do konsensusu <mrgreen> każdego kota trzeba mieć na oku :ok: jak jest on dla nas naprawdę ważny bo to nie tylko miska chrupek i miska wody ale i nasze serce przekładające się na troskliwą opiekę nad czterema łaputkami :ok:
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 2766
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: asiek » 05 lut 2015, 16:39

A posiew z moczu robiłaś? RC Urinary powoduje tylko wzmożone pragnienie. Dobrze żeby kotek pił i bez tego. Przede wszystkim nawadniać! Jak je mokrą czy mięso -dodawać wody do bólu.
"Los bowiem synów ludzkich jest ten sam co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt.."
Biblia Księga Koheleta

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4024
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Anka » 05 lut 2015, 17:02

on nigdy nie miał problemu z piciem. od zawsze sika dwa razy dziennie i to się nie zmieniło. jeśli ja czyszcze kuwety i wtedy przyjdzie to zrobi krople i idzie dalej.

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Dorszka » 06 lut 2015, 00:20

Anka, zatkana cewka nie bierze się z niczego. Zatyka ją "coś". Oczywiście w skrajnych wypadkach zdarza się, że zamyka się światło w wyniku obrzęku cewki, gdy jest stan zapalny w jej obrębie, ale wtedy choroba nie ma tak piorunującego przebiegu. To, co się stało u Was, było na pewno wynikiem utknięcia w cewce kamienia. Tak się to odbywa najczęściej. Od razu napiszę, że nie jest to przypadłość kastratów - znam dwa koty hodowlane, które opuściły ten świat, bo u jednego nie zauważono w porę faktu, że kot nie sika, a u drugiego sprawę zlekceważył wet. Myślę, ze zapach moczu był zmieniony już wcześniej, bo po prostu mocz był zasadowy, taki bardziej "amoniakowy", stąd wytrącały się kamienie, i wystarczył jeden większy zbitek.

Zapach jak najbardziej uczula nas, że coś jest nie tak, bo zapach zmienia się z odczynem moczu. Niewłaściwe pH to potencjalne problemy, w skrajnym wypadku właśnie takie. Dlatego liczenie kulek jest bardzo ważne, i ocena ich wielkości, czyli jeśli zawsze były jakieś tam, a nagle robią się malutkie, to sprawdzamy. A przede wszystkim raz na jakiś czas sprawdzamy pH, raz na pół roku wystarczy przy ustabilizowanej diecie, jeśli oczywiście kot nie należy do takiego ze skłonnościami do problemów pęcherzowych, bo wtedy częściej. Nie lekceważymy drobnych nawet osadów w moczu, szczególnie, jeśli towarzyszy im zbyt wysokie pH, czy nawet zbliżone do obojętnego. A przede wszystkim nie lekceważymy przerw w sikaniu, nie ma co panikować, gdy kot nie zrobi kupy przez jakiś czas, nie ma co go od razu faszerować nie wiadomo czym i przeczyszczać, ale nienaturalne przerwy w sikaniu, szczególnie takie połączone z wchodzeniem i wychodzeniem z kuwety, to natychmiast wet.

Przy Urinary trzeba sprawdzać i mocz, i co jakiś czas nerki. To karma bardzo "zasolona", to dlatego koty tak dużo przy niej piją. Dla mnie ilość soli w Urinary jest nie do przejścia, i zrobiłabym wszystko, żeby po okresie najważniejszego leczenia, jakoś inaczej ustabilizować dietę. Jeśli Lucek chętnie je mokre, może jednak poprosić Asiek o pomoc w dobraniu mieszanek, i pozostać przy takim naturalnym jedzeniu. Ja się Urinary bardzo boję, jest dobra na szybkie rozpuszczenie kamieni, ale na dłuższą metę bym się jej nie trzymała, chyba, że ma jakieś dodatkowe wskazania, o których po prostu nie wiem, a które lekarz uważa za ważne.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 12136
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Danusia » 06 lut 2015, 08:37

Anka po prostu na dłuższą metę Urinary wali i to baaaardzo w nerki <strach> które dla kota brytyjskiego są bardzo ważne bo to jeden z jego szczególnie delikatnych organów ,a ostatnio niewydolność nberek jest MEGA plagą wśród kotów nakolankowych niestety ,a skąd wiem to chyba wiesz :-) ze żródła :ok:
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4024
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Anka » 06 lut 2015, 09:44

my ja mamy jeść 2 miesiące czyli w naszym wypadku do końca lutego. ta ta weterynarz uważa że ta karma może być przez jakiś czas w ramach leczenia, nie jako karma na stałe. potem kolejne badania. nie wiem co potem, czy jakaś inna karma Bytowa. nie mam pojęcia. wolałabym wrócić do PoN bo ta póki co wydaje mi się najlepsza.
wiem ze cewka miała opuchnięte w środku. I dostałam info ze w tym co zostało wtedy ściągnięte nie było piasku ani kamieni. nie jestem w stanie zweryfikować czy to prawda, czy nie.
pod koniec lutego znów idziemy i po badaniach będziemy ustalać co dalej.

jeśli stworzyłam jakieś dziwne słowa, to przepraszam z komórki pisze

Awatar użytkownika
Truskawka
Agilisowy Rezydent
Posty: 917
Rejestracja: 16 mar 2014, 14:06
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: zatkana cewka moczowa/ problemy z pęcherzem

Post autor: Truskawka » 06 lut 2015, 09:47

Aniu, jak czytam te wszystkie przypadki, to czasem myślę, że nadaję się tylko do hodowania kaktusów. Chyba tylko wtedy nie osiwieję. Bardzo się cieszę, że kotuś wyszedł z tego najgorszego. Zawarłaś tu cenne informacje.

ODPOWIEDZ