wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Krzysiek84
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 13:23
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Warszawa

wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Krzysiek84 » 22 gru 2017, 09:29

Naszego Kotka w poniedziałek umawialiśmy na kastrację - ma już 9 miesięcy i zaczyna nam "zaznaczać" teren, więc postanowiliśmy zrobić to teraz - wiem - temat rzeka. na 3 osoby w pokoju są 4 teorie odnośnie kiedy robić "ciach ciach" kocurkowi. We wtorek zgłosiłem się z Miśkiem na pobranie krwi i wstępne badania. Okazało się, że jedno jądro jest.. i tyle. Nie wiadomo, czy jest jedno w jamie brzusznej, czy nie ma, i trzeba zrobić USG. Wyniki pobrania otrzymaliśmy na maila po 4 godzinach... Kreatynina daleko za normą :( Wczoraj wieczorem robiliśmy USG. Jąderka nie widać - może jest, może nie ma, generalnie za mała struktura je znaleźć na USG, trzebaby goc m "otworzyć" :(
I teraz najgorsza informacja z USG - Misiek ma niewykształcone nerki :( Za miesiąc mamy zrobić kontrolne pobranie krwi i zobaczymy, czy "wskakujemy" na cotygodniowe kroplówki, czy jeszcze odczekamy :( Generalnie życie naszego kota jest z góry przesądzone, pożyje do roku, maksymalnie 2 lat :(
Dzieciom musimy dziś powiedzieć, nie wiemy jak to wymówić :(
Wczoraj sie duuużo zastanawialiśmy, podjęliśmy decyzję, że kupimy 2 kota. Nasz Miś będzie miał się z kim bawić przez te ostatnie miesiące, a dzieci lepiej przyjmą rozłąkę z ukochanym domownikiem.
I tutaj mam do Was pytanie - głównie do hodowców. Hodowla, z której pochodzi nasz Miś jest członkiem Felis Polonia - to był nasz wymóg jak szukaliśmy kota - myśleliśmy, że to są wysokie standarty stawiane hodowcom i że kot pochodzi z pewnego źródła, ma rodowód i choroby genetyczne są badane i wykrywane zanim dojdzie do transakcji - jak się okazuje myliliśmy się. Czy możemy domagać się czegoś od hodowcy? czy Felis Polonia wymaga od hodowców jakichś badań?

Wszedłem na forum budując drapak dla Miśka, bo chcieliśmy mu zrobić placyk zabaw - udało nam się dzięki Wam. Kilka genialnych Waszych uwag mi pomogło podczas projektowania i budowy. Dziś znowu potrzebuję Waszej pomocy - nie wiem, czy hodowca musi nam oddać pieniądze, czy wogóle cokolwiek uda nam się od niego uzyskać :(

ech... że też człowiek tak się łatwo przywiązuje do zwierzęcia :( a i on do człowieka. piszę sobie na stole w dużym pokoju, kot siedzi sobie na drapaku i patrzy na mnie tak jak ja na niego - załamanym wzrokiem :(

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Dorszka » 22 gru 2017, 10:44

To wada wrodzona, ale nie da się jej przewidzieć żadnymi badaniami - jeśli jest to niewykształcenie nerki, a nie jakieś inne schorzenie. Proszę wstawić wynik USG, co napisał lekarz.

Proszę zwrócić się przede wszystkim do hodowcy, opisać problem, jakoś nie wydaje mi się, żeby w takiej sytuacji zostawił Pana bez pomocy.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 6029
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Luinloth » 22 gru 2017, 10:49

Nie pomogę merytorycznie, ale Kolorek Danusi też ma wadę nerek i miał żyć rok-dwa, a pod odpowiednią opieką łobuzuje już ósmy rok. Może i Miśkowi da się pomóc. Popytaj Danusię o lekarzy :kciuki: :hug:
Obrazek <<< Rękodzieło psychodeliczne i kocie

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Dorszka » 22 gru 2017, 10:49

Wszystko zleży od tego jaka to wada, jaka choroba.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Joasia
Agilisowy Rezydent
Posty: 340
Rejestracja: 27 paź 2011, 21:09

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Joasia » 22 gru 2017, 11:05

Panie Krzysztofie,
Kotek będzie potrzebował teraz dużo więcej Waszego czasu, zaangażowania, uwagi, troski.
Będzie, jak Pan napisał, często poddawany bolesnym i niezrozumiałym dla niego zabiegom, wyjazdom do weterynarza. I będzie powracał z lecznicy przesycony obcymi zapachami.
Czy to roztropne brać na siebie dodatkowe obowiązki ?
1. opieka nad drugim kotkiem;
2. zaaranżowanie dokocenia;

Dla Waszego Miśka dokocenie = dodatkowy STRESOR.

Decyzję o uszczęśliwieniu Waszego Misia kociątkiem, który w zamierzeniu ma go zabawiać, proszę się nie obrazić - jest naiwna.
To tak jakby starszą, cierpiącą z powodu choroby osobę uszczęśliwić rozbrykanym dzieckiem.

Co do powodów związanych z Państwa dziećmi - opieka nad chorym zwierzęciem może nauczyć je empatii, uwrażliwić.
Może nie jest konieczne chronienie ich przed kontaktem z cierpiącym, umierającym zwierzęciem, które dotychczas było ich pupilem.
Oczywiście decyzja należy do Państwa.
Nie chcę w nią ingerować, tylko pokazać inny punkt widzenia.

J.

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9912
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: maga » 22 gru 2017, 12:21

Danusia od Kolorka podpowie Panu najlepszych wetów zajmujacych się jej łobuzem.

Krzysiek84
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 13:23
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Warszawa

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Krzysiek84 » 22 gru 2017, 13:05

dokocenie jest stresem, ale wydaje mi się, że w obecnym momencie jest to stres który Miś nasz da radę podjąć. Chorobę wykryliśmy tak naprawdę przypadkowo - Misiek nie jest apatyczny, ospały, ma apetyt - zachowuje się jak przeciętny kot. Za miesiąc robimy mu badania kontrolne - na chwilę obecną zmieniamy dietę i czekamy... czekamy... i czekamy aż w przyszłym miesącu zrobimy badania. Jak będzie gorzej - wprowadzamy leki, kroplówki - generalnie wchodzimy z leczeniem. Jak będzie bez zmian, to się będziemy cieszyć i czekać, i czekać i czekać... aż w kolejnym miesiącu zrobimy badania.. i tak już do końca. Kot będzie z nami do ostatnich swoich chwil. Możliwe, że macie rację, że dokocenie jest stresem dla kota - pewnie macie rację, ale... im później - tym gorzej a od samego początku chcieliśmy mieć dwa koty tylko dodatkowa kuwet.
Dzieci wiedzą..

Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 4572
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Julcik » 22 gru 2017, 14:05

Eh, ja zgadzam się z Joasia. Musisz pamiętać ze stres = obniżenie odporności, a to w tym momencie jest mu najmniej potrzebne. Może być tez tak, ze koty się nie zaakceptują, szkoda byłoby gdyby Misiek miał spędzać resztę życia na utarczkach, strachu czy w innych negatywnych emocjach. Wiem ze to czarny scenariusz, ale nie niemożliwy. Trzeba o tym pamiętać.
Bardzo mi przykro
obrazek Julia
Avari ur. 23.08.2010/ z nami od: 31.03.2011

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9912
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: maga » 22 gru 2017, 16:49

Jeśli będziesz się dokacał to najlepiej w tej sytuacji z pomocą behawiorysty.

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 12136
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: wrodzony duży problem z niewykształconymi nerkami u Miśka

Post autor: Danusia » 22 gru 2017, 20:38

Oj widzę ,że sytuacja się powtarza :((((

Podejrzewam ,że dokładnie to samo przerabiałam SAMO ŻYCIE
Wstrzymała bym się z drugim kociątkiem , po Świętach możemy temat cały dokładnie omówić bo teraz to nie wiem w co mam rączki wpakować :mrgreen:
Miśka trzeba dobrze zdiagnozować ,mojego Kolorka już bardzo dawno powinno nie być dr Grudziński- kardiolog dawał mu max 1,5 roku no może max 2 dr Neska 3 lata ,a nicpoń urodził się z wadą genetyczną nerek , serduszka ma genetyczną zaćmę oczu , 1 września skończył 7 lat ,a jak od września zabrała się za niego nowa Pani doktor Magdalena Kraińska-Łosek która jeszcze wykryła u niego nadczynność tarczycy tak go postawiła rewelacyjnie na 4 łaputy z doktorem Rafałem Niziołkiem ,że ma teraz świetne wyniki i rozrabia za dwóch :mrgreen: .
Miśkowi nie jest potrzebny drugi kotek do zabawy ;-))

Ja swoje z hodowcą przeszłam niestety , natomiast na wetów trzeba uważać :-///// , teraz już dmucham na zimne .
Kolorek natomiast jest ewidentnym przykładem ,że można zdiagnozować kota ,dokładnie wszystko sprawdzić ,dobrać leki , ustawić, przestrzegać diety dla nerkowca co przy drugim zdrowym kocie jest bardzo trudne, regularnie robić kontrolę nerek i moczu i kot może cieszyć się długo szczęśliwym życiem :)
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

ODPOWIEDZ