Wymioty

Problemy związane z trawieniem, odrobaczaniem, kłaczkami, i wszystkim, co się w kocich brzuszkach odbywa :)
Awatar użytkownika
granda16
Posty: 14
Rejestracja: 24 sty 2017, 12:51

Re: Wymioty

Post autor: granda16 »

Mago pisze:Wymioty wodą są obfite?

Spadek apetytu na dotychczasowe jedzenie dla kota wychodzącego z wieku kociaka to normalna rzecz. Wiele osób zapewne potwierdzi, że przechodzili ze swoimi kotami podobny "problem" i coś, co do tej pory było pycha! stawało się niejadalne.
Dajesz kotu Animondę, no ja akurat tej karmy nie lubię, może na przestrzeni lat zmienili jej skład i jest już ok ale na pewno na rynku można znaleźć fajne, filetowane puszki które trafią w gust kota (koty raczej lubią filetowane karmy). Jeżeli nawet zostanie tylko na suchej karmie (oby dobrej jakościowo) to też ok. Może się tak zdarzyć że mokrego jeść nie będzie.
Skoro zmienił się gust kulinarny, je mniej to i kupy są inne, w końcu jedno zależy od drugiego.
Wielu opiekunów boryka się z małymi ilościami wypijanej przez koty wody. Za mało wody przekłada się na suche, twarde kupy. Zainwestuj w fontannę, postaw więcej miseczek z wodą w domu.
O kształcie kupy pisała już Dorszka i dawała wskazówki co robić, a raczej czego nie robić.

Stres jest źródłem wielu problemów zdrowotnych. To jest bardzo trudno przyjąć do wiadomości, tym bardziej, że po kocie często stresu nie widać. Najczęściej patrzymy na kota i odbieramy jego zachowania przyrównując je do swoich, a to tak nie działa. My nie widzimy powodu do stresu to zakładamy że i kot go nie odczuwa. Porównam to do sytuacji z pudełkiem. Jak widzisz pudełko, to masz ochotę w nim poleżeć, posiedzieć, choć będzie Ci tam ciasno? Raczej nie, prawda? Rozłożysz się na sofie. A kot wejdzie do pudełka i to dla niego hit. To jest inne postrzeganie tej samej rzeczywistości.
Co więcej koty chłoną nasze nerwy, atmosferę domu. Są niesamowite pod tym względem. Bardzo zacny artykuł o stresie znajdziesz na stronie głównej >>> KLIK <<<
Dorszka proponowała dać kotu oddech, zapewnić spokój, brak zmian, notować ewentualne sytuacje niepojące.
Nigdy się nie zawiodłam na jej radach wiec mogę tylko namawiać do skorzystania i z tej, tym bardziej, że kilku wetów widziało kota i nie wskazują na nic niepokojącego.
Wymioty wodą mieliśmy "tylko" 3 razy od 4 stycznia. Daję animodę bo ją akurat chce jeść. Próbowałam z Granatapet, ale nie rusza jej. Miseczki ze świeżą wodą porozstawiałam w miejscach gdzie kot przebywa, wysoko na szafkach, parapetach. Niestety prawie nic nie ubywa więc dopajam strzykawką. Martwi mnie, że kot je prawie tylko mokrą karmę a kupy suche, drobne bobelki jak u królika. Pudełka ma zapewnione :) karton po wielkiej walizce od świąt został jak leżał bo kot go sobie upodobał.
Teraz widzę jednak że mocz nie jest w porządku. Zaczynam się zamartwiać o nerki mimo iż kreatynina w normie a mocznik nawet lekko poniżej normy. Modlę się o "zwykłe" zapalenie pęcherza :(
Kot aktualnie przebywa cały czas w domu, ma ciszę i spokój. Nie odwiedzają nas goście, nikt obcy nie kręci się po domu. Zaszywa się wysoko na drapaku i obserwuje park przez okno, dużo też śpi co również jest nagłą zmianą z szalejącego galopującego po wielkim salonie wariata.

Ps. jaką mokrą karmę jeszcze polecacie?
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12973
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28

Re: Wymioty

Post autor: Miss_Monroe »

Wątek z mokrą karmą mamy >>tutaj<<, proszę się z nim zapoznać i najlepiej czytać od ostatnich stron.
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 15120
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24

Re: Wymioty

Post autor: MoniQ »

Kaliska dzisiaj w nocy zwymiotowała, zdarza się jej czasem, je dużo trawy na balkonie, ale od kilku dni jakoś tak częściej się trafiało... wyczesana, odkłaczona a jednak wymioty się zdarzały. I dzisiaj jak pańcio sprzątał to znalazł w tym pawiu kawałek szkła! Taki spory, ok. 3 cm jakby odprysk od czegoś.... I nie wiem skąd się mógł wziąć, przecież nie zjadła go ot tak, nic nam się nie stłukło, jedyne co mi przychodzi do głowy to mokra karma, ale czy to możliwe żeby nie zauważyć? No i teraz nie wiem czy coś się jej nie stało, krwi nigdzie nie ma ani w tych wymiotach, ani w kupce. Obserwujemy, ale spanikowałam...
Karioka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1503
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18

Re: Wymioty

Post autor: Karioka »

To może USG?
Chyba powinno się dać zobaczyć?

To może być karma. Przecież nie zjadłaby szkła ot tak sobie.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 30595
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51

Re: Wymioty

Post autor: Sonia »

:-| masakra.
A rozdrabniasz mokrą karmę jak wykładasz na miskę? Wtedy byś trafiła na taki duży kawałek czegoś czego nie piwinno tam być.
Raczej mi się nie wydaje żeby kot zjadł szkło gdyby znalazl je na tarasie przez kogoś wrzucone do was.
Trzymam kciuki żeby już było wszystko w porządku z koteczką :kciuki: :kotek:
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 15120
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24

Re: Wymioty

Post autor: MoniQ »

Sonia pisze: 10 cze 2021, 14:17 :-| masakra.
A rozdrabniasz mokrą karmę jak wykładasz na miskę? Wtedy byś trafiła na taki duży kawałek czegoś czego nie piwinno tam być.
Ja tak, ale ja daję wieczorem, a rano pańcio ich karmi, a nie wiem czy on rozdrabnia... tak czy siak, teoretycznie mogło się zdarzyć, że nikt nie zauważył ale, że ona to zjadła? Kurde, tabletkę potrafi wypluć niemal już z żołądka a szkło połknęła??
Sonia pisze: 10 cze 2021, 14:17 Raczej mi się nie wydaje żeby kot zjadł szkło gdyby znalazl je na tarasie przez kogoś wrzucone do was.
Trzymam kciuki żeby już było wszystko w porządku z koteczką :kciuki: :kotek:
Wrzucić to do nas ciężko, bo nikt nad nami nie mieszka, chyba żeby sroka upuściła, bo mamy gniazdo na drzewie obok.... No ale mam nadzieję, że to jakiś dziwny zbieg okoliczności, że tak naprawdę wcale tego nie zjadła i że to szkło było w tym pawiu przypadkiem. Na szczęście Kaliska zachowuje się jakby tak właśnie było, dobrze że dziś i jutro chłop z domu pracuje to może ją obserwować...
Dynastia
Agilisowy Rezydent
Posty: 602
Rejestracja: 11 sie 2020, 16:07

Re: Wymioty

Post autor: Dynastia »

Sroka to sensowny trop. Samczyki tak ściagają dziewczynki do gniazda. Mogło mu wypaść w locie … Trzymam kciuki
ODPOWIEDZ