Picie wody - jak często?

Problemy związane z trawieniem, odrobaczaniem, kłaczkami, i wszystkim, co się w kocich brzuszkach odbywa :)
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4024
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: Anka » 11 lip 2014, 11:57

nie działa. tylko gdy kuweta jest oczyszczona, ale to też nie zawsze.
nawet zaczęłam czyścić ją częściej, by móc robić większy hałas przy tym i jednocześnie nie budzić dzieci

Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 5049
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: atomeria » 11 lip 2014, 12:19

U mnie dolewanie wody do filecików sprawiło, że fileciki przestały być jadalne <mrgreen>
Więc ten sposób dopijania Bajzelka upadł :-///// Ciężka sprawa z nim, poidełka bardzo poprawiły sprawę, ale do ideału nadal daleko (żadne naczynka stawiane w różnych miejscach w jego przypadku nie dały żadnego efektu). Na szczęście tylko z nim mam ten problem.
Agnieszka

obrazek obrazek obrazek

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22319
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: asiak » 11 lip 2014, 13:19

Tak czytam ten wątek i też dochodzę do wniosku, że moje Pumpelki też za mało sikają :((((
Mają fontannę Trixie Fresh Flow i przy niej widzę ich najczęściej :-) LK poszła w odstawkę po próbie wywrócenia jej przez Kacperka <lol> Miski, szklanki maja porozstawiane wszędzie, a mimo wszystko mało piją. zastanawiam się nad kupnem może jakiejś nowej fontanny, ale czy to zda egzamin? <gwiżdże>
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Mia
Posty: 65
Rejestracja: 21 lis 2013, 19:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdynia

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: Mia » 11 lip 2014, 22:35

Rosołek z kurczaka też nie zadziałał :( dziś kupiłam mu shebe (taką filet w wodzie owoce morza różowe - to jedyna mokra karma którą je :/) i dolałam tam około 20ml wody. Dzis tez pierwszy raz poiłam go strzykawką z letnią wodą. Nie był zachwycony ale nawet mój narzeczony zaczął Panikować jak go uświadomiłam o problemie i pokazałam dowód w postaci braku siuśków przez cały dzień. Za radą weterynarza natarłam fontannę, a właściwie jej czubek kropelą waleriany (na zabawce działa bardzo) i to także nic nie działa....

Ok. Mogę go poić strzykawką ale to dla niego mało fajne, stresuje się i płacze ale przecież nie wleje w niego 30 dziennie bo trwałaby to codziennie kilka godzin. Chce mi się płakać, chodzę i dumam co mogę jeszcze zrobic.

Misek mogę rozstawić milion, zmieniać wody, naczynia i co tylko się da ale to nie działa. Mówicie o wodzie z kranu, brudnych naczyń, zlewów czy prysznica. U mnie ja 100% nic takiego nie ma miejsca. Harry wypija po prostu sam około 50 ml wody dziennie (ważyłam kilka razy) i stąd pewnie jeszcze czymś tam sika.

Jeśli jutro spadnie deszcz to postaram się mu go nałapać. Myślę też czy będąc jutro u rodziców nie nabrać trochę wody z oczka wodnego ale trochę się boję bo pomimo, że pija stamtąd pies mojej mamy (ta woda smakuje mu najlepiej bo mama ma podobny problem z nim co ja) i pijał kot to jednak są tam glony itp bo to niefiltrowane oczko. Co o tym sądzicie?

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9326
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: Mago » 11 lip 2014, 22:41

Mia, przede wszystkim postaraj się uspokoić. Koty bardzo odbierają nasz nastrój i przekłada się to na ich samopoczucie.
Wody deszczowej czy z oczka bym nie podawała.
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 2766
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: asiek » 12 lip 2014, 18:12

No niestety, z mało pijacymi suchożercami jest problem. Koty nie są z natury zwierzętami dużo pijącymi,a upolowany pokarm widocznie wystarcza do pokrycia zapotrzebowania na wodę. W mokrych karmach jest jej dużo tak samo jak w mieszankach mięsnych.Może powoli spróbować przestawić kicia żeby trochę tej mokrej karmy zjadł. Nie wierzę,że się nie uda.Metodą małych kroczków bez większego nacisku tak żeby kić nie myślał,że ci ogromnie zależy <lol>
Spróbuj zmielić indyczka,czy wołowinę.Indyk jest raczej chętnie jedzony.
"Los bowiem synów ludzkich jest ten sam co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt.."
Biblia Księga Koheleta

Awatar użytkownika
Mia
Posty: 65
Rejestracja: 21 lis 2013, 19:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdynia

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: Mia » 12 lip 2014, 23:12

Kot jada chętnie surową wołowinę, indyka mniej. Chętnie oznacza, że w ciągu dnia uda mu się zmęczyć max 50g. Drugi wciąga poza wątrobą na razie wszytstko byle mokre. Idąc tym tropem i radami doświadczonych barferów postaram się małymi krokami przerzucić koty na barf'a. Innej rady nie widzę bo nie ma szans by zmusić Harrego do kompletnych mokrych karm a tylko jedzenie ich jako 100% diety zapewniłoby mu jako takie życie bez dodatkowej wody. Pozostaje więc jedynie barf.

Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 2766
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: asiek » 13 lip 2014, 09:53

Jak je wołowinę to ok. Znaczy że mięsko surowe nie jest be <lol> Życzę powodzenia.Za dwa tygodnie będę w Gdyni to zerknę jak ci idzie z mięskiem <rotfl>
"Los bowiem synów ludzkich jest ten sam co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt.."
Biblia Księga Koheleta

zapcia2
Posty: 222
Rejestracja: 01 lip 2014, 15:12
Płeć: K
Skąd: Północ

Re: Picie wody - jak często?

Post autor: zapcia2 » 29 lip 2014, 11:25

U nas w mieszkaniu jest 28-29 stopni <strach>
caly dzien slonko swieci...rolety pozamykane..ale i tak jest mega hot..
Kotałki na szczęście pija tyle wody, ze az sie zastanawiam czy sie w niej nie pluskaja..
Maja w 4 roznych miejscach porozstawiane szklane takie szklanki a'la do drinkow ok 150-250ml
Szklana miske do salatek (nie wiem czemu ale bardzo lubia z niej pic...wiec jest juz ich :) w niej jest ok 1l wody (1/4) wypijaja..
i w metalowej miseczce kolo jedzenia tez maja..ale z niej prawie wogole nie pija..
No i wiadomo jak tylko ide pod prysznic albo kran odkrece to mam 2 interesantow kolo siebie..
Cieszy mnie nie zmiernie, ze chetnie pija..huh.. :kotek:

ODPOWIEDZ