Kocia kupa

Problemy związane z trawieniem, odrobaczaniem, kłaczkami, i wszystkim, co się w kocich brzuszkach odbywa :)
Ania i Krzyś
Posty: 581
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Qupa - jaka, jak często u zdrowego kota?

Post autor: Ania i Krzyś » 26 lis 2008, 23:49

edita pisze:Temat qupowy często jest przeze mnie poruszany, nie mam w tym temacie doświadczenia, a trochę się niepokoje. Mam dwa koty- Olek załatwia się 2 x dziennie, Berecik 4x dziennie, najczęściej biegnie do kuwety zaraz po mokrym jedzeniu i wtedy robi 2x pod rząd. Zdarza się, że się bawi naraz wszystko zostawia i biegnie do kuwety, było raz, że nie dobiegł i załatwił się biedula w drodze. On jest zwolennikiem suchej karmy więc myślę, że powinien chodzić rzadziej, nie wiem, dupcie ma też czasami bardzo spieczoną a qupa nigdy nie jest tak twarda jak Olka. Myślałam,że to może nowa karma-wróciłam do starej ale nic się nie zmieniło. Pytanie- jak często koty się załatwiają i jak wyglądają prawidłowo kocie odchody? Szukałam w książkach, ale nic nie znalazłam. Jeszcze raz przepraszam za zamęczanie tematem, ale martwi mnie Beret, może on ma alergię?
kesja pisze:Jeśli Barret je dużo mokrej karmy to kupy będą częściej i będą luźniejsze niż u zwolenników suchego jedzonka.
Moje koty przez cały rok robią dość małe i suche bobki, bo jedzą głównie suche, a w czasie ciąży i karmienia Fibi za przeproszeniem kilka razy dziennie przeraźliwe pachniuchy i luźniejsze (bo jedza dużo mięsa i mokrego).
generalnie ja nie obserwuje za bardzo systemu wypróżniania się kotów. Przy sprzątaniu kuwety raz dziennie po prostu ma w niej być i sioo i qoopka i tyle.
Myślę, ze nikt z ludzi tez nie umie powiedzieć ile i jakie NALEŻY robić, o kwestia fizjologii po prostu i indywidualnej reakcji na odżywianie, raz tyle i takie, innym razem inne.
DjDario pisze:Kesja nie do końca się z Tobą zgodzę. Otóż jak wiadomo, mój Rikuś w ogóle nie jada suchego tylko mięsko i mokre karmy, ale pomimo to jego kupa to same suche bobki i tak jest od samego początku jak jest z nami. A kupkę robi średnio 1 raz dziennie. :-)

Ania i Krzyś
Posty: 581
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Post autor: Ania i Krzyś » 26 lis 2008, 23:52

edita pisze:Berecik zjada przede wszystkim suche, dlatego mnie te jego częste kupale martwią.
kesja pisze:No czyli jak widac, sprawdza się jednak ostatnie zdanie które napisałam, że
kwestia fizjologii po prostu i indywidualnej reakcji na odżywianie, raz tyle i takie, innym razem inne.
skoro u moich po suchym, a u Rikusia po mokrym takie same...
edita, jeśli się martwisz to daj qpe na zbadanie, jeśli wszystko ok to pewnie taka jego uroda i trawienie.
edita pisze:Byliśmy z Berecikiem u weta, chciałam go odrobaczyć, wet pooglądał go bardzo dokladnie, powiedziałam mu o tych częstych qupolach, był bardzo zadowolony z kondycji naszego kudłacza, ale stwierdził, że 4 dość luźne qupy w ciągu dnia to za dużo i mały ma prawdopodobnie nietolerancję jakiegoś składnika w pokarmie, kazał odstawić mokre, przez tydzień tylko suche i 1/2 lakcidu, jak nie przejdzie to szukamy dalej, a jak się unormuje to stopniowo będę wprowadzać mokre i jednocześnie małego obserwować.
Czasami też myślę, że koty tak jak ludzie mogą mieć różną przemianę materii, tylko Berecikowi zdarzyło się nie dobiec do kuwety :-(

jolik
Hodowca
Posty: 119
Rejestracja: 04 mar 2009, 08:04
Kontakt:

Śmierdzące odchody kocie - przyczyna

Post autor: jolik » 25 lip 2010, 10:05

Odwiedziłam kocurka Drimerka i jego opiekunka powiedziała mi, ze jego odchody bardzo śmierdzą. Zaczelam ten temat drążyć, szukając przyczyny. Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, i podpowiedziała mi, iż kocurek dostaje "coś" do jedzenia co mu nie sluzy. To co pamiętam, nie wiem czy dobrze, ze przyczyną tak intensywnego zapachu odchodów jest ilość białka, związana ze złą jego fermentacją - dziewczyny proszę o pomoc w rozgryzieniu tego tematu... ;-))

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka » 25 lip 2010, 11:46

Na pewno coś mu nie służy, i właścicielka powinna zmienić karmę. Na pewno nie ilość białka, bo karma o takiej samej zawartości białka, a lepiej przyswajana i trawiona przez kota, będzie miała jako produkt końcowy twarde, standardowo pachnące kupy.

Trzeba szukać, niech właścicielka kupuje karmy w małych opakowaniach, NIE MIESZA, tylko stawia nową karmę i przez kilka dni obserwuje.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28989
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 25 lip 2010, 11:50

Trzeba by przeanalizować co kotek dostaje do jedzenia. Już sama sucha karma, w zależności od tego jaką podajemy powoduje, że odchody kocie są bardziej lub mniej śmierdzące. Z moich obserwacji wynika, że urobek koci mniej śmierdzi po karmach RC Indor, RC Skin Young Male/Female, a jak podałam im kiedyś Sanabel to strasznie śmierdziało. Natomiast przy mokrym jedzeniu to zwiększony zapaszek zauważyłam po puszkach i saszetkach Animondy.

jolik
Hodowca
Posty: 119
Rejestracja: 04 mar 2009, 08:04
Kontakt:

Post autor: jolik » 25 lip 2010, 13:11

Dziewczyny bardzo dziekuje za podpowiedzi... przekaze te cenne informacje opiekunce Drimerka :):):)

jolik
Hodowca
Posty: 119
Rejestracja: 04 mar 2009, 08:04
Kontakt:

Post autor: jolik » 25 lip 2010, 14:17

Dziewczyny, zadzwonilam do jego włascicielki i powiedzialam o tych dobrych radach od Was. Pani byla zadowolona za te podpowiedzi. Zwrocilam szczegolna uwagę zwlaszcza na puszki, i aby wrocila do momentu kiedy kupy mialy normalny zapach... Wiem ze karem daje z RC... Przyznala, że to dobra podpowiedz i zastanowi sie, zwroci uwagę.
Dziewczyny dzieki ;-))

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4024
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Post autor: Anka » 07 wrz 2010, 10:38

nie wiem, czy to odpowiedni temat bo mój kot biegunki nie ma, ale...

Lucek z racji tego, że mój tata go upasł niestety trochę, musiał przejść na dietę. Skończyło się suche dostępne cały czas, znaczy ma je cały czas, ale ma wydzielana dobową porcję.
Dostaje suche karmy, ktore sprawdzilismy wczesniej juz, czy mu pasują czyli RC dla brytków, Indoor 27 i RC Light, oraz biomil homecat. Każdą z tych karm wprowadzaliśmy osobno, Lucek je aż mu się uczy i ogon trzęsą i nigdy sensacj po tym nie miał. Karmę dla brytkow traktujemy jako przysmak. Mokre ktore wczesniej dostawał bardzo czesto, bo bardzo lubił odstawilismy i teraz dostaje raz na jakis czas saszwtkę podzieloną na dwa dni. Mniej więcej raz na tydzień albo rzadziej. Prócz tego co kilka dni mały spodek kociego mleczka Klara.
Jako tako wagi nie stracił, ale wysmuklał i nie czuc już w dotyku sadełka na brzuszku, szczególnie, że jak się ochłodziło, to znów stał się chętny do zabawy i urządza sobie często kilku-dziesięciominutowe biegi po pokoju, drapaku i oknach <rotfl>
Ale do rzeczy..
Przedwczoraj i wczoraj dostał po pół saszetki swojej ulubionej z wołowinką. No i zauwazyłam, że wczoraj i dzisiaj zrobił luźnego qupala. nie jest to biegunka, bo robi tak czesto jakz awsze, ale jednak luźna, anie suche jak zawsze. POwiązuję to z saszetka, bo to jedyna inna rzecz którą dostał w ciągu ostatniego tygodnia do jedzenia. Nie wiem, czy już powinnam się martwic i ciągac go do weta, czy obserwowac jeszcze dzień lub dwa, bo moze jak będzie znów suche tylko jadł to w kuwecie zrobi się ok. Póki co to 2 kupy. Od kiedy je samo suche pije dużo więcej, ale siusia ta jak zawsze, widocznie więcej teraz wody potrzebuje jak mokrego nie je. Zastanawiam się, czy to faktycznie ta sasetka, a jesli tak, to czy wołowina surowa przemrozona tez mu zaszkodzi, ale na to musze jeszcze poczekac z tydzień zanim mu dam. Za to ostatnio dostał surową przemrozoną pierś z kurczaka <małą porcję> i absolutnie nic mu nie było.
Jakies rady, albo wnioski?? Doświadczeni kociarze pomocy!

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9912
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Post autor: maga » 07 wrz 2010, 11:56

Tylko spokojnie, nie musisz do weta jeszcze nic sie nie dzieje. Obserwacja ale ja myslę, że powinno być dobrze. Pewnie winna jest saszetka. czasem tak bywa niby ten sam skład niby to samo, a czasem zdarza sie sensacja.

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4024
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Post autor: Anka » 07 wrz 2010, 12:13

ale w ciągu 2 tygodni by się odzwyczaił?? Mniej więcej wtedy dostał poprzednio i było wszystko ok. No i te saszetki je od zawsze już w hodowli... Ale mozliwe..

ODPOWIEDZ