Kot który "puszcza bąki"

Problemy związane z trawieniem, odrobaczaniem, kłaczkami, i wszystkim, co się w kocich brzuszkach odbywa :)
Awatar użytkownika
Ewuuu
Posty: 36
Rejestracja: 26 kwie 2011, 19:14

Kot który "puszcza bąki"

Post autor: Ewuuu » 15 cze 2011, 18:55

Wiem, że może przesadzam i być może moje spostrzeżenie jest śmieszne, ale chciałam się upewnić. Mój Cymesek od czasu do czasu "puszcza bąka", że tak się wyrażę. Objawia się to nieprzyjemnym zapachem z okolic pupki kotka. Czy jest to normalne u kotów? Czy być może powinnam się martwić? Szukałam na forum coś na ten temat, ale wydaje mi się, że nie było takiego wątku, albo słabo szukałam. Proszę o odpowiedź :-)
"Obcując z kotem, człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy."

Awatar użytkownika
gosiaczek8807
Posty: 1369
Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42

Post autor: gosiaczek8807 » 15 cze 2011, 21:12

A mnie martwi to, że u mojego kota nic takiego się nie dzieje.
Miałam psa i tam czasem okrutne rzeczy się działy <oops>
A Fryderyk? Nic, ani smrodek, ani dźwięk! Nic! Żadnego wzdęcia przy tym nie ma...
Dziwne, ale też się zastanawiałam jak z tym u kotów bywa.

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13379
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka » 15 cze 2011, 22:16

To jak u ludzi - zdarza się. Ale podobnie, jak u ludzi, zdarza się, gdy jemy nie do końca to, co powinniśmy. Proponuję przejrzeć dobrze jadłospis, co jest w nim tak gazopędnego :)
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28985
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 15 cze 2011, 22:18

Ja też jeszcze nigdy się z tym nie spotkałam u moich kotów
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
Ewuuu
Posty: 36
Rejestracja: 26 kwie 2011, 19:14

Post autor: Ewuuu » 15 cze 2011, 23:28

Z suchej karmy podaje mu RC, z mokrej różnie raz saszetki RC,a raz paszteciki z Animondy. Do tej pory się to nie zdarzało, ale nie zdarza się też często.
"Obcując z kotem, człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy."

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13379
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka » 16 cze 2011, 00:21

Ja bym obstawiała te paszteciki z Animondy <lol>
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
tuska
Hodowca
Posty: 1740
Rejestracja: 15 lis 2010, 16:03
Hodowla: BesiCatBri*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Gostyń/Leszno
Kontakt:

Post autor: tuska » 16 cze 2011, 08:50

Dorszka pisze:Ja bym obstawiała te paszteciki z Animondy <lol>
U nas cała banda jada Animonde (tzn jadła ale w nowych domkach też jedzą) i od pukać żadnych bąków nie ma Obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13379
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka » 16 cze 2011, 10:50

Może coś innego, trzeba dojść drogą eliminacji - strzeliłam w Animondę, bo moim nie służy. Ale moim żadne pasztety nie służą :zalamka:

W każdym razie zadałabym sobie trud, żeby znaleźć przyczynę, bo gazy to bolący brzuch, i nie powinno ich tyle być.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Szopi
Hodowca
Posty: 3172
Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
Hodowla: Mikołówka*Pl
Płeć: Kobieta
Skąd: Kt.

Post autor: Szopi » 16 cze 2011, 13:09

Dorszka pisze:Może coś innego, trzeba dojść drogą eliminacji - strzeliłam w Animondę, bo moim nie służy. Ale moim żadne pasztety nie służą :zalamka:

W każdym razie zadałabym sobie trud, żeby znaleźć przyczynę, bo gazy to bolący brzuch, i nie powinno ich tyle być.
Potwierdzam, że u nas Animoda też była ble, nie dość, że mała kręciła nosem, to jeszcze jakieś ekscesy brzuszkowe mieliśmy. Pewnie nie ma reguły, każdy koci brzuszek jest inny, ale warto się temu przyjrzeć.

Nasza Kota ogólnie nie dostaje zbyt wiele mokrego żarełka, podstawa to suche, od czasu do czasu smakołyk w postaci Sheby, to jedyne żarełko, które nie jest suchym chrupkiem i wołowinką, ale jest dla naszego futerka zjadliwe, wszelkim musom i innym mówimy stanowcze nie.

Awatar użytkownika
Ewuuu
Posty: 36
Rejestracja: 26 kwie 2011, 19:14

Post autor: Ewuuu » 16 cze 2011, 14:34

Nie wiem to może odstawie te paszteciki z Animondy na jakiś czas i zobaczę czy jest lepiej.
Chociaż ostatnio i tak częściej dostawał RC saszetki, ale nie sądze, żeby to po RC było.
"Obcując z kotem, człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy."

ODPOWIEDZ