Wymioty

Problemy związane z trawieniem, odrobaczaniem, kłaczkami, i wszystkim, co się w kocich brzuszkach odbywa :)
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Wymioty

Post autor: Dorszka » 24 sty 2017, 14:18

Czyli to tylko badanie przesiewowe, bez profilów narządowych.

Niestety, nie da się tak po prostu załączyć zdjęcia na forum, może mi je Pani wysłać mailem ( dorszka@agiliscattus.pl ), a ja wstawię do posta.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
granda16
Posty: 14
Rejestracja: 24 sty 2017, 12:51
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań

Re: Wymioty

Post autor: granda16 » 24 sty 2017, 14:20

jasminka pisze:Robiliście rtg serca czy jelit ?
Ogólnie je, ale dużo mniej niż przed chorobą i uważam że nadal je za mało jak na 5.5 kg kota. To był ogromny łakomczuch. A teraz ruszy tylko mokrą Animodę i trochę poje suchej karmy. Duża zmiana jest też w odchodach. Są mniej częste, wyglądają na suche (jednak nie są twarde) i są grudkowate (przypominają czasami przepraszam, że tak to zobrazuję ale narysowaną przez dziecko gąsienicę w postaci połączonych kółeczek). Kolor mają ciemniejszy. Jak pisałam wyżej, chcę dać stolec do badania. Na wyniki moczu czekam.

Rtg były dwa zdjęcia. Pierwsze klatki piersiowej (kot do zdjęcia na plecach z wyciągniętymi mocno łapkami), drugie jamy brzusznej na boku. Strukturę jelit badano uważnie na usg i nie widać w budowie nieprawidlowości.
Bardzo zmartwiłyście mnie tym sercem :((((

Awatar użytkownika
granda16
Posty: 14
Rejestracja: 24 sty 2017, 12:51
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań

Re: Wymioty

Post autor: granda16 » 24 sty 2017, 14:30

Dorszka pisze:Czyli to tylko badanie przesiewowe, bez profilów narządowych.

Niestety, nie da się tak po prostu załączyć zdjęcia na forum, może mi je Pani wysłać mailem ( dorszka@agiliscattus.pl ), a ja wstawię do posta.
Wysłałam zdjęcie na maila.
Jest to jego pierwsze badanie i pierwszy weterynarz niestety nie posiadał swojego sprzętu i odsyłał krew do badania w normalnym labolatorium. Stąd też obok wyników nie ma norm dla kota a jedynie normy wpisane i odszukane przeze mnie.

Obecny weterynarz poinformował, że takie badanie na ludzkim sprzęcie może lekko przeklamywać w morfologii i na pewno będziemy ponownie pobierać krew w najbliższym czasie. Obecnie kot diagnozowany jest w polecanej klinice a nie przydomowym gabinecie. Jak myślicie, co jeszcze powinnam zasugerować aby zbadać pod kątem naszej przypadłości?

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Wymioty

Post autor: Dorszka » 24 sty 2017, 14:41

Zapytam o jeszcze jedną rzecz - czy w domu były jakieś zmiany? U sąsiada? Kształt kupy jest charakterystyczny dla zaciśniętych, skurczonych jelit, napiętego brzucha (wtedy kupa wygląda trochę jak różaniec, czy to miała Pani na myśli?) Może przyczyna leży zupełnie gdzie indziej, może kotu potrzebny jest własnie oddech?

Zaraz wychodzę do pracy, ale sprawdzę pocztę, i jeśli zdjęcie jest, to szybko dostawię, i może mądre głowy się odezwą :)

Jeśli chodzi o samo jedzenie, to koty w pewnym momencie po prostu tracą ten "młodzieńczy zapał", na szczęście zresztą. Ale nie powinno się to absolutnie wiązać ze spadkiem wagi ciała.

Przepraszam, jeśli przeoczyłam informację, czy kot jest wykastrowany?
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Wymioty

Post autor: Dorszka » 24 sty 2017, 14:44

obrazek
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
granda16
Posty: 14
Rejestracja: 24 sty 2017, 12:51
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań

Re: Wymioty

Post autor: granda16 » 24 sty 2017, 14:50

Dorszka pisze:Zapytam o jeszcze jedną rzecz - czy w domu były jakieś zmiany? U sąsiada? Kształt kupy jest charakterystyczny dla zaciśniętych, skurczonych jelit, napiętego brzucha (wtedy kupa wygląda trochę jak różaniec, czy to miała Pani na myśli?) Może przyczyna leży zupełnie gdzie indziej, może kotu potrzebny jest własnie oddech?

Zaraz wychodzę do pracy, ale sprawdzę pocztę, i jeśli zdjęcie jest, to szybko dostawię, i może mądre głowy się odezwą :)

Jeśli chodzi o samo jedzenie, to koty w pewnym momencie po prostu tracą ten "młodzieńczy zapał", na szczęście zresztą. Ale nie powinno się to absolutnie wiązać ze spadkiem wagi ciała.

Przepraszam, jeśli przeoczyłam informację, czy kot jest wykastrowany?
Zmian w domu nie było. Mamy samodzielne mieszkanie, kot jest niewychodzący. W okresie przed chorobą miał kontakt z dwoma psami i dwoma innymi kotami (zwierzęta domowe, zadbane, odrobaczane i zdrowe). Kot jest z tych bezproblemowych jesli chodzi o charakter. Bardzo lubi jeździć samochodem, swobodnie czuje się w domu rodziców (już po chwili lezy na kanapach do góry brzuchem i psa ma za przeproszeniem gdzieś :) ), pcha się pod prysznic i jest raczej z tych nieustraszonych.
Kupa dosłownie przypomina różaniec (świetne porównanie! :-) ) zdarzały się też oddzielone od siebie kuleczki jak królicze bobki. Kota chciałam kastrować właśnie pod koniec roku, ale wet kazał się jeszcze wstrzymać do normalizacji stanu zdrowia.

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13380
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Wymioty

Post autor: Dorszka » 24 sty 2017, 15:58

Przepraszam, że krótko, ale piszę z komórki. Obawiam się, że przecenia Pani swojego kota. Pierwszy epizod po spotkaniu ze zwierzętami, które nie musiały mu odpowiadać. Czy często jeździ, zmienia miejsce? Koty tego nie lubią, nie mają nam jak tego powiedzieć, starają się przeczekać. Brzuch to bardzo czuły barometr na stres. Brak kastracji tlumaczylby chudnięcie. Pozwoliłabym kotu złapać równowagę, dużo spokoju, dopajanie - kupa raz na dobę to norma. Dopajanie i spokój, do tego proszę zapisywać epizody i co je poprzedzało.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
granda16
Posty: 14
Rejestracja: 24 sty 2017, 12:51
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań

Re: Wymioty

Post autor: granda16 » 24 sty 2017, 16:22

Dorszka pisze:Przepraszam, że krótko, ale piszę z komórki. Obawiam się, że przecenia Pani swojego kota. Pierwszy epizod po spotkaniu ze zwierzętami, które nie musiały mu odpowiadać. Czy często jeździ, zmienia miejsce? Koty tego nie lubią, nie mają nam jak tego powiedzieć, starają się przeczekać. Brzuch to bardzo czuły barometr na stres. Brak kastracji tlumaczylby chudnięcie. Pozwoliłabym kotu złapać równowagę, dużo spokoju, dopajanie - kupa raz na dobę to norma. Dopajanie i spokój, do tego proszę zapisywać epizody i co je poprzedzało.
Spotkanie z innymi zwierzętami bezpośrednio w okresie przed chorobą miał tylko jedno.
Z tą jazdą autem to jest to raczej branie kota raz w tygodniu na samą przejażdżkę. Regularnie w weekend jadę po odbiór jednej rzeczy i czasami zabieramy go ze sobą. Kot w aucie (pod kontrolą 2 osoby, która siedzi obok bo nie jeżdżę z nim sama) kula się, mruczy, zasypia w pozycji jak u mnie w łóżku - do góry nogami. Kiedy otworzę transporter (duży, przestronny) to sam wchodzi, ja tylko otwieram drzwiczki. Także nie odwiedza nowych miejsc.
Co jakiś czas jest u mojej mamy, która ma psa. Zależało mi aby był przyzwyczajony do tamtego miejsca aby w razie kiedy wyjadę mógł tam zostać. Z kontaktem z psem nie ma problemu. To młody, mały pies. Bawią się razem i potrafią spać wtulone w siebie.
Jak brak kastracji wpływa na chudnięcie?
nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale na razie kot nie wykazywał jeszcze żadnych objawów "kocurzenia", nic nie znaczył. Tak czy siak, kastracja jest przed nami. Nie miał też nigdy kontaktu z niewysterylizowaną kotką.

Awatar użytkownika
granda16
Posty: 14
Rejestracja: 24 sty 2017, 12:51
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań

Re: Wymioty

Post autor: granda16 » 27 sty 2017, 17:39

Mamy wyniki badań moczu i kału. Kupa wolna od krwi, pasożytów itd. Za to mocz...
ciężar właściwy w normie 1,025
Ph 6,5
erytrocyty +++
leukocyty ++
białko ++
bilirubina +
ketony, azotyny, urobilinogen, glukoza - negatywny
osad: erytrocyty świeże - krwiomocz, nieliczne nabłonki płaskie i gruczołowe (?) ostatnie słowo mam problem z odczytem pisma. Jak w ogóle prawidłowo odczytywać te plusy?

w poniedziałek będzie ponownie badanie krwi, tym razem dokładna biochemia

zapalenie pęcherza? nerki? kot ma 11 miesięcy i nigdy nie miał problemów zdrowotnych... kreatynina w normie

Nie wiem już. Jak to powiązać z wymiotami wodą i tą zbitą, suchą kupą.
Wychodzi na to, że bezoar raczej to nie będzie.

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9327
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Wymioty

Post autor: Mago » 27 sty 2017, 21:03

Wymioty wodą są obfite?

Spadek apetytu na dotychczasowe jedzenie dla kota wychodzącego z wieku kociaka to normalna rzecz. Wiele osób zapewne potwierdzi, że przechodzili ze swoimi kotami podobny "problem" i coś, co do tej pory było pycha! stawało się niejadalne.
Dajesz kotu Animondę, no ja akurat tej karmy nie lubię, może na przestrzeni lat zmienili jej skład i jest już ok ale na pewno na rynku można znaleźć fajne, filetowane puszki które trafią w gust kota (koty raczej lubią filetowane karmy). Jeżeli nawet zostanie tylko na suchej karmie (oby dobrej jakościowo) to też ok. Może się tak zdarzyć że mokrego jeść nie będzie.
Skoro zmienił się gust kulinarny, je mniej to i kupy są inne, w końcu jedno zależy od drugiego.
Wielu opiekunów boryka się z małymi ilościami wypijanej przez koty wody. Za mało wody przekłada się na suche, twarde kupy. Zainwestuj w fontannę, postaw więcej miseczek z wodą w domu.
O kształcie kupy pisała już Dorszka i dawała wskazówki co robić, a raczej czego nie robić.

Stres jest źródłem wielu problemów zdrowotnych. To jest bardzo trudno przyjąć do wiadomości, tym bardziej, że po kocie często stresu nie widać. Najczęściej patrzymy na kota i odbieramy jego zachowania przyrównując je do swoich, a to tak nie działa. My nie widzimy powodu do stresu to zakładamy że i kot go nie odczuwa. Porównam to do sytuacji z pudełkiem. Jak widzisz pudełko, to masz ochotę w nim poleżeć, posiedzieć, choć będzie Ci tam ciasno? Raczej nie, prawda? Rozłożysz się na sofie. A kot wejdzie do pudełka i to dla niego hit. To jest inne postrzeganie tej samej rzeczywistości.
Co więcej koty chłoną nasze nerwy, atmosferę domu. Są niesamowite pod tym względem. Bardzo zacny artykuł o stresie znajdziesz na stronie głównej >>> KLIK <<<
Dorszka proponowała dać kotu oddech, zapewnić spokój, brak zmian, notować ewentualne sytuacje niepojące.
Nigdy się nie zawiodłam na jej radach wiec mogę tylko namawiać do skorzystania i z tej, tym bardziej, że kilku wetów widziało kota i nie wskazują na nic niepokojącego.
________________________________
Mago

ODPOWIEDZ