chory brzuszek

Problemy związane z trawieniem, odrobaczaniem, kłaczkami, i wszystkim, co się w kocich brzuszkach odbywa :)
kaka243
Posty: 10
Rejestracja: 17 paź 2013, 21:25
Płeć: kobieta
Skąd: Katowice

chory brzuszek

Post autor: kaka243 » 22 cze 2014, 11:59

Witam serdecznie, Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc.
Mój kocur brytyjski 11 miesięcy jest raczej okazem zdrowia. Ostatnio ma jednak problemy i nie mam pomysłu co jest ich powodem. Sytuacja wygląda mniej więcej tak:
środa - kotek wymiotował kilka razy i dostał ostrej biegunki, która trwała jeden dzień ( W tym dniu, "przed" jadał normalnie sucha karmę, zjadł kurczaka i wątróbkę, apetyt dopisywał);
czwartek– pomyślałam ze to od wątróbki bo podroby są ciężkostrawne, zapobiegawczo nasypałam karmy na problemy gastryczne, mokre i mięsko odstawiłam;
piątek- kupa piękna, wszystko wróciło do normy, kot prosił o mokre dostał puszkę, suche dałam już to co zwykle, zjadł był szczęśliwy i aż mruczał ( mięsa nie dawałam bo jeszcze się bałam)
sobota wieczorem/ niedziela rano – 5 razy wymioty + biegunka
niedziela południe - brak wymiotów, kupa rzadka ( bardzo prosił o jedzenie więc dałam mu troszkę suchej karmy, póki co nic się nie dzieje)

Biegunka to zabarwiona woda:/
Poza tym jest wszystko w porządku: biega, skacze jest szczęśliwy. Odrobaczany był początkiem maja. Nie zmieniałam ostatnio nic w jego jadłospisie. Nie mam pomysłu co mu może dolegać . Wstrzymuje się jeszcze z pójściem do weta, bo mój jest na urlopie a do obcego się boje. Myślałam o zakłaczeniu – bo bardzo ostatnio gubi sierść, ale przeczytałam wątek, i tam pojawiają się zaparcia, a nie biegunki:(. Może macie Państwo jakieś inne pomysły i sugestie od czego zacząć?

Bardzo dziękujemy za poświęcony czas.

Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 37544
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: chory brzuszek

Post autor: yamaha » 22 cze 2014, 12:31

Ja jednak wybralabym sie chyba do weta.....
Odstaw wszystko "mokre" (puszki, saszetki, mieso....), zostaw samo "sprawdzone" suche (takie jak kotek jada od dawna, nie eksperymentuj z tym suchym na problemy gastryczne moze....) i wode.
Obrazek Nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś. Obrazek

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12863
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: chory brzuszek

Post autor: Miss_Monroe » 22 cze 2014, 12:48

Należy odstawić wszystkie mokre karmy i mięso. Proszę kotka karmić tylko suchą, sprawdzoną karmą. Podzielam zdanie Yamahy, że warto wybrać się z kotkiem do weterynarza i opisać mu ten problem, choć wydaje mi się, że biegunka jest związana z karmą mokrą, lub mięsem, które kocurkowi nie służy.
obrazek

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9327
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: chory brzuszek

Post autor: Mago » 22 cze 2014, 12:49

Do weterynarza z kotkiem trzeba podejść.
________________________________
Mago

kaka243
Posty: 10
Rejestracja: 17 paź 2013, 21:25
Płeć: kobieta
Skąd: Katowice

Re: chory brzuszek

Post autor: kaka243 » 22 cze 2014, 13:44

Bardzo dziękujemy za rady:) Na pewno wybierzemy się do weterynarza. Stawiam szlaban na mięso i mokre jedzenie do odwołania przez weta. Porozstawiałam miski z wodą żeby chłopczyk jak najwięcej pił. Zastanawiam się nad alergią pokarmową. Cały czas po głowie chodzi mi tez zakłaczenie, bo jego sierść jest wszędzie i mógł się jej najeść. Nie wiem czy mogę zadać to pytanie w tym wątku, jeśli nie to najmocniej przepraszam, ale czy moze któryś z Państwa kotów miał biegunki przy zakłaczeniu?

Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 5049
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: chory brzuszek

Post autor: atomeria » 22 cze 2014, 13:45

Zakłaczenie też może być powodem biegunki, na co nie każdy wet wpadnie. Zdaje się, że nasza Audrey to przerabiała.
Agnieszka

obrazek obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 4572
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: chory brzuszek

Post autor: Julcik » 22 cze 2014, 14:11

Mój Avari w grudniu był bardzo poważnie zakłaczony.
Zaczęło się od wymiotowania po jedzeniu i jednej rzadszej kupie w kuwecie. Potem wymioty powtarzały się co chwila i tak o 22 wylądowaliśny u weta.
Na RTG wyszły bezoary w jelitach. Było.tak poważnie, że Avari ledwo uniknął operacji.
Potem 24h.głodówki i 2x dziennie u weta.
Łącznie 5 prześwietleń, kroplówki, parafina i mega dużo nerwów.
Przez 4 dni Avari jadł tylko paćkę z RC Convalescence, a p otem b. powoli wracaliśmy do zdrowia.

Potem się już to nie powtórzyło, ale jak Avari wymiotuje to automatycznie mam wizję jego pod kroplówką


Ja bym się z wizytą u weta nie wstrzymywała
obrazek Julia
Avari ur. 23.08.2010/ z nami od: 31.03.2011

Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 3445
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: chory brzuszek

Post autor: Yolla » 22 cze 2014, 14:14

przy zakłaczeniu to wymioty i lużniejsza kupa 1-2 razy, chyba że kotek jeszcze kłaka się nie pozbył
zdecydowanie wizyta u weta, a w przypadku utrzymywania się wymiotów głodówka a woda tylko w małych ilościach- przynajmniej takie zalecenia miałam od naszego weta- żeby nie prowokować wymiotów
obrazekobrazek
************************* "THE MORE YOU NOW, THE LESS YOU NEED" ****************************

kaka243
Posty: 10
Rejestracja: 17 paź 2013, 21:25
Płeć: kobieta
Skąd: Katowice

Re: chory brzuszek

Post autor: kaka243 » 22 cze 2014, 19:41

Biedny Avari – strasznie się wycierpiał :( Nie sądziłam ze zakłaczenie może być az tak poważne. Ta sytuacja dała mi dużo do myślenia. U nas póki co kotek od nocy nie ma wymiotów, i od 15 w kuwecie tez nic nie było. Zjadł kilka chrupek ok. 17 prosił o więcej ale mu nie dałam. Domagał się jedzenia bardzo głośno, więc chyba mu troszkę lepiej. Umówiłam się z z nim, że jak będzie ładna kupa to dostanie swoje jedzonko i ładną zabawkę z zooplusa. Teraz sobie śpi. Wet nas jutro nie ominie. Szkoda tylko że kcia mówić nie potrafi... :(

Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 8242
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: chory brzuszek

Post autor: Audrey » 22 cze 2014, 19:57

atomeria pisze:Zakłaczenie też może być powodem biegunki, na co nie każdy wet wpadnie. Zdaje się, że nasza Audrey to przerabiała.
Tak, u weterynarza trzeba zasugerować również i tę opcję. Dziewczyny mają rację. Wizyta u weta jest konieczna, bo wymioty zbyt długo trwają.
U nas biegunka była objawem zakłaczenia. Wykazało to dopiero prześwietlenie rtg. Diagnozę postawił doświadczony weterynarz. Młoda pani doktor zbagatelizowała wcześniej nasze sugestie
Trzymam kciuki za koteczka. :kotek:

ODPOWIEDZ