Odbyt

Problemy związane z trawieniem, odrobaczaniem, kłaczkami, i wszystkim, co się w kocich brzuszkach odbywa :)
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 12136
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Odbyt

Post autor: Danusia » 29 gru 2014, 08:50

Zgadzam się z tym co napiasała Kasik.
Prawidłowa kupka kota nie przykleja się do portek , ja mam koteczke z obłędnym futrem ,a porteczki ma wyjatkowo gęste az do tego odbytu ciężo sie dostać i jak jest wszystko OK odbyt jest zawsze czysty po kupce ,a jak tylko cos nie tak mamy koszmarne pranie :(((( .

A tak a propo Karma Sanabelle nie jest dobrą karmą ja jej nigdy nie dałabym swojemu kotu skład ma bardzo marny i jak widac kotu za bardzo słuzy :-///// ,a to ,że hodowca itd temat rzeka..................
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

Krecony88
Posty: 17
Rejestracja: 02 gru 2014, 14:19
Płeć: M
Skąd: Kraków

Re: Odbyt

Post autor: Krecony88 » 29 gru 2014, 11:45

Dzisiaj wraca do normy, przynajmniej tak mi się wydaje. Luźne są końcówki qpy, gdzieś znalazłem na forum, że to może być właśnie po sanabelle.

Wiem, że jest inny temat do tego, ale co do zmiany karmy to co powiecie o Taste of the Wild Rocky Mountain Feline? Cenowo podobnie jak Sanabelle a z tego co wyczytałem na forum to jakościowo dość dobre.

Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 6548
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Odbyt

Post autor: Kasik » 29 gru 2014, 14:37

Uważam, że ToTW będzie znacznie lepsza, spróbuj powoli wprowadzac nową karmę. Mimo wszystko pokazalabym kotka wetowi żeby zmierzył temperaturę i pomacal brzuszek.

P.s. Większość wetow nie wie co to ToTW więc się nie zdziw, znają zwykle to, co sami sprzedają w gabinetach i uważają, że jest najlepsze <mrgreen> Ja już nie dyskutuje z wetem na temat karmy, oczywiście diety weterynaryjne to inna sprawa i często są zbawienne i pomagają w leczeniu ;-))
obrazekobrazek

Krecony88
Posty: 17
Rejestracja: 02 gru 2014, 14:19
Płeć: M
Skąd: Kraków

Re: Odbyt

Post autor: Krecony88 » 29 gru 2014, 16:46

U weta byliśmy w czwartek przed świętami na szczepieniu, kotu nic nie dolega. Teraz miał małe rewolucje przez weekend, po podróży autem. Narazie ma tego Sanabella jeszcze, zamówie mu TOTW i spróbujemy z tą karmą.

Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 1169
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Re: Odbyt

Post autor: Monika » 29 gru 2014, 18:12

Jeśli kot nie jest osowiały, nie słania się, nie ma biegunki i gorączki - nie leciałabym od razu do weta. Bo co powie, zrobi? Zacznie pytać dokładnie co je i wymyśli to samo - zmiana karmy lub innych nawyków żywieniowych, może kot czasem skubnie coś lub dostanie ociupinkę czegoś - nawet niekoniecznie celowo, co potem się odbija w ten czy inny sposób.

Żebym zaraz nie została zaatakowana - nie uważam, że karma którą dostaje kotek jest jakaś super rewelka, ale to jeszcze nie znaczy, że to po niej coś jest nie tak. Skoro je ją cały czas i dopiero od paru dni (?) coś jest nie tak. Trzeba przyjrzeć się szerzej temu co przez cały dzień kot dostaje do jedzenia. Najperw eliminować drobiazgi i potem przyglądać się karmie. Kot kotu nierówny, układ trawienny tak samo. Przecież wiele jest przypadków, że zwierzak po teoretycznie super rewelka karmie będzie , sorry, rzygał dalej jak widzi, a inny będzie okazem zdrowia. I podobnie z karmą o słabszym składzie.

Nie dajmy się zwariować. A weci też potrfią czasem człowiekowi wodę z mózgu zrobić, niestety kiedyś mi próbowano. Trzeba mieć też swój rozum.
Dziewczyny, nie atakujcie mnie od razu, że bagatelizuję. Nie. Czasem trzeba tylko patrzeć szerzej, a nie od razu wet w każdym przypadku :-)

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 12136
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Odbyt

Post autor: Danusia » 29 gru 2014, 18:34

Moim zdaniem gdy ma się naprawdę zaufanego weta ( no ja takiego mam ) i zaczyna się coś dziwnego dziać i trwa kilka dni to ja poszłabym do weta skontrolować kotka i jego objawy :-)
Lekarz ma po prostu stetoskop i potrafi bardzo dokładnie obsłuchac jak i palpacyjnie skontrolowac brzuszek :ok: ,a karma moze po prostu szkodzić bo moze jakiś składnik kotek nietoleruje ale równie dobrze jelitka moga być już nieżle podrażnione.

A moze po tej karmie przydałaby się karma weterynaryjna :-) to jest małe kocie :ok: mnie mój hodowca Kolorusia też proponował Sanabelle ale to szczególny i wyjatkowy jak dla mnie hodowca :-///// .

Jak się zacznie poszukiwania karmy na chorym brzuszku problemy moga sie nasilić :-)
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 6548
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Odbyt

Post autor: Kasik » 29 gru 2014, 21:58

Monika, moja sugestia wizyty u weta wiąże się przede wszystkim z kupą poza kuwetą, gdyż może to świadczyć o bólu brzucha i to bym sprawdziła. To, że coś się dzieje niepokojącego pokazuje również konsystencja kupy, która na końcu jest za rzadka... Nie wiem, czy opiekun kotka podaje coś oprocz Sanabelle, jeśli tak to odstawiłabym wszystko inne żeby wiedzieć, czy winowajcą jest karma. Ja kiedyś przeoczyłam takie sygnały w postaci rzadkiej na końcu kupy, niestety po jakimś czasie doszla masakryczna biegunka i kot w niedziele lądował u weta z zapaleniem jelit. U mnie dużo zawiniły smakołyki w postaci kocich kabanosów, teraz to wiem. Wiem również, ze dla kota wizyta u weta to stres, ale osłucha czy sie w brzuszku nie przelewa i zbada temperature, czego większośc opiekunów sama nie zrobi :-)
obrazekobrazek

Awatar użytkownika
Monic
Posty: 619
Rejestracja: 07 lis 2014, 13:50
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Odbyt

Post autor: Monic » 28 sty 2015, 00:38

Dobry dział znalazłam. Otóż mam taki problem, że Timon chyba nie dosiega żeby sobie umyć pupke <oops> Sporo waży i jest wielkim kotem, jeśli chodzi o nadwagę to na moje oko może mieć za dużo jakieś 0,5-0,7 kg które ciągle staramy się zbić ale jakoś bez skutku. Ale żeby był jakiś wybitnie gruby to raczej nie, talię ma prostą, a nie wystającą na boki, brzuchol mu jakoś strasznie nie zwisa... No ale jest krepy i ofutrzony. No i ostatnio przyuwazylam, że ma brudną dupkę, on się myje pod ogonkiem więc nie spodziewałam się, że TAM się nie myje. Czy jest możliwość że nie sięga, a skoro nie sięga to może jednak jest grubszy niż mi się wydaje. Chyba każdy kot powinien sięgać do dupki nie? Nie bardzo mi się uśmiecha codziennie myć za niego pupę ;-) <kciukwdół>

Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 3445
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Odbyt

Post autor: Yolla » 30 sty 2015, 12:36

jak kot ma brudny tyłek to może oznaczać ze kupa ma nieprawidłową konsystencję :-)
obrazekobrazek
************************* "THE MORE YOU NOW, THE LESS YOU NEED" ****************************

Awatar użytkownika
Kasia El
Posty: 19
Rejestracja: 30 paź 2014, 13:43
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań

Re: Odbyt

Post autor: Kasia El » 22 sie 2016, 22:38

ja mam następujący problem - Biszkopt ma problem z zatokami przyodbytniczymi, które jeździmy czyścić raz w miesiącu. Pupę ma zazwyczaj lekko brudną. Zapaszki z kuwety są porażające, naprawdę jego mały qpal daje znać w całym mieszkaniu. Za którymś razem w czasie wizyty u weta ten zasugerował, że być może Biszu ma jakąś alergię. Koleżanka, znawczyni kotów, sugeruje z kolei problemy z trzustką (do takiej diagnozy nakierował ją ten dramatyczny zapaszek z kuwety). I teraz tak. Drekoty (jest jeszcze Hator, która je dokładnie to samo i nie wydziela żadnych zapachów choćby zbliżających się ciężarem gatunkowym do Biszowych) jadały RC dla brytków oraz RC fibre response na trawienie. Po tym jak wet zasugerował alergię u Bisza kupiłam w MAxi Zoo Pet Balance medica (bezzbożowa) i tu nastąpił cud - Bisz miał czysty tyłek a i po wyjściu z kuwety żaden fetorek nie dolatywał. Pomyślałam, że może chodzi o zmianę karmy na bezzbożową i po skończeniu tej medycznej- kupiłam TOTW z wędzonym pstrągiem czy łososiem, ale niestety problem z zapaszkiem powrócił. Jest tragicznie. Ja rozumiem, że kupa nie pachnie różami, ale ten zapach zdecydowanie różni się od tego Hator. Podejrzewam, ze jednak Bisz ma problemy z trawieniem na linii trzustka albo wątroba, jak był małym kociakiem koniecznie chciał jeść to, co Hator, chociaż miał swoją karmę dla kittenów, a ten pchał się do karmy dla kotów dorosłych i to przynosiło opłakane skutki, bo wciąż chodził z biegunką. Ogólnie wrażliwy kot. Może to faktycznie nietolerancja na jakiś składnik, nie wiem tylko na jaki konkretnie. Hator siłą rzeczy je dokładnie to samo, co on. Jaką karmę im podawać? oboje powinni być na hypoalergicznej diecie? Czy taki Brit Care hypoalergiczny będzie ok, czy zastosować jakąś medyczną?

ODPOWIEDZ