Martwica skóry

Cagis
Posty: 2
Rejestracja: 21 lut 2012, 11:53

Martwica skóry

Post autor: Cagis » 21 lut 2012, 13:46

Witam,
u mojego brytolka wiek 7 miesięcy - 7 dni po kastracji wyczułam pod włoskami dość wysoko na grzbiecie - zmiane która była bardzo bolesna i bardzo jej bronił, po wygoleniu sierści u weterynarza wyszło to co na załączonych zdjęciach.

Martwica skóry, na szczęście jeszcze ma szanse, ewoluwować w korzystnym dla malego kierunku, ale mimo wszystko marwica. W lekach do kastracji dostał wg kartki od weta:
dexdomitor Butomidor Vetaketam, Antisedan Tolfine - moze to któreś znich wywoluje taka reakcje ? Albo moze to dlatego ze nie dostal antybiotyku ?

Czy mieliście podobne przypadki ?
Czy to prawda że brytyjczyki są do tego predysponowane?
Czy zgodnie co mówił jeden z weterynarzy (bylam u dwóch) nalezy juz zawsze szczepenia podawać domięśniowo, zeby nie powtórzyło się to ?

zdjęcie pierwsze
Obrazek

stosowalismy najpierw wg zalecen steryd z neomycyna
Zdjęcie po 2 dniach
Obrazek

Zdjęcie po kojelnych dwóch dniach -z 19.02
Obrazek

niestety środkowy obszar rany jest kraterowaty z wyniesionym brzegiem.
Właściciele brytyjczykow - doradźcie, odpowiedzcie... Prosimy
Pozdrawiam
anna

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28498
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 21 lut 2012, 13:49

Biedny kotuś :-( :kotek:
Może odezwie się Animru, jej kocurek też po zastrzyku dostał martwicy, ale ładnie mu się już zagoiło.
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 2785
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka » 21 lut 2012, 15:22

Aniu :-)
Wyślij teraz te zdjęcia do Pani Doktor Milewskiej. Zobaczymy, co odpisze.
Poproś ją o szybką wizytę. Moja wetka mi ją poleciła. Ma świetne opinie. Niestety ja nie mam doświdczenia z takim przypadkiem.
Ja dziś będę pierwszy raz u niej z moimi kotkami.

beata.milewska@wetlandia.pl
Monika, Holly, Bibi i Lulu

Moje Baryłki
obrazek obrazek obrazek

Awatar użytkownika
animru
Posty: 1680
Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04

Post autor: animru » 21 lut 2012, 18:33

No tak, u Bazylka to wyglądało podobnie, z tym że było większe, taka okrągła dziura, a w środku biała maź czyli ropa. Początkowo weterynarz wyczyścił tylko ranę (oraz polecił psikać srebrem w sprayu), podobno miała się zarosnąć, ale po kilku dniach, gdy rana nadal się sączyła wróciłam do weterynarza (już innego) i on zdecydował, że to trzeba wyciąć i zeszyć. I powiem Ci, że to była bardzo dobra decyzja. Taka szyta rana o wiele szybciej się goi niż otwarta rana, która wciąż ma kontakt z bakteriami.
Dokładnie nie pamiętam ile czasu trwało gojenie się tej rany - 2 tygodnie może> Potem oczywiście długie odrastanie sierści w tym miejscu, bo Bazylek miał wygolone prawie pół boku, ale to naprawdę jest mało istotne już. U bazylka nie ma śladu po martwicy dzisiaj.

U nas martwica skóry była wynikiem alergii na antybiotyk. Martwica zrobiła się w miejscu wkłucia. W karcie Bazylek ma już napisane, że taka sytuacja miała miejsce, i żeby antybiotyki podawać mu w łapkę.
Słyszałam dwie wersje - pierwsza: źle podany zastrzyk - zbyt płytko, druga: uczulenie na wypełniacz który dodawany jest do antybiotyku.

Ja na Twoim miejscu wyczyscilabym to dokladnie pod narkoza. Będzie się szybciej goić.

Z całego serca zyczę zdrówka dla kotka ;-)
Agata, Bazyl i Teoś

Awatar użytkownika
animru
Posty: 1680
Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04

Post autor: animru » 21 lut 2012, 18:39

Znalazłam zdjęcie rany Bazylka po operacji tej martwicy
Obrazek

I jeszcze tak mi przyszło do głowy - czy to nie jest po szczepieniach? Bo słyszałam, że takie papranie się skóry po szczepieniach może być niebezpieczne - może powstać guz (coś mi gdzieś dzwoni w jakimś kościele) myślę, że hodowcy coś by więcej wiedzieli na ten temat.

A jeśli po jakichs innych lekach, to pewnie uczulenie, albo zle podany zastrzyk. Ale nie wiązałabym tego z rasą - ot wrażliwiec i tyle. Tak jak mój <diabeł>

W każdym razie ja bym nakazała wetowi to czyścić i szyć.
Agata, Bazyl i Teoś

Awatar użytkownika
Małgorzata
Posty: 1423
Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59

Post autor: Małgorzata » 21 lut 2012, 20:57

Pamiętam, że o takich zmianach mówiła mi wetka, szczepiąc Bono. Tłumaczyła, że zastrzyki podają tylko w łapkę i nawet nie tą samą za każdym razem. Notują sobie, w którą łapkę ostatnio było wkłucie, ażeby jak najbardziej zminimalizować powstawanie tych zmian.
Małgorzata
<a href="http://pitapata.com/"><img src="http://pctf.pitapata.com/5Vi5p2.png" width="400" height="70" border="0" alt="PitaPata Cat tickers" /></a>

tamiska
Posty: 309
Rejestracja: 12 sty 2011, 12:50
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: tamiska » 21 lut 2012, 21:57

Co prawda szczury to nie koty, ale u moich szczurów często po zastrzykach pojawiała się martwica na grzbiecie. Zaczynało się od wyczuwalnego zgrubienia w miejscu w kłucia (jakby rozlany guz), a następnie owy guz zaczynał się otwierać i robiła się dziura, z której się sączyła surowica (rzadziej ropa) i robił się strup. Po jakimś czasie strup odpadał i rana się goiła. Raz niestety po pogryzieniu jeden z moich szczurów miał ropień, który początkowo dawał takie same objawy jak martwica dopóki nie zrobiła mu się nagle wielka dziura na boku, do której można było zajrzeć, a w środku była serowata substancja. Musiał mieć czyszczenie pod narkozą i ropień usuwany był chirurgicznie. Z tego względu wydaje mi się, że dobrze jest taką zmianę pokazać weterynarzowi.

Cagis
Posty: 2
Rejestracja: 21 lut 2012, 11:53

Post autor: Cagis » 21 lut 2012, 22:05

Zmiane na szczeście leczymy u naszych weterynarzy i mamy nadzieje ze bedzie dobrze. Jak coś mozemy polecać "naszą" klinike.

Szczepienie w łapkę o tyle zmienia ryzyko martwicy, ze martwicę ograniczona wyłącznie do łapki, można z łapką amputować - przykre, ale wydaje się, ze to jedyne sensowne wytłumaczenie czemu akurat w tą dystalna czesc ciala poleca sie do szczepien.

Dobrze, ze na forum, zrzeszajacym tak wiele osob, nie ma ogromnej ilosci przypadkow takich zmian.
Pozdrawiam
anna

Awatar użytkownika
Małgorzata
Posty: 1423
Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59

Post autor: Małgorzata » 21 lut 2012, 22:14

Cagis pisze:Szczepienie w łapkę o tyle zmienia ryzyko martwicy, ze martwicę ograniczona wyłącznie do łapki, można z łapką amputować - przykre, ale wydaje się, ze to jedyne sensowne wytłumaczenie czemu akurat w tą dystalna czesc ciala poleca sie do szczepien.
Faktycznie, teraz sobie przypominam, że dokładnie tak tłumaczyła mi to wetka.
Małgorzata
<a href="http://pitapata.com/"><img src="http://pctf.pitapata.com/5Vi5p2.png" width="400" height="70" border="0" alt="PitaPata Cat tickers" /></a>

Odpowiedz