Pchły

olska
Posty: 256
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:27

Pchły

Post autor: olska » 25 lis 2008, 09:13

Witajcie,
mam pytanie związane z "odpchlaniem" ;-) Nasz Dexter nie jest kotem wychodzącym, ale wet powiedziała że i tak raz na czas trzeba go czymś potraktować, bo pchły (jak to pchły) mogą przyskoczyć wraz z człowiekiem ;-)
Pierwszy raz zastosowałam frontline w pipetce na kark. Po tym (nie wiem czy to normalne) Dexter całą noc drapał się przeokrutnie a potem mu przeszło. No i tu pojawia się pytanie czy teraz go znów tym potraktować czy lepiej użyć coś innego - strasznie mi go było żal jak się tak drapał i drapał ...
Chodzi mi raczej o zapobieganie bo kot nie wygląda na zapchlonego.
Co Wy używacie?

kesja
Hodowca
Posty: 1086
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:08

Post autor: kesja » 25 lis 2008, 11:18

odrobaczam advocate który ma tez właściciwości odpchlające, raz w rokua drugi raz dopyszczkowym preparatem
Kesja

Pola
Hodowca
Posty: 2531
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Pola » 26 lis 2008, 14:14

Też używam Advocate, tyle, że to też podaje się na kark. Jakoś nigdy nie wpadłam na to, aby używać środków wyłącznie na pchły.
Obrazek

olska
Posty: 256
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:27

Post autor: olska » 27 lis 2008, 20:56

Napiszcie proszę czy te preparaty są w spay'u, typu spot-on, czy jeszcze cuś innego ;-) Chyba nie mam sumienia już dawać mu tej miejscowej pipetki ;-(

Co do pcheł na ludziach to współczuję - przerabiałam - też z piwnicy :-)

Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 2751
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Pchły

Post autor: asiek » 09 lis 2009, 15:46

No wiecie,jestem przerażona.Mój Felix coś ostatnio zaczął się intensywniej drapać i po dokładnym przeglądzie futerka zauważyłam przebiegającą pchłę! i oczywiście małe,kropkowate pozostałości świadczące o obecności pasożyta.Kotek nie ma kontaktu z innymi zwierzętami(tylko u weterynarza) nie wiem czy mógł je złapać przebywając na balkonie,a może od nas <ok> .Szybko zakupiłam kropelki i już robię zabieg.Ale nie wiem czy po jakimś czasie należy kota wykąpać (nigdy go nie kapałam) <hm>

kesja
Hodowca
Posty: 1086
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:08

Post autor: kesja » 09 lis 2009, 17:27

pchły mogą przyskoczyć nawet z klatki schodowej jesli mieszkaja tam psy
ja bym wyczesała kota gęstym grzebieniem, albo faktycznie wykąpała po dwóch trzech dniach
Kesja

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9144
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Mago » 09 lis 2009, 17:56

Asiek, pchły można przynieść na własnym ubraniu do domu. To się zdarza i nic się na to nie poradzi :-(

Najważniejsze to podać szybciutko preparat zabijający pchły. Mi weterynarz polecił (jak Luna miała pchełki) specyfik wylewany na kark o nazwie FIPRex. Przy aplikacji tego specyfiku trzeba rozchylić futro kotu, oczywiście na karku i na skórę wylać preparat. Poczekać aż wsiąknie i puścić kota.
Mieszkanie trzeba dokładnie sprzątnąć a posłanko kota jeżeli jest taka możliwość, uprać. Preparat zabezpiecza kicię przed pasożytami na ponad miesiąc. Jest to o tyle istotne, że jeżeli w domu jakaś zbłąkana pchła trafi na futro kota to zginie.

Jeżeli pcheł na futrze było sporo i znalazłaś też sporo pchlich odchodów to można przypuszczać, że czarne diabełki jakiś czas już na kici mieszkają a to znaczy, że kot podczas mycia futra mógł połknąć pchłę która jest nosicielem larw tasiemca.
Tak więc warto przejść się do weterynarza i odrobaczyć kota a za 2 tygodnie odrobaczenie powtórzyć.
Weterynarze podają różne preparaty na odrobaczanie. To jest temat na inny wątek. Ja bym tylko chciała Cię uczulić na to, że nie każda tabletka odrobaczająca = śmierć wszystkich pasożytów. Niektóre np. nie działają na tasiemca właśnie.
Mój wet odrobaczał Lunę pod kątem tasiemca podając Milbemax.

Kotka nie ma potrzeby "prać". Wystarczy wyczesać następnego dnia.
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 2751
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek » 09 lis 2009, 18:25

Bardzo wam dziękuję. <pokłon>

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13015
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Skontaktuj się ze mną:

Post autor: Dorszka » 09 lis 2009, 18:32

Wszystko już powiedziane :) Najważniejsze, to kota odpchlić - ja miesiąc temu przyniosłam pchły z piwnicy, tzn. Bohdan przyniósł całe wygłodniałe stado. Trzeba było odpchlić wszystkie koty, u mnie akurat lekarz zaaplikował Frontline. Sytuacja opanowana :)

Taka przygoda zdarzyła mi się dwukrotnie, raz przyniosłam pchły z lecznicy - siedziałam obok kobiety, która skarżyła się, że przyprowadziła psa na odpchlenie <lol>
Dorszka, Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL
Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 2751
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek » 09 lis 2009, 18:57

Już po zabiegu-zastosowałam Fiprex no a potem wyczeszemy kotka. <pokłon>

Odpowiedz