Łupież

Awatar użytkownika
aneby
Posty: 1038
Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
Płeć: K
Skąd: Kraków

Re: Łupież

Post autor: aneby » 11 paź 2013, 18:56

No i tak średnio to wszystko pomaga :-///// Nadal mają łupież. Nie jakoś dużo, ale jest. Mokrego nie daję już chyba z miesiąc, z RC całkiem zrezygnowałam - dostają TOTW i po parę chrupek Sanabelle dental na zęby.
Krople z omega3 też przestałam dawać, bo efektu nie było, a Juli się tak zraził do jedzenia jakichkolwiek "dodatków", że nie mogłam mu orozyme wcisnąć, ani pasty na kłaki (normalnie zjada chętnie).
Chyba zmienię lekarza, bo ten "mój" ewidentnie nie wie jak się zabrać za leczenie :-///// A o TOTW to chyba nigdy nie słyszał ...
I znów zaczynam myśleć o alergii na kurczaka - niestety jest w większości karm suchych ... :-/////
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9690
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Skontaktuj się ze mną:

Re: Łupież

Post autor: maga » 11 paź 2013, 19:23

Gdzie Ty chodzisz do weta? czego do zajomych się nie odezwiesz <suchy>

Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 1403
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Re: Łupież

Post autor: Aga12 » 11 paź 2013, 19:31

Mój Jeffrey też nabawił się łupieżu w zeszłą zimę.Powodem było ogrzewanie i związane z tym suche powietrze.Wyleczyłam go niechlubną obecnie karmą Royal Canin Skin young male,seria weterynaryjna.Była to przez pewien czas jego karma bytowa.Bardzo ładnie Jeffrey wyszedł po niej na prostą.Futerko ładniejsze,łupież zniknął.Podjadał też pastę multiwitaminową z omega 3 i 6 z Gimpeta.Raz w tygodniu dostaje w ramach smakołyku porcję mleka dla kotów z żółtkiem.
Póki co nawrotu łupieżu nie zauważyłam.
obrazek

Awatar użytkownika
moniqe
Posty: 155
Rejestracja: 24 paź 2013, 22:31
Płeć: k
Skąd: Lublin

Re: Łupież

Post autor: moniqe » 07 gru 2013, 17:25

Mój Roger miał problemy z łupieżem kilka tygodni temu. Najlepiej wykonać jest badanie mikroskopijne owego łupieżu, ponieważ wcale nie musi mieć on powiązania z pokarmem. U nas okazało się że są roztocza - więc raczej znikome prawdopodobieństwo wystąpienia łupieżu o podłożu pokarmowym czy suchości pomieszczenia. Więc najprawdopodobniej kotek zaraził się jeszcze w hodowli. I nie bójcie się łupież koci nie jest zaraźliwy <!> . Roger w nocy wchodził mi na poduszkę .
Kot to żywe dzieło sztuki, dlatego zmienia Ciebie i Twój dom.
Roger 20.06.2013r.

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12658
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Łupież

Post autor: Miss_Monroe » 24 sie 2014, 15:03

Dziś zauważyłam u Bentusia łupież. Nie jest go dużo, znajduje się przy nasadzie ogonka. Bentley się nie drapie, skóra w tym miejscu nie jest zaczerwieniona. Karmy suchej nie zmieniałam, je od ponad dwóch lat tą samą. Ostatnio bardzo zasmakowała mu wersja smakowa Renske tuńczyk z krewetkami i to jest jedyna nowość w jego jadłospisie.
Cieszyłam się, bo Bentley ostatnio za mokrymi karmami nie przepada, a chciałam ze względu na struwity, które kiedyś miał aby jadł mokre. Niestety całkowicie wyeliminuje tą karmę i zastanawiam się czy nie wybrać się do weterynarza, czy dać mu trochę czasu i upewnić się czy faktycznie jest to wina karmy mokrej, bo Bentley ciężko znosi wizyty u lekarza .
obrazek

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9144
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Skontaktuj się ze mną:

Re: Łupież

Post autor: Mago » 24 sie 2014, 15:08

Dałabym sobie spokój z wetem. Lunka kiedyś miewała okresowo lekki łupież, właśnie tuż nad ogonkiem. Samo przeszło. Może to kwestia temperatur, wilgotności powietrza... Jak to tylko troszkę "pyłków" w sierści, kocio się nie drapie, skóra nie jest zaogniona to bym tylko obserwowała.
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 4488
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Skontaktuj się ze mną:

Re: Łupież

Post autor: Julcik » 24 sie 2014, 15:10

Może to obajw stresu?
Bentuś nie znalazł się ostatnio w jakiejś trudnej sytuacji?
Ja bym odstawiła mokre i poczekała. Jeśli łupież po odstawieniu nie zniknie poszłabym do weta.
obrazek Julia
Avari ur. 23.08.2010/ z nami od: 31.03.2011

Awatar użytkownika
aneby
Posty: 1038
Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
Płeć: K
Skąd: Kraków

Re: Łupież

Post autor: aneby » 24 sie 2014, 15:25

U mnie trochę pomogły kapsułki z omega-3, podawałam ok. miesiąca. Ale jak nie podaję (też z miesiąc już będzie), to łupież wraca :-/////
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12658
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Łupież

Post autor: Miss_Monroe » 24 sie 2014, 15:34

Mago pisze:(...)Jak to tylko troszkę "pyłków" w sierści, kocio się nie drapie, skóra nie jest zaogniona to bym tylko obserwowała.
Właśnie się nie drapie i to mnie cieszy. Nie tak dawno miał łysy brzuszek i brodę... Mam nadzieję, że łupież sam przejdzie, ale Renske wyeliminuję na jakiś czas.
obrazek

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 11995
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Łupież

Post autor: Danusia » 24 sie 2014, 16:12

Lenka to może być bardzo przesuszona skóra po tych koszmarnych upałach ,jak to tylko troszkę nad ogonkiem to w ogóle nie ma o czym mówić przejdzie na bank :ok:
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

Odpowiedz