Strona 13 z 14

Re: Łupież

: 28 sie 2014, 18:37
autor: atomeria
Jennefer pisze: No i postawilam warunek, zeby Tami nie miala kontaktu z innymi kotami (ani psami). Ale ona to tlumaczyla, ze Tami bardzo chciala wyjsc. Jakos tego nie widze, bo znam swojego kota
Wystarczy, że to czytam i już furia we mnie wzbiera, we mnie, niespotykanie spokojnej kobiecie <wsciekly>
No utłukłabym tego hodowcę!

Re: Grzybica

: 28 sie 2014, 20:04
autor: asiak
Biedna kitunia :kotek:
Żeby jak najszybciej wróciła do zdrówka <ok> <ok> <ok>

Re: Łupież

: 29 sie 2014, 02:38
autor: Jennefer

Owszem, że powinnaś i powinnaś wziąć wszelakie zaświadczenia od weta o grzybicy.
Przecież oni będą sprzedawać zarażone koty i psy grzybicą, tak trudną do wyleczenia ...toż to woła o pomstę ... Powinni Ci oddać pieniądze za taką wątpliwa opiekę i na dodatek zapłacić za całe leczenie. Zgroza, specyfiki na grzybicę to nie cukiereczki ...to silne leki i to podawane długofazowo. Poczytaj o grzybicy ...proszę ...
Czytałam, lekarz uprzedził mnie, że ten lek może szkodzić na wątrobę. Tabletki ma na 3 tygodnie na razie. Daje jej po jedzeniu i to zaraz jak podam olej z omega 3 (flawitol czy jakos tak).
Napisałam do hodowli i praktycznie zero odzewu. Ale może chociaż przejrzy swoje koty. Pomyślałam też, że może to któryś z wczasowiczów (kotów na wakacjach) mógł to przynieść. Wszystko jest możliwe.

Po zakończeniu leczenia chciałam zrobić jej testy krwi. Czy polecacie jakieś szczególne? Może właśnie pod kątek wątroby zrobić? W razie czego można będzie ją czymś podleczyć?

p.s. dziękuję za dobre słowa, Tami przesyła baranki :-) tak poza problemami ze skórą koteczka jest w dobrym humorze :ok:

Re: Grzybica

: 29 sie 2014, 08:18
autor: Mago
Ta kobieta przyjmowała też inne koty na "wakacje"? I one tak sobie wszystkie razem... Jeśli zostawiałaś tam kota bez umowy o warunkach to niewiele zdziałasz. Jeśli masz jakiś papier w ręku, to bym nie darowała zaniedbań.
A szczepiłaś kicię przeciwko białaczce?

Ja bym podpowiadała przebadanie kotki naprawdę porządnie. W Polsce takie badania krwi są określane jako pakiet diagnostyczny, czy pełen profil. Wrzuć hasła w wyszukiwarkę na forum, było już o tym mówione, tu nie chcę za bardzo odchodzić od głównego tematu. Jeśli nie była szczepiona przeciw białaczce, to test na białaczkę(FeLV) i koci aids (FIV) też bym zrobiła.

Za szybkie wyleczenie grzybicy trzymam kciuki :kotek:

Re: Grzybica

: 29 sie 2014, 12:41
autor: Jennefer
Nie, nie szczepiłam ją przeciwko białaczce? A czemu pytasz? Vet powiedział, że to nie jest konieczne i że bardzo tutaj rzadkie. Nie strasz mnie <shock>
Tami miała już raz robione wyniki z krwi i wyszły ok. U nas, żeby zrobić te testy z FeLV i FIV musiałabym zapłacić fortunę (podejrzewam, że z 300E na pewno), bo wysyłają to do UK.

Re: Grzybica

: 03 wrz 2014, 14:24
autor: Jennefer
Dzis dostalam telefon z lecznicy, z potwierdzeniem, ze to jednak ring worm. Czeka nas dlugie leczenie. 5 tyg griscovinu.
Jednak zanim zaczniemy oskarzac Tami tymczasową opiekunkę, moglo byc tak, jak Dorszka mi napisala, ze grzybki mogly sie rozwinac pod wplywem stresu, zmiany otoczenia albo z wlasnych grzybkow, ktore bytuja na skorze. Wiec nie koniecznie mogla to przyniesc z hodowli.
Choc tez i tego nie mozna wykluczyc, bo z tego co czytalam, to pozornie zdrowy zwierzak bez objawow klinicznych moze roznosic zarodniki.

Re: Grzybica

: 22 kwie 2015, 10:02
autor: asiula
Ja też walczę z grzybicą...tzn myślałam, że walczyłam... Kiedy przyprowadziłam 'Nowego' do domu, Starszy zaczął się intensywnie drapać i wylizywać, pojawiły się strupki od drapania w okolicach szyi. Po wykluczeniu alergii pokarmowej padło podejrzenie na grzyba. Zwłaszcza, że "Nowy" też się podryzać zaczął (hodowla była ok - pozostałe koty z miotu zdrowe) Testy na grzyba wyszły jednak negatywne, ale weterynarz kazał smarować maścią na grzyba sutki, które były zaognione i miejscowo widać było poprawę. Wprowadzono więc leczenie na grzybice. Przez 4 tygodnie oba koty dostawały lek raz dziennie i dwa razy w tygodniu były kąpiele w szamponie przeciwłupieżowym (nie pamiętam nazwy - był na receptę). Po skończonej kuracji użyłam jeszcze ozonatora w domu, no i wydawało się ok, ale u 'Nowego" po jakimś czasie znowu zaczęło się drapanie i wylizywanie okolic ogona i wgryzanie się w poduszki łapek. Zdecydowałam się zaszczepić dwa koty szczepionką Insol, za którą zapłaciłam 800zł - to miało definitywnie rozwiązać problem. A teraz, jakieś 4 tygodnie po drugim szczepieniu znowu moje Ogony zaczynają się drapać i wylizywać...już nie wiem co robić i jak im pomóc...ręce opadają...Dla małego na nosie pojawiła się plamka (zdjęcie poniżej), myślałam, że się gdzieś zadrapał....ale ma ją już jakiś czas... może ktoś coś poradzi?? Help :zalamka:

Obrazek

Re: Grzybica

: 22 kwie 2015, 12:07
autor: maga
Testy na grzyba wyszły negatywne? no to co leczyliście ?

Proszę mu zrobić w porządnym labie badanie zeskrobin ze zmienionego miejsca. jesli wyjdzie konkretny grzyb to leczycie go zalecanymi środkami na to właśnie konkretne paskudztwo.
Jeśli grzyby nie wyjdą szukacie innej przyczyny (alergia, pasożyty, inne).

Re: Grzybica

: 22 kwie 2015, 13:21
autor: asiula
Leczony był grzyb, bo wet powiedział, że negatywny wynik nie przesądza o braku grzybicy i skoro miejscowo zadziałały leki na grzybice to musi to być grzyb. Alergia była wykluczona - zmieniony pokarm na miesiąc, poza tym alergia raczej nie wystąpiłaby u dwóch kotów jednocześnie....Odrobaczanie robione systematycznie, więc pasożyty też wet wykluczył....masakra....zaczynam tracić nadzieję, że w końcu przestaną się drapać...myślicie, że jakby to był grzyb to szczepionka załatwiłaby sprawę? zwłaszcza, że była poprzedzona lekami i kąpielami?

Re: Grzybica

: 22 kwie 2015, 14:29
autor: Audrey
Maga pewnie miała na myśli pasożyty zewnętrzne takie jak np. świerzbowiec.