Pilnujcie porządku :)
Obrazek

Grzybica

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28731
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 28 lis 2011, 13:46

No to teraz już całkiem mnie wystraszyłyście. To co w takim razie, lepiej jak w ogóle nie będę ich tam wpuszczać do łazienki? A kuwetę zostawię gdzieś indziej?
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 4542
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 » 28 lis 2011, 13:49

Soniu, nie chcę Cię straszyć, ale tak jak napisał Mały Królik, jak grzyb będzie w łazience to będzie wszędzie, bo wyniesiesz go na kapciach (klapkach). :-(
"...Wczoraj nie zmienisz, jutro nie znasz, najważniejszy jest dzień dzisiejszy..."

***************************************************************

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28731
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 28 lis 2011, 13:54

No mam nadzieję, że go nigdzie nie będzie. Ja tak zapobiegawczo tylko się zastanawiałam, jak to jest z tym grzybkiem ludzkim czy przenosi się na koty. Tylko ja naiwna w swojej ciemnocie, za miejsce ryzykowne uznałam prysznic, a nie pomyślałam, że gdyby ewentualnie jakiś grzybek tam był to będzie wszędzie. Myślałam, że zamykając kabinę mam problem z głowy, bo koty się tam szwędać nie będą, a teraz dopiero pierwszy raz mam zarezerwowane takie lokum, gdzie nie ma kabiny tylko jest zasłonka. :mimbla:
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3961
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Post autor: Anka » 28 lis 2011, 14:19

ja będąc dzieckiem z podstawówki zaraziłam się grzybicą od kota. U kotusi objawiało się plackami łysiejącymi, a u mnie zmianami na skórze w kształcie małych czerwonych okręgów i w środku albo plamka czerwona, albo drugi okrag.
U weta bylismy, kot dostał wtedy lek w psikadle, po psiknieciu biegał jak z motorkiem w tyłku i maśc równiez dostał i był zakaz czesania, by nie rozprowadzic na całe ciało.
Mi dermatolog zrobił posiew, potem masc jedna i druga, potem antybiotyk i nadal się nie chciało leczyc, a potem była kontrolna kolejna wizyta u weta z kotem i jak usłyszał o moich porblemach, to powiedział tacie, by po odstawieniu antybiotyku smarował mnie tą samą maścią co kota i to powinno pomóc i oczywiscie zakazał przyznawac się dermatologowi.
A i wet powiedział, ze miał takie same znamiona jak ja tez zdiagnozowane jako grzybica tez ludzki doc nie dał rady, więc się leczył tym czym zwierzątka i się wyleczył.
TAta postanowił spróbowac po kilku dniach zmiany zbladły, a wet kazał smarowac się tym ok 2-3 tyg i się wyleczyłam <mrgreen>

kinus
Hodowca
Posty: 5535
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Post autor: kinus » 28 lis 2011, 14:41

kiedys mialam przygode z grzybem, a raczej mial ja nasz pies
Szpula jak na sharpeia miala i tak malo problemow ze skora, ale raz jej sie przyplatalo cos i zajelo ogon
wg weta byl to grzyb, nim tez zarazila Pinky - mala malutki slad na uszku - i tylko ją
leczylismy Daktarinem w spraju, po tygodniu nie bylo sladu grzybka ani u Szpuli ani u Pinky
od wtedy incydent sie nie pojawil
za to ja z Portugalii przywiozlam sobie krążek grzybiczy na nodze - dermatolog ladnie mi zaleczyl slad, ale smialysmy sie obie, jak pani zapytala, czy mam zwierzeta, na co ja, ze tak
i dodalam - czy one sie moga ode mnie zarazic?
a lekarka pewnie myslala o odwrotnej drodze zarazenia
Kinus hodowla kotów brytyjskich Kabrirus*PL
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4602
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Grzybica

Post autor: Betuś » 07 mar 2014, 16:53

Skopiowałam to z wątku Forresta:
Jednak muszę napisać, że jestem kompletnie ZAŁAMANA!
Umyłam Forrestowi portki i zauważyłam plamę na nodze bez sierści. Przerażona, spakowałam kota do transportera i do weta. Kot ma grzybice ;-( Na razie jest na nodze, ale może się rozprzestrzeniać. Mam psikać co 3 dni preparatem Fungiderm. Podejrzewam, że zaraził się u weta, widziałam tydzień temu psa bez sierści...
Nawet nie mam siły o tym czytać, nie wiem czego się spodziewać i co robić. Nie im czy my możemy się zarazić.
Jak patrzę na tą gołą plamę to płakać mi się chce ;-(

Na ten moment umyłam całą podłogę wodą z domestosem, wyprałam 2 koce, 2 chodniki i dzieciom dywan, z domestosem oczywiście. Leje się ze mnie strasznie. Czas na mycie drapaków....

Dodam później zdjęcia tej zmiany grzybiczej. Może w przyszłości pomoże to komuś zdiagnozować wcześnie problem.
obrazek Forrest ur. 12.11.2013r. & Bohun ur. 28.03.2014r.

Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 6273
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00

Re: Grzybica

Post autor: jasminka » 07 mar 2014, 16:57

Betuś pisze:Skopiowałam to z wątku Forresta:
Jednak muszę napisać, że jestem kompletnie ZAŁAMANA!
Umyłam Forrestowi portki i zauważyłam plamę na nodze bez sierści. Przerażona, spakowałam kota do transportera i do weta. Kot ma grzybice ;-( Na razie jest na nodze, ale może się rozprzestrzeniać. Mam psikać co 3 dni preparatem Fungiderm. Podejrzewam, że zaraził się u weta, widziałam tydzień temu psa bez sierści...
Nawet nie mam siły o tym czytać, nie wiem czego się spodziewać i co robić. Nie im czy my możemy się zarazić.
Jak patrzę na tą gołą plamę to płakać mi się chce ;-(

Na ten moment umyłam całą podłogę wodą z domestosem, wyprałam 2 koce, 2 chodniki i dzieciom dywan, z domestosem oczywiście. Leje się ze mnie strasznie. Czas na mycie drapaków....

Dodam później zdjęcia tej zmiany grzybiczej. Może w przyszłości pomoże to komuś zdiagnozować wcześnie problem.
Ja nie rozumiem to jak się zaraził tą grzybicą z powietrza ? czy pozwoliłaś komuś dotykać kota w lecznicy? wet odkaża stół i rękawiczki zmienia przy każdym pacjencie.
Iza

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9232
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Grzybica

Post autor: Mago » 07 mar 2014, 17:38

Betuś, a na jakiej podstawie wet orzekł, że to grzybica? Łysa plamka nie musi być grzybicą, może, ale nie musi.

Z tym domestosem tak nie szalej, spokojnie, bo jeszcze sobie krzywdę zrobicie, te opary są szkodliwe... kotu też może zaszkodzić, przecież chodzi po tej podłodze...
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4602
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Grzybica

Post autor: Betuś » 07 mar 2014, 17:40

Wet odkaził stół, ale teraz tak się zastanawiam nad rękawiczkami...
Chyba nie zakładają rękawiczek w ogóle...
obrazek Forrest ur. 12.11.2013r. & Bohun ur. 28.03.2014r.

Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4602
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Grzybica

Post autor: Betuś » 07 mar 2014, 18:02

...tak to wygląda... To tylna łapa na zgięciu...
[url=http://www.fotosik.plotosik.pl"%20target="_blank"%20style="text-decoration:%20underline;">http://www.fotosik.pl]Obrazek[/url]
obrazek Forrest ur. 12.11.2013r. & Bohun ur. 28.03.2014r.

ODPOWIEDZ