Tori i Carmen

Zielona Góra; HODOWLA JEST ZAMKNIĘTA
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 7597
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita » 25 lip 2011, 12:17

Monika po prostu :kiss:
Anita & Simon, Bazyl i Apsik

Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 6291
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00

Post autor: jasminka » 25 lip 2011, 18:51

Kciuki za domek dla Carmen <ok> a Majka rzeczywiście bardzo do Robina podobna :kotek:
Iza

Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 1169
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika » 25 lip 2011, 20:50

Dziewczyny - DZIEKUJĘ <pokłon> To zawsze lżej, gdy innii to rozumieją.
Teraz ten fajny domek najważniejszy.

Pola - to ja też trzymam kciuki za dziewczyny, żeby się dogadały.

kesja
Hodowca
Posty: 1086
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:08

Post autor: kesja » 26 lip 2011, 18:18

Nie zazdroszczę sytuacji
też przechodziłam rózne problemy hormonalno - egzystencjalne z moimi pannami
tez szukałam dwa lata domu dla Cherry
szczęściem po wprowadzeniu psychotropów mogła z nami zostać :)
trzymam kciuki za Carmen i nowy dom dla niej
Kesja

emila
Posty: 12
Rejestracja: 27 lip 2011, 14:24

Post autor: emila » 27 lip 2011, 22:42

Tori juz powraca na rozkladke pozdrawiam Monika do jutra
emma

emila
Posty: 12
Rejestracja: 27 lip 2011, 14:24

Post autor: emila » 28 lip 2011, 12:55

Obrazek
Obrazek


pozdrowienia od TORI
emma

Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 1169
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika » 28 lip 2011, 18:11

<zakochana>

Emila - DZIĘKUJĘ !!! <pokłon>

Cudnie popatrzeć na Tori...

Emila dziękuję też, że się zapisałaś, może zechcesz założyć wątek? A jesli nie to będe wdzięczna za jakieś fotki na tym wątku.

Pozdrawiam cieplutko i głaski dla Misiowej Kici :kotek:

emila
Posty: 12
Rejestracja: 27 lip 2011, 14:24

Post autor: emila » 28 lip 2011, 18:31

witaj Monika
jak znajde tylko dłuzsza wolna chwilke to z cala przyjemnoscia załoze kici nowy watek
te zdjecia co dodalismy sa najswiezsze z przed 2 dni
pozdrawiam
emma

Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 1169
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika » 28 lip 2011, 18:33

<ok>

Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 1169
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika » 28 sie 2011, 10:31

Cóż...czas leci jak strzała. Co widać najlepiej po cudzych-kocich dzieciach (patrzeć inne wątki innych hodowli <mrgreen> na tym forum ).

A u nas jakoś tak inaczej .... tylko jeden kot w domu. Tak dziwnie normalnie. Chociaż Majciaśka bardzo się stara, by szumu było za dwóch <lol> Jako że szum i zamęt wychodzi jej całkiem nieźle, to najlepiej widać to po ciągle pełnym pojemniku na suchą karmę. Rety jej prawie w ogóle nie ubywa....

A tak serio, to serio inaczej tak nagle z jednym kociastym zostać.

Wracając do Majci. To nieodrodna córcia swoich rodziców. Charakterna jest, jak Robinson ale w Toriśkowy sposób przy tym urocza. Łazikuje naturalnie za mną krok w krok. Tylko Robin miał takie odpały, że jak napadał go szał ganiania po domu, to przy okazji skakał po ścianach z radosnym wykrętem odbijając się od niej na średnio metrze wysokości. Majcia robi identycznie. Tylko Tori uwielbiała pełnić asystę przy ścieleniu łóżek. To był jej moment dnia. Majcia robi dokładnie to samo. Cwaniara wyczuje z drugiego końca domu że robię jakiś rumor w sypialni i w trzy sekundy jest na środku łóżka i czeka kiedy zaczną na nią spadać kołdry a na koniec narzuta. Potem zalotnie przyczaja się pod tą narzutą i obowiązkowo musimy choć chwilkę się pobawić. Ja wkładam pod ten koc rękę a ona poluje. Albo ja 'podszczypuję' Majcię w dupcię znienacka 'od góry' czyli poprzez ten koc a ona piszczy tam pod spodem i próbuje upolować intruza. Zabawa przednia. Jak już wspomniałam, tylko Tori miała takie upodobania.
Po tatusiu ma również zapędy do ślizgania się na świeżo startej podłodze, no przynajmniej pilnowanie czy ja na pewno porządnie ścieram podłogi. Ktoś pilnować musi w końcu porządku w domu.

Po Torci ma delikatność, w zabawach łapkami. Ale ma też zołza swoje nawyki, własne Maciowe. Takie owijanie się wokół stóp tuż nad ranem na ten przykład. W końcu porządna pobudka musi być. A jak pańcia, czyli ja słabo reaguje, to koza bierze sprawy w swoje ząbki... niestety. Oczywiście z wrodzoną sobie delikatnością, ale jednak podgryza mi pięty lub palce. Nie to, żeby tak o dla zabawy. Ma w tym jasny cel. Ja mam się zbudzić i smyrać ją palcami od stóp <shock> pod bródką, na łepku, po karczku... Nie wiem co ona ma takie odchyłki, juz tyle razy próbowałam ją przekabacić, by przypełzała wyżej i będę ją normalnie, ręką głaskać. To nie. Zołza uparta mają być stopy i basta!

Ale miny to strzela jak Robin. Tutaj, wizualnie to właściwie cały tatuś. Tylko oczy (jasne no cóż...) odziedziczyła po mamusi. No i damulką bywa też, jak czasami zwinie łapki i walnie minkę w stylu 'ą, ę' to ubaw po pachy. A i jej pozy wylegiwania się na podłodze.... no nieodrodna córcia taty. Siara zdjęcia pstrykać i pokazywać, bo ten, niecenzurowalne takie czasem.

Ale Majcia kochana jest że ho! Dziubalka ZAWSZE czeka na mnie pod drzwiami jak wracam z pracy. Spryciula słyszy, że parkuję samochód pod domem i musi szybciutko zajmować miejsce, bo jak otwieram drzwi, to jest dosłownie tuż przy drzwiach. W takiej ładnej, kocio-czekającej pozie.

Teraz miśka pilnuje mnie z pozycji 'rozgrzewania drukarki'. Śpi naturalnie, ale niech no ja tylko ruszę gdzieś indziej, to poczłapie za mną. No jak takiego misia nie kochać? Cudne jest też to, że właśnie ma przy tym swoim indywidualizmie, tyle cech swoich rodziców i za każdym razem gdy z czymś takim wyskoczy to nam się przypomina Torisia lub Robsik.

Kuleczka ma specyficzny sposób wydawania odgłosów. Nie pamiętam czy już o tym pisałam...? Jeśli tak to sorki za powtórkę. Ona ma tak od dzieciństwa. Nie miauczy a skrzeczy. To znaczy to takie pomieszane, niby miau ale tak nie do końca, bardziej przypomina coś innego. Śmieszna taka jest ta nasza kiciuśka <mrgreen>

ODPOWIEDZ