Legatówka - Miot "I"

Awatar użytkownika
tina
Hodowca
Posty: 452
Rejestracja: 14 lut 2011, 09:06
Hodowla: Amazing Aisha*PL
Kontakt:

Post autor: tina » 29 wrz 2012, 14:47

ooo...Montana jakie fajne szylkecie <serce>
Tyle mnie ominęło ;-(

Awatar użytkownika
Montana
Hodowca
Posty: 607
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:09
Hodowla: Legatówka*PL
Kontakt:

Re: Legatówka - Miot "I"

Post autor: Montana » 29 sty 2013, 16:14

U nas już coraz ciszej... było tak wiele rozrabiających i brykających maluchów, że dwa to jakoś mało... <lol>
Na początku zdjęcie Ice Cream - chłopca rozmruczanego, na maksa...
Obrazek
Nie powiem aby specjalnie był zachwycony tym, że rozmawiam z nim a nie biorę na ręce...
Tutaj z siostrą Ice Lady - strategiczne i oblegane miejsce każdego kota :-)
Obrazek

Kili przejął już dawno rolę troskliwej mamy i wyręczył w tym wszystkie trzy kotki - tu ze swoim synkiem Ice Cream
Obrazek

Awatar użytkownika
Montegri
Hodowca
Posty: 2535
Rejestracja: 15 paź 2011, 17:32
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Legatówka - Miot "I"

Post autor: Montegri » 29 sty 2013, 16:21

widziałam kocurka na wystawie :-) byliśmy sąsiadami Legatówki :-)
wyglądało na to, że zarówno tata jak i syn bez specjalnych emocji znoszą wystawowy szum....
Magda i Zbyszek
http://www.montegri.pl
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Montana
Hodowca
Posty: 607
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:09
Hodowla: Legatówka*PL
Kontakt:

Re: Legatówka - Miot "I"

Post autor: Montana » 29 sty 2013, 16:29

:-D Grzeczni byli? Henryk się nie przyzna :-? .
Ice Cream raczej na luzie bo taki z niego mruczek i do każdego się garnie, ale Kilimanjaro ostatnio trochę się stresował (po tych kryciach pewnie hormony buzowały) i się martwiłam, bo czekają nas teraz poważne wystawy (był gościnnie w Wilanowie).
Mnie się nie udało dojechać ;-(

Awatar użytkownika
Montegri
Hodowca
Posty: 2535
Rejestracja: 15 paź 2011, 17:32
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Legatówka - Miot "I"

Post autor: Montegri » 29 sty 2013, 16:35

wszyscy byli bardzo grzeczni, koty i ich opiekunowie :-)
kilka razy w czasie tych dwóch dni patrzyłam na Kilimanjaro i nie widziałam niczego niepokojącego w jego zachowaniu, więc chyba możesz być dobrej myśli :-)
no a mały według mnie całkowicie wyluzowany :-)
Magda i Zbyszek
http://www.montegri.pl
Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ