Gato Agilis Cattus*Pl

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9897
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: maga » 19 wrz 2018, 08:15

To dobrze, nie trzeba było tak długo czekać ;) . Bardzo się cieszę.

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22248
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: asiak » 19 wrz 2018, 11:13

Tylko na takim forum można cieszyć się z koopy :lol: Też się cieszę ogromnie :)
Gatonku :orkiestra: , zuch z ciebie :kotek:
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9297
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Mago » 23 wrz 2018, 21:50

Od operacji Gatona minęło 12 dni. Sporo trudnych dni za nami. Gaton jest już po kontrolnym usg i jest ok. Ma zdjęte szwy. Niestety w miejscu cięcia zrobił się odczyn zapalny, to podobno nic strasznego, ma się samoistnie wchłonąć do ok 4 tygodni. Złamałam zakaz chirurga odnośnie zdjęcia kubraczka :(((( Miałam przykazane trzymać Gatona w kubraczku jeszcze przez 4-7 dni po zdjęciu szwów. Musiałam to zmienić, od jutra Gaton będzie zostawał sam z Lunką, nie wyobrażam sobie zostawić go w kubraku bez opieki. Choć staraliśmy się ze wszystkich sił nie spuszczać go z oka to jednak kubrak krępuje ruchy, pozbawia kota czucia, czasem troszkę nogawki opadały bo materiał się rozciągał i kocio nie dawał rady wskoczyć na sofę a próbował. Bałam się, że sobie zwyczajnie zrobi krzywdę. Zainteresowanie ranką w pierwszych godzinach po zdjęciu kubraka było spore. Zacisnęłam zęby i przetrwałam, choć oczami wyobraźni widziałam, jak dochodzi do stanu zapalnego rozliczanych strupków, z jeszcze cały czas świeżej rany. Ale koniec końców Gaton pozbył się obcych zapachów z brzuszka i jest ok, nic tam nie gmera. Temat operacji uważamy w domu za zamknięty.

Teraz czeka nas praca z uregulowaniem pracy jelit Gatona. Operacja uratowała kociowi życie, ale nie zlikwidowała przyczyny zaparć. Dlatego tak ogromnie stresuję się, jak to teraz będzie. Każde wejście na kuwetę, kiedy widzę, że szykuje się do kupy jest dla mnie ogromnym zastrzykiem stresu bo w przypadku zaparcia problem wgłobienia może powrócić. Teraz jeszcze Gato dostaje lek na przeczyszczenie, takie było zalecenie chirurga, ale musimy już od tego odejść, zresztą kupy Gatona, jak na razie nie są dobre. Pierwsza była najbardziej dobra, reszta już bardziej biegunkowa. Upieram się przy pozostaniu na karmie mokrej, konkretnie Gusto. Wszyscy weci raczej radzą przejście na RC Fibre, ale póki co chcę spróbować suplementacji karmy mokrej włóknami. Podpowiedziano nam włókna o nazwie Fibor firmy FenixVet. Nic nie mogę znaleźć na temat tych włókien. Musimy suplementować, bo karmy mięsne są zbyt ciężkie do przepracowania dla jelita, które ma spowolnioną perystaltykę. Mam nadzieję, że Gaton dobrze zareaguje na leczenie (ma dostawać leki na poprawę perystaltyki) no i że jedzenie będzie dobrze trawione i wydalane. Z lekami jeszcze musimy czekać, za wcześniej jest od operacji. W zasadzie chcę Wam powiedzieć, że się niestety cały czas zamartwiam jak to dalej będzie, bo może być różnie. Nie wiem czy moje wybory są słuszne odnośnie próby rezygnacji z RC Fibre. No ale to sucha karma a Gaton mało pije, albo i wcale nie pije.
Zważyłam dziś Gatona. Ależ on szczupluteńki się zrobił, stracił trochę po operacji, no ale nic dziwnego. Było na wadze 6,5÷6,6kg a mamy 6,3kg.

Ostatnie zdjęcia, jeszcze w kubraczku :)
800_20180915_004.jpg
800_20180915_004.jpg (61.23 KiB) Przejrzano 263 razy
800_20180922_001.jpg
800_20180922_001.jpg (47.59 KiB) Przejrzano 263 razy
Bardzo prosimy o kciuki za poprawę perystaltyki jelit :kwiatek: :kotek:
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12839
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Miss_Monroe » 23 wrz 2018, 21:57

Małgosiu, teraz będzie już tylko lepiej :kiss: !
obrazek

Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 4018
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Anka » 23 wrz 2018, 22:04

Małgosiu przy poważnych chorobach nie unikniesz nerwów, stresów. Przecież nasze koty, to członkowie rodziny. Pamiętam, jak mi wtedy obca dla mnie wet wyciągnęła Łucka spod kosy...
Trudne wybory i decyzje przed Tobą, ale coś trzeba zdecydować i na bieżąco zmieniać, jeśli będzie potrzeba.
U mnie Lucek więcej pije od kiedy miski stoją w miejscach idealnych, by w nie wdepnąć :-/////
Może po operacji i leczeniu kotek zmieni podejście i chętniej będzie pić? Sama nie wiem, wiem za to, że próbowałaś wielu rzeczy, by zachęcić do wody, więc nie będę dawać rad, bo to tylko dodatkowo denerwuje.
Będzie dobrze, całe forum w to wierzy.
Trzymamy kciuki! :serce:

Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 1306
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Jaskier » 23 wrz 2018, 22:20

:kciuki: :kciuki: :kciuki:
obrazek

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28936
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Sonia » 24 wrz 2018, 13:07

Trzymam mocno za Gatonka, żeby mu się wszystko wyregulowało :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2513
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: ozon » 25 wrz 2018, 16:59

Nieustająco :kciuki: :kciuki: :kciuki:
Asia

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9297
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Mago » 25 wrz 2018, 17:42

Nie ma kupy już 3 dzień. Jestem kłębkiem nerwów :zalamka:
________________________________
Mago

Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 6498
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Kasik » 25 wrz 2018, 18:54

Małgosiu :hug:
Trzymam kciuki zeby dzisiaj się udało, wiem, że bardzo się martwisz :(((( :kciuki:
obrazekobrazek

ODPOWIEDZ