Miot C - jak calineczki..

Pyskowice (śląskie), koty w kolorach niebieskim, kremowym i szylkretowym.
artur
Hodowca
Posty: 275
Rejestracja: 18 sty 2010, 14:24
Hodowla: Debricon*PL
Kontakt:

Miot C - jak calineczki..

Post autor: artur » 09 paź 2012, 15:41

Miło nam poinformować że 05.10.2012 r. przywitaliśmy pierwszy miot naszej koteczki Aiko Debricon*PL. Sam poród przebiegał dosyć sprawnie o 15.10 odszedł czop, 40 minut póżniej pojawiły się pierwsze skurcze. Aiko bardzo dobrze sobie radziła i chętnie współpracowała. Grzecznie leżała w porodówce, mruczała i parła. O godzinie 16.50 pojawił się pęcherz i z wraz z upływającym czasem pojawiły się problemy. Aiko zaczęła panikować, za nic nie chciała zostać w porodówce i postanowiła że może na łóżku będzie lepiej albo na panelach pod drzwiami :/. Po okresie powtarzających się skurczów mieliśmy już pewne obawy czy wszystko jest w porządku. Jak się później okazało niestety nie było tak różowo. W kanale rodnym zaraz za pęcherzem nie pojawił się kociak tylko łożysko. Aiko dosyć sprawnie "pocisła" i cała zawartość wylądowała na zewnątrz. Kociak który się urodził niestaty był juz martwy. Urodził się w pęcherzu, z wysuniętym języczkiem. Najwyrażniej łożysko za wcześnie się odkleiło i mały się udusił. Po próbach reanimacji okazało się że kramowemu kocurkowi nie jesteśmy w stanie pomóc :(. Aiko zrobiła się spokojniejsze i ponownie stwierdziła że lepiej będzie jej w porodówce. Tam na świat 10 minut później przyszła liliowa szylkretka. Malutka była jak okruszek dużo mniejsza od swojego brata który jej pierwszy przetarł szlak. Po oporządzeniu i szybkim ważeniu okazało się że mała waży zaledwie 58 gramów. Jednak była dosyć żywotna i chętnie przypieła się do cycka. Pół godziny później pojawił się na świecie kolejny kremowy kocurek. Kolejny "gigant" o wadze 70 gram, któremy także sprawnie poszło podłączanie do cyca. Po kolejnych 40 minuytach na świat przyszła kolejna calineczka, niebieska szylkretka o wadze 56 gramów. Byliśmy troszkę przerażeni, takich małych kociąt jeszcze nie widzieliśmy. Przy poprzednich miotach wyglądały jak wcześniaki, choć wcale takimi nie były.
Malutka niebeska szylkrecia urodziła się bardzo słaba, trzeba było długo nad nią pracować żeby wydała z siebie pierwsze pisknięcie. Praktycznie nie miała odruchu ssania, główka na szyjce jak ołówek kiwała się bezwładnie przy cycku. Po całej nocce spędzonej na kolanach z głową w kotniku okazało się że mała przybrała 4 gramy. Jednak nikła w oczach była coraz słabsza, wystąpiły pierwsze objawy odwodnienia i postanowilismy mała dokarmiać. Okazało się że malutka troszkę się wzmocniła i kolejne 24 godziny przystawiania w kotniku dały pozytywne rezultaty. W niedzielę po południu (48 godzin od porodu) nastąpił powrót do żywych :). Malutka pierwszy raz sama podpieła się do cycka i zaczęła walczyć z rodzeństwem o dostęp do mleczarni. Dla nas był to pozytywny sygnał i największa nagroda ze wytrwałość :).

Jakby kłopotów było mało Aiko jakieś 36 godzin po porodzie zwymiotowała nam dwa razy i pojawiła się biegunka :(. Nie chciała nic pić, jeść i traciła zainteresowanie kociakami. Po konsultacji z Dorotką udaliśmy się z samego rana na wizytę do weta. Dobrze że nasz wet akurat w niedzielę miał dyżur w klinice. AIko została dokładnie "wymacana", zrobione miala USG macicy które nic nie wykazało. Nie miała też temperatury, została solidnie nawodniona różnymi wynalazkami, dostała antybiotyk, elektrolity i oksytocynę na obkurczenie macicy. Do domu wrócił inny kot, od razu weszła do kotnika i zabrała się za kociaki. Odpukać, do dzisiaj jest wszystko w porządku, czeka nas dzisiaj jeszcze wizywa na powtórkę antybiotyku.

Dzisiaj maluszki wyglądają już na kocięta. Pięknie przybierają na wadze. Po trzech dobach:
- liliowa szylkrecia wazy 96 gram (przyrost wagi 38 g),
- kremowy kocurek waży 108 gram (przyrost 38 g),
- niebieska szylkrecia waży 88 gram (przyrost 32 g)

Aiko jest bardzo dobrą matką, leży z maluchami cały dzień w kotniki, a we wszystkim asystuje jej babka maluchów czyli Guess. Postanowiła chyba zamieszkac na stałe w pokoju z kociakami. Szybko skożystała z koazji kiedy Aiko wyszła z kotnika, wylizała maluchy i położyła się do karmienia :). Bardzo to fajnie wygląda, mamy wrażenie że obserwuje swoją córkę czy we wszystkim dobrze sobie radzi i czy wszystko jest w porządku :).

Hodowla to nie tylko cudowne kociaki ale przede wszystkim ciągła nauka, włożony wysiłek, bezsenne noce, masa problemów itp. Maluchy to tylko taka wisienka na torcie która osładza to gorzkie nadzienie :)

Na dzisiaj mamy zdjęcia liliowej szylkreci, może po południu uda się zrobić foteczki szylkreci niebieskiej i kremakowi.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Hodowla kotów brytyjskich - Debricon*PL
www.debricon.pl

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13129
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka » 09 paź 2012, 15:56

Arturze, jeszcze raz Wam gratuluję, cudownie się sprawiliście, jako przyszywana babcia jestem z Was bardzo dumna :) Maluszki już na prostej, a szylkrecia wygląda bosko! Kciuki za dalsze, spokojne już przyrosty :)
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 21998
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak » 09 paź 2012, 16:04

Jakie cudności <zakochana>
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
Creme
Hodowca
Posty: 1172
Rejestracja: 24 sty 2009, 21:39
Hodowla: Isena*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Mikołów
Kontakt:

Post autor: Creme » 09 paź 2012, 16:05

Dobrze, że najtrudniejsze chwile już są za wami, a jak czytam, łatwo wcale nie było.
Teraz pozostało tylko podziwianie pięknych wisienek, ja już jestem pod ich wrażeniem <serce> <serce> <serce>

Mysza
Hodowca
Posty: 2013
Rejestracja: 14 sie 2009, 08:27
Hodowla: Forastero*PL
Płeć: kobieta
Skąd: prawie Kraków
Kontakt:

Post autor: Mysza » 09 paź 2012, 16:53

Faktycznie maleństwa, ale dobrze, że jest już dobrze :)

No i j-teczka <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Obrazek

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9819
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Post autor: maga » 09 paź 2012, 18:56

Piękne maleństwa. Gratuluje i cieszę się, że wychodzicie na prostą. Oby tak dalej - ogromne kciuki :)

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 28626
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia » 09 paź 2012, 20:07

Gratuluję pięknych calineczek. Joteczka jest prześliczna <zakochana>
Z pewnością druga szylkrecia i kremowy chłopczyk też są wspaniali.
Niech zdrowo maluszki rosną :kotek: :kotek: :kotek:
Szkoda, że pierwszemu miśkowi się nie udało
Brysia* 30.06.2008-25.04.2014
Tami 8.06.2009
Tobi 24.05.2014

Darek
Hodowca
Posty: 701
Rejestracja: 26 lis 2009, 23:05
Kontakt:

Post autor: Darek » 09 paź 2012, 20:25

Pięknie, gratuluję serdecznie!
Śliczne maluszki <serce>
A kto jest szczęśliwym tatusiem?
Darek
Obrazek

Awatar użytkownika
MartaNys
Hodowca
Posty: 2522
Rejestracja: 10 lut 2009, 22:29
Hodowla: S*BriSavanti's
Kontakt:

Post autor: MartaNys » 09 paź 2012, 20:29

Gratuluję serdecznie i współczuję przejść
na szczęście wszystko dobrze się skończyło :-)
a niunie piękne <serce>

artur
Hodowca
Posty: 275
Rejestracja: 18 sty 2010, 14:24
Hodowla: Debricon*PL
Kontakt:

Post autor: artur » 09 paź 2012, 20:36

I jeszcze obiecane foteczki pozostałej dwójki rodzeństwa.
Kremaczek i szylkrecia niebieska
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Hodowla kotów brytyjskich - Debricon*PL
www.debricon.pl

ODPOWIEDZ