Przymus suchej karmy

ludkowa
Posty: 26
Rejestracja: 07 lis 2013, 22:56
Płeć: mężczyzna
Skąd: Białoruś

Przymus suchej karmy

Post autor: ludkowa » 15 lis 2013, 20:24

O żywieniu kotów starałam sie przeczytać jak najwięcej i to z różnych źrodeł. Ale zewsząd słyszę że podstawą żywienia MUSI być dobra sucha karma-ale ja się pytam dlaczego? Dlaczego niby sucha karma jest lepsza od mokrych puszek typu Finefood-gdzie jest mięso, podroby i suplementy w odpowiedniej proporcji. Dlaczego sucha karma jest lepsza od BARFu?
Pytam się Was, doświadczonych hodowców i właścicieli tych wspaniałych brytyjskich kotów i nie tylko,ponieważ wszędzie słyszę że taka karma jest najlepsza i chcę się dowiedzieć dlaczego. Może rzeczywiście jest-ale nadal nie wiem dlaczego:)

I jakim cudem karma mokra ma chronić zęby kota poprzez ściąganie z nich kamienia? Kot połyka te granulki-rozgryza je rzadko-poza tym układ zębów kota przystosowany jest do rozszarpywania ofiary i połykania tego co rozerwał. Przeciez koty nie żują pokarmu. To drapieżnik który musi jak najszybciej zjeśc ofiarę. Po to w żołądku ma baaardzo silne kwasy, żeby pokarm połknięty został rozpuszczony.

No i w końcu sucha karma jest bardzo mało uwodniona- a to że kot ma w misce obok wode nie znaczy że będzie ją pił tyle ile potrzebuje. Koty mają słabo rozwinięte poczucie pragnienia bo pierwotnie czerpią wodę z pożywienia, więc raczej nie liczyłabym na to, że kot sam uzupełni sobie ilość wody w organiźmie poprzez picie samoistne wody.

W prawdziwym mięsie są dziesiątki jak nie więcej różnorakich składników, założe się że o połowie nie mamy nawet pojęcia. To tak jak w żywieniu ludzi. Mozna brać sztuczne witaminy-ale one przyswająją się w znikomym procencie, na dodatek natrualna żywność zawiera nie tylko witaminy i minerały w naturalnej postaci, ale równiez enzymy, resztki krwi itd



I

kinus
Hodowca
Posty: 5538
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: kinus » 15 lis 2013, 21:44

rozumiem, że pomyliłaś mokrą karmę z suchą, jeśli chodzi o chronienie zębów

My hodowcy możemy karmić koty czym się nam podoba, ale akurat ja zwracam uwagę na dostępność tej karmy, jej cenę i czy jest "praktyczna".
Przekazując innym osobom kociaka, nie chcę skazywać ich na BARF, bo kociak nic innego nie będzie umiał jeść, karmię koty RC mimo pogorszenia składu, bo RC mimo wszystko nie jest takie straszne, jak np Whiskas, a moje koty po TOTW czy PoN mają uczulenie. Poza tym zarówno dostępność tych karm, jak też ich cena dla mnie nie jest problemem, ale dla innych?
Sucha karma dla brytyjczyków raczej nie da się łatwo połknąć, bo to są duże chrupki, no i daje mnie i przyszłym właścicielom komfort w przypadku, gdy muszę zostawić moje koty na dwa dni, wtedy mam gwarancję, że nie zostaną głodne.
Wody piją bardzo dużo, co widać w kuwetach, ale mam dwie fontanny, a koty lubią z nich pić.
To tak w skrócie. Pewnie, że najlepiej dla nich, gdyby miały na co dzień wróbelki i inne myszki, ale koty w mojej hodowli są niewychodzące, więc upolować mogą sobie jedynie muchę. Zamknięcie ich w domach choćby z powodu postępu cywilizacyjnego spowodowało, że muszą się przestawić na jedzenie tego, co my im dostarczamy.
Kinus hodowla kotów brytyjskich Kabrirus*PL
Obrazek Obrazek

ludkowa
Posty: 26
Rejestracja: 07 lis 2013, 22:56
Płeć: mężczyzna
Skąd: Białoruś

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: ludkowa » 15 lis 2013, 21:55

tak, przejęzyczyłam się-tam powinno być "sucha karma"

ludkowa
Posty: 26
Rejestracja: 07 lis 2013, 22:56
Płeć: mężczyzna
Skąd: Białoruś

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: ludkowa » 15 lis 2013, 23:58

kinus pisze: Zamknięcie ich w domach choćby z powodu postępu cywilizacyjnego spowodowało, że muszą się przestawić na jedzenie tego, co my im dostarczamy.
Kot może sie przestawi i będzie jadł chrupki, co nie oznacza że jego układ trawienny sie przestawi. Nadal uważam że chrupki są nienaturalnym jedzeniem dla kota i karmienie go tylko tym nie jest dobre. Interesuje mnie co jest dla nich najlepsze i dlaczego. Czy ktos umie wytłumaczyć wyższośc karmy suchej nad mokrą?

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12817
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: Miss_Monroe » 16 lis 2013, 00:30

Nie ma czegoś takiego jak wyższość karmy suchej nad mokrą ani na odwrót. Nie jest to kwestia wyższości, ale według mnie bardziej tego, na co decyduje sie większość właścicieli, czyli właśnie na karmę suchą.
Karma sucha jak i BARF mają wiele zalet. Każdy podejmuje decyzje i jest odpowiedzialny za żywienie swojego zwierzaka. Kot musi mieć stały dostęp do jedzenia, gdyż je mało a często, a gdy mówimy o karmieniu tylko BARFem, to nie wyobrażam sobie, aby w misce u mojego kota przez cały dzień stało to samo mięso. Trudno zachować świeżość takiego jedzenia, gdy np. wychodzi się na cały dzień do pracy, lub w lato, gdy są bardzo wysokie temperatury. Nigdy nie wiadomo co przyniesie nam los, jeśli będziemy musieli wyjechać i zostawić kota samego na dwa dni i nie będziemy mieć osoby dochodzącej to jak wówczas rozwiązać problem z żywieniem? Po kilku godzinach jedzenie nadaje się tylko do wyrzucenia. Nie każdy ma czas, wiedzę i ochotę przygotowywać mieszanki BARFowe, dla mnie np. jest to za duża odpowiedzialność w kwestii suplementacji.
Karmy suche są "wygodne" o tyle, iż gdy nasypiemy je do miseczki to mogą stać cały dzień. Power of Nature, oraz ZiwiPeak to są najlepsze karmy suche na rynku, przy których nie trzeba sumplementacji, mają bardzo dużą zawartość mięsa i witamin. Zawierają wszystko, czego potrzebuje kot w swojej diecie. Oczywiście można podawać mięso czy też mokrą karmę dla urozmaicenia.

Mój kot od 1,5 roku jest na karmie bezzbożowej, którą gryzie, a nie połyka, dużo pije, kamienia na zębach nie ma, ma idealne wyniki badań kontrolnych. Tylko każdy kot jest inny, dlatego należy wykonywać kotu badania kontrolne, aby dowiedzieć się, czy dana karma służy naszemu zwierzakowi. Nie ma jednego, złotego środka, każdy musi sam wybrać taki sposób żywienia aby karma była zdrowa, wartościowa i smakowała naszemu zwierzakowi.

Według mnie nie można mowić o naturalności w przypadku karmienia zwierząt, które zostały udomowione przez ludzi.
Skoro uważasz, że karmienie kota suchą karmą jest nienaturalne, to może warto przejrzeć forumowy dział BARF i np. dodatkowo zarejestrować się na BARFowym forum? Tam na pewno jest wiecej przepisów niż na naszym forum, może zdecydujesz się na mieszanki BARF.
obrazek

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 12134
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: Danusia » 16 lis 2013, 08:29

Nie ma lepszej opcji karmienia kota jak dobra sucha karma( myślę oczywiście o takiej z wysokiej półki) , tu są najlepiej zbilansowane wszystkie składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu zdrowego kota - tu jest wszystko <!> .

Ale są też koty które przede wszystkim preferują mokre jedzenie i tu niestety nie jest tak łatwo żeby odpowiednio suplementować wszystkie niezbędne składniki : witaminy , mikroelementy i wiele innych zapewniających prawidłową pracę kociego organizmu.
Wiem co piszę bo taką mam koteczkę mokrożercę ,a i samo karmienie nie jest proste przy wymagającym, wybrednym kocie pomijając fakt ,że portfel właściciela też musi być odpowiednio zasobny .
Dobre kocie chrupy to naprawdę najlepsze rozwiązanie :-)
Kala Agilis Cattus *PL 26.08.2011r. Obrazek Kolorado Amazing Aisha * PL 01.09.2010r.Obrazek

ludkowa
Posty: 26
Rejestracja: 07 lis 2013, 22:56
Płeć: mężczyzna
Skąd: Białoruś

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: ludkowa » 16 lis 2013, 11:33

Rozumiem że kocie chrupy są najwygodniejsze i stosunkowo najtańsze w porównaniu z dobrymi mokrymi karmami. Nie polemizuje z tym. Wygoda suchej karmy jest oczywista. Jednak sucha karma jest dodatkowo witaminizowana -witaminy w niej zawarte mają więc dużo słabszą przyswajalność.
Myślę że warto nauczyć kota jeść suchą karmę, właśnie na wszelki wypadek.
Nie ma jednak jak dla mnie uzasadnienia, że najważniejsza jest sucha karma. A slogan że w suchej karmie kot ma wszytsko brzmi dla mnie jak hasło reklamowe. Może mieć w niej dużo, może byc sztucznie witaminizowana, ale nadal to produkt który jest usilnie wciskany wszystkim właścicielom kotów. Weterynarze maja procent od sprzedązy określonych karm.
Jak ktoś nie ma ochoty interesować się jadłospisem swojego kota zbytnio-to może rzeczywiście lepiej żeby dawał chrupki. Ja to wsyztsko rozumiem, chciałam jednak informacji dlaczego to jest najważniejsze.

Celowo pytam sie o wyższośc suchej karmy bo wiele z Was mówi"podstawą jest sucha karma". Jeżeli ktoś tak mówi to dla mnie to oznacza że uważa ją za najważniejszą w żywieniu kota. A jako że początkuję w temacie, chciałam wiedziec dlaczego.

Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 9248
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: Mago » 16 lis 2013, 13:53

ludkowa pisze:(...)A slogan że w suchej karmie kot ma wszytsko brzmi dla mnie jak hasło reklamowe.
To po prostu skrót myślowy.
ludkowa pisze:(...)Weterynarze maja procent od sprzedązy określonych karm.
Weterynarze zarabiają też na leczeniu. Nie wiem co w tym gorszącego. Każdy z nas na czymś zarabia. Mądry weterynarz nie wciska każdej karmy, jak i nie ordynuje leków ponad miarę. Mądry. Nie wszyscy weci są warci polecenia, to inna sprawa, ale nie ma co tak wszystkich do jednego worka wrzucać.
ludkowa pisze:(...)Celowo pytam sie o wyższośc suchej karmy bo wiele z Was mówi"podstawą jest sucha karma". Jeżeli ktoś tak mówi to dla mnie to oznacza że uważa ją za najważniejszą w żywieniu kota. A jako że początkuję w temacie, chciałam wiedziec dlaczego.
Bo realnie patrząc na życie, sucha karma jest najważniejsza. Wszyscy cenimy sobie wygodę żywienia naszych podopiecznych. Po prostu łatwo jest nasypać do miski chrupki. I tyle i aż tyle.
Mam kota/koty od 6/3 lat. Przez te 6 lat sporo różnych zawirowań w życiu mi się zdarzyło i miały one odzwierciedlenie w opiece nad kotami. Nie zawsze mogłam z moimi kotami być i dopilnować ich żywienia. Suchej karmy do miski może nasypać ktokolwiek. Mieszankę BARF-ową nie każdy zrobi, a nawet nie każdy będzie chciał się "bawić" w rozmrażanie i podawanie.

Zresztą taki wątek już jest na forum. Były o tym dyskusje nie raz. Połączę je później w jeden.
________________________________
Mago

kinus
Hodowca
Posty: 5538
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: kinus » 16 lis 2013, 14:37

myślę, ze najlepsza jest po prostu obserwacja własnego kota, jak reaguje na daną karmę, jakie ma wyniki krwi i moczu
moja najstarsza kotka nie je niczego poza karmą suchą RC od 10 lat, do ukończenia roku czasem zdarzało jej się jeść karmę mokrą
ma idealne parametry krwi i moczu
ostatnio chciałam wprowadzić inną karmę niż RC - właśnie bezzbożową, kotka 9-letnia błyskawicznie zareagowała alergią, nad okiem pokazał się łysy wydrapany placek
z dorosłych kotów mokrą karmę jada tylko kocur, za to w naprawdę ogromnych ilościach, reszta kotek przestaje ją jeść około roku
Kinus hodowla kotów brytyjskich Kabrirus*PL
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13290
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Przymus suchej karmy

Post autor: Dorszka » 17 lis 2013, 00:38

ludkowa pisze:Kot może sie przestawi i będzie jadł chrupki, co nie oznacza że jego układ trawienny sie przestawi. Nadal uważam że chrupki są nienaturalnym jedzeniem dla kota i karmienie go tylko tym nie jest dobre. Interesuje mnie co jest dla nich najlepsze i dlaczego. Czy ktos umie wytłumaczyć wyższośc karmy suchej nad mokrą?
Ludkova, zupełnie nie rozumiem, czego Pani oczekuje.

Oczywiście, że sucha karma nie jest "naturalnym" pokarmem kota, poza tym nikt nie pisze, żeby karmić kota tylko nimi, nie wiem, skąd ten pomysł. Naturalnym jest mysz, drobny ptak, itp. Pisząc, że podstawą żywienia jest DOBRA sucha karma każdy ma na myśli to, że jest to szybki sposób na bobrze zbilansowane jedzenie, to wszystko, nikt tu nie namawia, żeby ograniczać kocie jedzenie do jedynie suchej karmy, i naprawdę nie wydaje mi się, żeby to było aż tak nieczytelne w postach użytkowników. Mamy sporą grupę BARFerów na forum, i jest to doskonały sposób żywienia, pod warunkiem, że ma się czas na odpowiedzialne przygotowanie posiłków/mieszanek. Proszę przejść na takie żywienie swojego kota, jeśli takie jest Pani życzenie, tylko proponowałabym nie robić tego w pierwszym miesiącu pobytu kociaka w nowym domu, bo już sama przeprowadzka jest dla niego wystarczającym przeżyciem, nie ma potrzeby dokładać mu nowych wrażeń. Ale po okresie adaptacji nie widzę żadnych przeciwwskazań.

Pisze Pani, że czyta różne wiadomości z różnych źródeł, i to jest bardzo dobre, ale ostateczne wnioski należą do Pani, w wątkach o karmach suchych, mokrych, i BARF podane są naprawdę wszystkie zalety i wady takiego a nie innego sposobu żywienia, ostateczne decyzje należą do opiekuna. Nikt tu nie napisze o wyższości suchej karmy nad mokrą, bo nie ma jakichś wyższości w przypadku żywych stworzeń, gdy to, co służy jednemu, szkodzi innemu. Dla osób, które nie mają zamiaru zajmować się przygotowywaniem mieszanek, obliczaniem składników, opracowywaniem składu tychże (bo może się okazać, że kot nie może jeść wątróbki albo serc, albo czegoś innego z gotowych BARFowych przepisów, i trzeba je żmudnie modyfikować), dla takich osób podstawą żywienia jest DOSKONAŁEJ JAKOŚCI sucha karma. Dla tych, którzy mają czas, ochotę, itp., na tworzenie menu, podstawą żywienia nie jest sucha karma, a taka mieszanka, jaką po okresie prób i odkrywania upodobań swojego kota uznają za najbardziej optymalną.

To naprawdę zostało bardzo wyraźnie powiedziane, i uzasadnione. Nie wiem też, skąd pomysł, że skoro w suchej karmie są dodatki i witaminy, to są one słabiej przyswajalne. O stopniu przyswajalności różnych składników decyduje "sam kot", oczywiście nie w sposób świadomy, po prostu niektóre koty mają problemy z wchłanianiem ogólnie, a niektóre z wchłanianiem pewnych substancji, i w przypadku takich kotów mity o w pełni zbilansowanej karmie, czy to suchej, czy mokrej, czy BARF, upadają, i trzeba je i tak suplementować indywidualnie.

Nie ma jednego, gotowego przepisu, a słowo "podstawa" znaczy jedynie to, co znaczy, podstawę, na której budujemy całą resztę. Podstawą może też być mięso, i też jest jedynie podstawą, tylko wymaga już więcej uwagi od opiekuna.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

ODPOWIEDZ