Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 6
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 06 paź 2018, 00:48

Witam forumowiczów :) To mój pierwszy wpis na forum i od razu zaczynam od problemu i prośby, może ktoś miał kiedyś podobną sytuację lub zna lekarza (Wawa i okolice), który mógłby sobie z tym poradzić bo już nie mam pomysłów, jak kotom pomóc.

Jestem właścicielką dwóch Brytyjek - siostry, ok. 5,5 roku. Obie mają problem z obniżoną odpornością (u obu zdarzają się kocie bródki) ale obie od dłuższego czasu borykają się z problemem, którego mój lokalny weterynarz nie może zdiagnozować. U obu wygląda to ciut inaczej:

Zoja - niebieska, 5,150kg, od ponad roku (a może i dłużej) co jakiś czas kasłała. W swojej ignorancji myślałam, że to kłaczki, ale w pewnym momencie kaszel pojawiał się co kilka dni a w kulminacyjnym momencie kilka razy dziennie. Kaszel przy podłodze, na podkurczonych łapkach, wyciągnięta szyja czyli raczej astmatyczny jak się później okazało. Kotka dostawała kombinacje doxycykliny, theospirexu i calkortu i na jakiś czas problem znikał, ale po 1-2 miesiącach się znów pojawiał. Zojka miała zrobione:
- rtg - w polach płuc drobne zacienienia, jak pozapalne, przewlekłe. Obraz może wskazywać na cechy astmy. Sylwetka serca bez zmian, naczynia płucne nieposzerzone, tchawica o zachowanym świetle.
- echo serca - ogólna diagnoza to brak zmian kardiologicznych, jedyne co wyszło to prawa komora delikatnie powiększona najprawdopodobniej wtórnie do problemów z układem oddechowym.
- usg - wszystko ok poza nerkami - w prawej nerce widoczne 3-4 zmiany w typie torbieli o średnicy 4-6mm umiejscowione zarówno śródmiąższowo jak i podtorebkowo w biegunie dogłowowym, w miąższu nerki lewej 2-3 torbiele śródmiąższowo o średnicy 3-5mm.
- badania krwi - profil rozszerzony o tarczycę - z tego co pamiętam wyniki były ok, te nerkowe też więc na razie ma dostawać karmę normalną.
Kotka w chwili obecnej dostaje codziennie jedną dawkę Flixotide 50mg plus dwa razy dziennie 1/8 tabletki Theospirex 150mg plus dwa razy dziennie Lysine. Kaszel ustał ale nie jest fantastycznie - Zoja siedząc często świszczy, dodatkowo w trakcie snu słychać furczenie i jakieś popiskiwanie (choć zdarzają się epizody, że jest cichutko), więc jak dla mnie leczenie tymi lekami/dawkami nie jest do końca skuteczne :) Apetyt ma różny, w tej chwili średniawy. Dodatkowo od jakiegoś czasu widzę ją siedzącą i jakby przełykającą coś, co jej jakby utknęło albo przeszkadza w krtani - trwa to jakiś czas i kot potem zachowuje się normalnie. Kotka reaguje na zabawę.

Frania - liliowa, 5,350kg. Frania boryka się z zatkanym kanalikiem nosowym (raz miała zabieg przepychający kanalik, pomogło ale na krótko więc po prostu jej to oko przemywam i zakraplam Maxitrol). Frania również pokasływała, ale nie było to tak silne jak u jej siostry, zazwyczaj doxycyklina/calkort/theospirex rozwiązywały problem na długo więc było podejrzenie, że to po prostu jakieś infekcje. W tej chwili dłuższy czas było ok po czym 2 tyg temu zaczęła furkotać w trakcie snu - dostała od weta doxycyklinę na 6 dni, dzień po skończeniu antybiotyku zaczęła kasłać ;) więc ponownie dostała doxycyklinę, tym razem na 10 dni. W tej chwili co drugi dzień pokasłuje (z tego co widzę, bo nie wiem co sie dzieje, jak mnie nie ma w domu) plus dzisiaj miała dość długi epizod kaszlu. Czyli ewidentnie powtórka z rozrywki.
Frania miała zrobione rtg - nic nie wyszło, echo serca również ok, ogólne badania krwi też w porządku. Podobnie jak Zoja od jakiegoś czasu siedzi i coś jakby przełyka.

Obie kotki jedzą Applaws tuńczyk +ryż oraz suchą Royal Canin Obesity (wcześniej jadły Farmina N&D). Na forum wyczytałam, że tuńczyk może być alergenem (jedzą go od mega dawna), próbowałam wprowadzić puszki z królikiem albo jagnięciną ale nie przeszły ;) Żwirek to Tigerino Canada betonitowy, teraz wymieniłam na silikonowy, bo podobno się nie pyli. Nie używam w domu środków zapachowych typu płyny do podłóg ani aerozole.
Generalnie plan mojego weta jest taki, że po skończonym antybiotyku kotki odrobaczymy a jak sytuacja się nie poprawi to Franię (czyli tą "bardziej zdrową" ) poślemy na testy alergiczne plus ew Zoji zajrzymy pod narkozą do tchawicy i sprawdzimy, co się dzieje z oskrzelami itp.

Szczerze mówiąc czuję już totalną bezsilność bo tak się bujamy z tymi lekami już od dawna i jak już jest niby lepiej to za chwilę coś znowu się pogarcza :( Nie mam problemu, żeby kotom podawać leki do końca ich życia, ale te, które teraz dostają jak dla mnie są mało skuteczne. Czy mają Państwo może jakiś pomysł, co z tym zrobić albo do kogo się udać? Z góry dziękuję za podpowiedzi :)

Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 6498
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: Kasik » 06 paź 2018, 18:18

Witaj, ja raczej niewiele pomogę, trzeba chyba poczekać aż forumowa Matka Dorszka zajrzy :roll:
Problem z kaszlem miała długo moja Kaya, tez robiłam badania, leki włącznie ze sterydami pomagały, ale nie na długo, największa poprawa była po antybiotyku (o ile kojarzę była to amoksycyklina). Zmierzam do tego, że kaszlu juz nie ma, ale nie do końca wszystko ustąpiło, wystarczy, że podskoczy dwa razy za wędką i zaczyna charczec...Tak jest już chyba od 2 lat :-/////
Co do testów alergicznych to robilismy pełen panel, potem była autoszczepionka i dlugie odczulanie, może i to nam pomogło w pozbyciu się kaszlu, ale na 100 % nie wiem, zresztą opinie na temat testów i tego rodzaju leczenia są podzielone. Wyszło nam sporo alergenów, trawy, drzewa, pokarmy itp.
Jeśli chodzi o wspomnianego przez Ciebie tuńczyka to raczej nie obstawialabym po nim problemów jeśli na skórze nie ma wylysien, strupow, kot się nie drapie i w kuwecie jest OK. Reakcje uczuleniowe na pokarm u kotow objawiają się głównie na skórze, oczywiście kot może czegoś nie tolerować, ale wtedy placek w kuwecie.

Zastanawia mnie, czy to nie jest jakiś paskudny wirus, bo kotki chorują obie od dłuższego czasu, czy może jakiś rodzaj pasożyta, który ma taki wpływ na układ oddechowy, czy może skoro są to siostry to jest możliwość jakiejś choroby genetycznej? Chociaż to ostatnie raczej chyba mało prawdopodobne przy takich objawach. .. Jeśli masz kontakt z hodowla to może wiesz, jak inne koty z miotu się mają?

Pozdrawiam i życzę powodzenia oraz zdrówka koteczkom :kotek: :kotek:
obrazekobrazek

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 6
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 06 paź 2018, 20:58

Dziękuję serdecznie! Faktycznie podpytam kobitkę z hodowli, co prawda hodowli już dawno nie ma ale może babeczka coś będzie kojarzyć ;)

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13348
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: Dorszka » 07 paź 2018, 18:22

Kiedy dziewczyny były po raz ostatni odrobaczane?
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 6
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 07 paź 2018, 20:21

Dzień dobry! Ostatni wpis w książeczce jest ze stycznia 2017. Zoji problemy z chrapaniem pojawiły się chwilę wcześniej.
Kotki wychodzą bardzo sporadycznie ale w domu mamy dwa inne koty, które są wychodzące, wszystkie koty wyjadają sobie z misek.

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13348
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: Dorszka » 08 paź 2018, 00:10

Proszę zrobić kotkom badanie kału - ja co prawda zastosowałabym kurację na glistnicę niezależnie od badania. nie czekając. Domyślam się, że kotka została wtedy w styczniu odrobaczona jednorazowo, jaką metodą? Tabletką? Jeśli tabletką, to przy założeniu, że kotki złapały glisty, jednorazowe podanie tabletki ich nie unicestwi. Może to po prostu jakieś obłe robaki?

Gdy w domu są jakiekolwiek zwierzęta wychodzące, np.pies lub inne koty, to i te "domowe" traktujemy jak koty wychodzące. Oczywiście trzeba szukać innych przyczyn, ale nie zrezygnowałabym z tak banalnego tropu. Tłumaczyłby też takie same objawy u obu kotów.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 6
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 08 paź 2018, 09:20

Dziękuję za podpowiedź! Zrobię w takim razie badania kału :)
Miałam dziś dzwonić do kliniki dr. Niziołka i umawiać się na wizytę, czy w takim razie sugeruje Pani, żeby zaczekać do wyników badania?

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13348
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: Dorszka » 08 paź 2018, 11:10

Jedno drugiemu w żaden sposób nie przeszkadza, dobrze będzie porównać badania po pewnym czasie, czy nic się w serduszku nie nasiliło. Przy problemach ze strony układu oddechowego mamy zawsze zmiany w prawej stronie serca, tej "płucnej", niekiedy to właśnie tylko drobne zmiany, takie dostosowanie fizjologiczne, "stan stały" u danego kota, ale tutaj trzeba sprawdzić. Proszę też zapytać o ciśnienie - przy jakichkolwiek zmianach w nerkach może ono być podwyższone, i to właśnie może generować zmiany w sercu, i kaszel byłby wtedy wtórny (tak mi się wydaje, ale tu trzeba lekarzy pytać). Ponieważ jednak mamy te same objawy u drugiego kota, obstawiałabym jednak jakieś pasożyty bądź niedoleczoną, pełzającą infekcję, która się przeniosła. Nie pamiętam z poprzedniego posta, czy próbowaliście Państwo robić jakieś wymazy, z nosa bądź gardła? Czy antybiotyki tak "na czuja"? Oczywiście jeśli to pasożyty, to leki nic nie mogły pomóc, jakie by nie były.

Jeśli Pani ma, proszę wstawić wyniki badań, może odezwą się forumowi lekarze, może coś wypatrzą i podpowiedzą.
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 6
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 16 paź 2018, 21:27

Dzień dobry!

Zawirowania w pracy, zapomniałam odpisać ;)

Dzwoniłam do babeczki z hodowli i tamte koty nie miały takich przypadłości. Hodowli już nie ma, ale babka powiedziała, że nikt jej nic nie zgłaszał a i jej brytyjki są ok. To znajoma rodziców więc wierzę, że mówiła prawdę ;)

Kotki odrobaczyłam w zeszłym tygodniu, nie widzę poprawy. Kotka Zoja (ta ze zmianami płucnymi, powiększonym sercem i torbielami na nerkach, biorąca steryd wziewny i theospirex) bez zmian, stan stabilny dobry (bardzo często świszczy siedząc plus furkocze/głośno świszczy śpiąc). Kotka Frania mnie zdecydowanie martwi - jest po 16to dniowej kuracji doxycykliną plus w ostatnich 5ciu dniach miała podawany syrop przeciwzapalny niesterydowy (chcemy jej zrobić testy na alergie pod koniec listopada) plus theospirex. W tym czasie kilka razy kasłała. W tej chwili od kilku dni codziennie bierze theospirex (rozkurczowy, 2x dziennie 1/8 tabletki) i nadal kaszle (roznie, powiedzmy ze co 2-3 dni). Kaszel trwa różnie, ale najdłużej trwa potem to "przełykanie", czasami mam wrażenie, że kot nie oddycha tylko "przełyka". I ta kotka mnie właśnie martwi, jej w echo i w rtg nic nie wyszło.

Poniżej wrzucam zdjęcia badań, rtg i echa plus link do filmiku kaszlącej Frani.

Filmy Frani - (juz po glownych atakach kaszlu, nie zdarzylam nagrac): https://youtu.be/cgKqI4DwdSs i https://youtu.be/13TR36MkxSE

Frania - rtg, echo
http://www.kararokita.pl/foty/koty/f1.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/f2.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/f3.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/f4.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/f5.jpg

Zoja - rtg, echo, badania
http://www.kararokita.pl/foty/koty/z1.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/z2.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/z3.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/z4.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/z5.jpg
http://www.kararokita.pl/foty/koty/z6.pdf

Co do ciśnienia - dziękuję za wskazówkę, spytam na pewno. Wymaz z gardła i nosa też nie był robiony, antybiotyk był zawsze na czuja (przeważnie doxycyklina bo ona podobno "wybije wszystko" ;)

Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 13348
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: Dorszka » 21 paź 2018, 21:26

Przepraszam, dopiero dziś po tygodniowej przerwie zajrzałam na forum. Czy poprawiło się coś u dziewczynek?
Dorszka
Hodowla kotów brytyjskich Agilis Cattus*PL, Obrazek Koci Behawiorysta DipCABT (Coape)

Obrazek Obrazek obrazek

ODPOWIEDZ