Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 23
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 21 paź 2018, 23:40

Dobry wieczor, Zoja (ta ze zmianami na plucach) stabilnie, bez zmian ale i bez rewelacji nadal ;) Frania pokaslywala, delikatnie zwiekszylam dawke theospirex i niby jest lepiej. Jutro mam wizyte u dr. Niziolka, napisze, co wymyslil ;)

Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 9946
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: maga » 22 paź 2018, 10:36

A spróbujcie to skonsultowac z Mirka Ziemba - kardiolog.

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 23
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 22 paź 2018, 21:05

A więc tak, jestem po wizycie u dr. Niziołka i:

- Zoja - czyli ta ze zmianami płucnymi - raczej jest to astma. Piszę raczej, bo można byłoby ją dokładniej pod tym kątem zbadać ale trzeba byłoby odstawić na ok 2 msce leki a to się mija z celem, skoro kot nawet na lekach świszczy. Ogólnie doktor mówił dużo i ciekawie, 1/10 zapamiętałam ;) ale mówił coś o zespole chorób oddechowych/oskrzelowych (??) (coś z trójką w nazwie) i że ogólnie to może być to. Generalnie mam zwiększyć dawki leków: flixotide (steryd wziewny) z 1x50mg na 2x125mg, do tego przez kilka dni utrzymać theospirex (rozkurczowy) w dawce dwa razy dziennie po 1/8 tabletki ale też wprowadzić już Ventolin (rozkurczowy wziewny) 2x dziennie. Theospirex za 2-3 dni odstawić, jak kot zacznie dobrze na Ventolinie działać. Ventolin można też podać doraźnie w razie ataków, podobno do 8 razy na dobę (pewnie łącznie z tymi dwoma podstawowymi dawkami). Pytałam, jak to się ma do powiększonej prawej komory (bo panikuję, jak jest dużo rozkurczowych a serducho z "wadą") ale podobno nic się nie powinno dziać. Ale też i doktor nie przewidywał, że trzeba będzie jakieś dodatkowe dawki podawać, podstawa ma pomóc. Za tydzień mam zadzwonić i powiedzieć, jak kotka reaguje na leki, jeśli będzie dobrze to za ok 2 miesiące powoli będzie dawka sterydu i rozkurczowego zmniejszana do minimum (jeśli się uda). Oczywiście leki zawsze będą musiały być w pobliżu na wypadek zaostrzenia astmy.
Kot ma teraz nowy inhalator (specjalnie dla kotów) więc dziś będzie zabawa ;) Dodatkowo mam ją odchudzić, bo waga nie sprzyja zaburzeniom oddychania; mam też wyeliminować ew alergeny w otoczeniu (najprawdopodobniej kurz). Pytałam o karmę i powiedział że łosoś to masakra, tuńczyk też trochę śmietnik, ale że ogólnie to raczej kwestia wziewnej reakcji alergicznej.

- Frania - czyli ta, której nic nie wyszło na badaniach a i tak pokasływała. Doktor obejrzał rtg i stwierdził, że jednak coś tam delikatnie widać i że skoro jej siostra ma takie predyspozycje to być może mają to obie w genach, natomiast waga Frani też tu nie pomaga. Na razie mam ją odchudzić, dawać cały czas theospirex 1/8 x2, za tydzień zrobić badanie krwi (koniecznie z rozmazem ręcznym) i zadzwonić. Potem w połowie listopada zrobić badanie na alergeny i pomyślimy, co dalej (Frania nie bierze sterydów więc ją przebadamy pod kątem alergii). Być może obie mają alergię na to samo. Acha, doraźnie mogę też podać Ventolin gdyby coś się działo. Mam też podleczyć oko Frani (łzawi przez zatkany kanalik) bo to dodatkowa wydzielina, która może kotu ściekać po gardle i drażnić.

Z ciekawostek to to "łykanie" o którym pisałam (kotki łapczywie w ciągu dnia coś próbują przełknąć) to też astma - reagują alergicznie na coś, tworzy się za dużo wydzieliny którą łykają i kaszel jest tu ostatnim stadium, kiedy próbują tą wydzielinę wyrzucić.
Dowiedziałam się też, że po zrobieniu testów alergicznych można pomyśleć o zrobieniu szczepionki dla kota i go odczulać ;) i że kociej astmie nie sprzyjają ogrzewanie podłogowe, CO, klima i smog.

Więc tak - obie odchudzam, obie obserwuję (zwłaszcza to, co się dzieje, kiedy "przełykają" i kaszlą, żeby wyłapać, co może być alergenem). Frani podaję theospirex i robię morfologię i sprawdzam alergię, Zoji podaję Flixotide i Ventolin i obserwuję, jak się czuję. Sobie podaję melisę i wznoszę modły, żeby było lepiej :D Dam znać!

Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1882
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: agniecha » 22 paź 2018, 21:27

Trzymam kciuki za Was wszystkie :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kotek: :kotek:

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 23
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 23 paź 2018, 22:51

Jak na razie po dobie przyjmowania miksu leków (Flixotide 125, Ventolin i Theospirex 1/8) stwierdzam, ze nie widzę poprawy :/ Trochę mnie to załamało, byłam pewna, że po Ventolinie Zoja będzie mniej świszczeć a tu klops, świszczy tak, jak poprzednio. No nic, mam nadzieję, że po prostu muszę chwilę poczekać, aż leki zaczną działać ;)

Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 15502
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: Becia » 24 paź 2018, 06:11

Ja również trzymam za Was kciuki :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kwiatek: :kotek: :kotek:
Obrazek

Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 22493
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: asiak » 24 paź 2018, 10:53

Miejmy nadzieję, że leki pomogą :kciuki:
obrazek obrazek

Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 6355
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: jasminka » 24 paź 2018, 11:09

KarolinaR pisze:
23 paź 2018, 22:51
Jak na razie po dobie przyjmowania miksu leków (Flixotide 125, Ventolin i Theospirex 1/8) stwierdzam, ze nie widzę poprawy :/ Trochę mnie to załamało, byłam pewna, że po Ventolinie Zoja będzie mniej świszczeć a tu klops, świszczy tak, jak poprzednio. No nic, mam nadzieję, że po prostu muszę chwilę poczekać, aż leki zaczną działać ;)
A może w domu jest coś co je uczula ? nie znam się ale może warto iść tym tropem .... :kciuki:
Iza

Awatar użytkownika
KarolinaR
Posty: 23
Rejestracja: 01 paź 2018, 20:19
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: KarolinaR » 30 paź 2018, 21:10

Cześć,

Tak, to na bank, jest tu jakis alergen, pewnie roztocza ;) Czesc, w ktorej kotki glownie przebywaja czyszcze co 2-3 dni, jak sie uda to pod koniec listopada robie testy na alergie i zobaczymy, co wyjdzie.

Z nowinek to minął tydzień od zwiększenia leków Zoji i jest lepiej (tfu tfu, odpukać itp ;) - jutro piszę emaila do dr Niziołka ze sprawozdaniem, ciekawe, czy powie, żebym odstawiała już tabletki o zostawiła tylko wziewne. Także jest postęp jakiś ;)

Frania natomiast zaniemogła nerkowo nagle, ale o tym w dziale z nerkami napiszę ;) Także w domu koci szpital na razie ;)

Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1882
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Nawracające kaszle i świsty - dwa dziwne kocie przypadki

Post autor: agniecha » 30 paź 2018, 21:28

Czyli i dobre i gorsze wieści . Cieszę się , że lepiej ,a jednak ciągle "pod górkę " :hug:
Czym czyścisz część w której przebywają koty ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Choroby kotów”