Hopkins :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 8370
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Hopkins :)

Post autor: elwiska3 »

Kciuki za Hopka :kciuki: :kciuki: :kciuki:
zabieg nietrudny .... ale ten brak miseczki :kotek:
obrazek

Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 6954
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Hopkins :)

Post autor: Luinloth »

Będzie dobrze! Merlinek to nawet niespecjalnie zauważył, że coś mu zniknęło :lol: Dokładnie, brak miseczki jest z tego najgorszy :kotek:
Obrazek <<< Rękodzieło psychodeliczne i kocie

Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 38633
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Hopkins :)

Post autor: yamaha »

:kotek: :kotek: :kciuki: Badz dzielny, kotku !
Nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.

Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 2370
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Hopkins :)

Post autor: Jaskier »

To my też po3mamy :kciuki: :kotek:
obrazek

Tulipania
Agilisowy Rezydent
Posty: 139
Rejestracja: 11 mar 2020, 19:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Pruszków

Re: Hopkins :)

Post autor: Tulipania »

Dziękujemy za kciuki:)Już po. O 15:00 był już z powrotem w domu:)Na początku delikatnie przymulony i taki biedny...Staraliśmy się dac mu dużo spokoju (Na ile to możliwe z 3-latka w domu)Ale już po chwili zaczął się kręcić ewidentnie za jedzeniem...Zaleceniem lekarza było wystawienie michy dopiero o 20:00.Nie wytrzymałam i dałam mu pół saszetki o 18:00...on tego nie zjadł, on to pożarł:)Myślałam, że trochę to go uspokoi i może się położy i pójdzie spać....ale tylko się ożywil:)Zaczal sie ładnie bawić, biegać..Ale cały czas szukając jedzenia. Pół godziny temu dałam mu kolejne pół saszetki...rzucił się na to jedzenie i zjadł bardzo szybko...I znowu szuka...I nie wiem.co robić???W planach miałam na tym dziś zakończyć...A rano już normalnie groszki do woli a mokre rano i wieczorem. Nie chce mu jakoś zaszkodzić, nie zwymiotowal..wszystko na razie jest ok.Chyba nic go nie boli ..wode ma ale nie pije.Tylko jest taki pobudzony..biega ,szuka ..raz z kosza na smieci go nawet wyciągnęłam...ech...czyta ktos o tej porze forum?Czekam na rady:):):)

Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 2370
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Hopkins :)

Post autor: Jaskier »

Czyta.
Ale nic nie poradzi bo już nie pamięta jak to było...
Może za to trzymać kciuki żeby szwy nie puściły podczas zabawy i żeby dał Wam się wyspać ;-)) :kotek:
obrazek

Karioka
Posty: 816
Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Re: Hopkins :)

Post autor: Karioka »

Jaskier pisze:
22 maja 2020, 23:29
Czyta.
Ale nic nie poradzi bo już nie pamięta jak to było...
Może za to trzymać kciuki żeby szwy nie puściły podczas zabawy i żeby dał Wam się wyspać ;-)) :kotek:
Kocurom się szwy zakłada?

Cieszę że się udało wszystko i z Hopkiem w porządku. Dzielny kotek :kotek:
Dorota

Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 6954
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Hopkins :)

Post autor: Luinloth »

Merlinek miał tylko popsikane sreberkiem. Pamiętam, że Luby z nim był, a ja wracałam później i jak byłam w domu, to był już prawie całkiem normalnie przytomny :mrgreen:
Jak tam Hopek dziś?
Obrazek <<< Rękodzieło psychodeliczne i kocie

Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 2370
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Hopkins :)

Post autor: Jaskier »

Karioka pisze:
23 maja 2020, 08:47
Jaskier pisze:
22 maja 2020, 23:29
Czyta.
Ale nic nie poradzi bo już nie pamięta jak to było...
Może za to trzymać kciuki żeby szwy nie puściły podczas zabawy i żeby dał Wam się wyspać ;-)) :kotek:
Kocurom się szwy zakłada?
Nie pamiętam
obrazek

Tulipania
Agilisowy Rezydent
Posty: 139
Rejestracja: 11 mar 2020, 19:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Pruszków

Re: Hopkins :)

Post autor: Tulipania »

Hopek długo jeszcze wczoraj miał szaleństwo w oczach ale dziś rano dostał już jedzonko jak należy i wrócił nasz "stary" Hopkins:)Czyli dużo śpi, spędza z nami czas i jest jak dawniej...aż ciężko uwierzyć, że wczoraj był "pod nożem ":)
Jutro jeszcze jedzie na zastrzyk antybiotyku i koniec tematu:)Ufff
Dziękujemy za kciuki:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pokaż nam swojego kota”