Futerko

Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 1405
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Re: Biały krawat u kota BRIa?

Post autor: Aga12 » 24 sty 2014, 19:01

Mechaniczne uszkodzenie skóry,czyli o ile dobrze rozumiem musiał kot mieć w tym miejscu jakąś ranę,skaleczenie,tak?
Jeśli tak,to Jeff nigdy od prawie 3 lat jak jest u nas,bo wcześniej był kociakiem w hodowli,nie miał żadnego urazu.Nigdy siebie nie pogryzł do krwi ani nie podrapał.Nigdy nie miał żadnej rany,oprócz wygolonej łapki w celu pobrania krwi (jeśli to można zakwalifikować jako ranę). Ale i w miejscu wkłucia,oraz wygolenia sierści nie pojawiła się jasna plamka. <hm>
obrazek

Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 13177
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole
Kontakt:

Re: Futerko

Post autor: MoniQ » 12 maja 2014, 13:25

Oglądałam stare zdjęcia i filmiki, z okresu kiedy Khaleesi miała kilka miesięcy i też mnie zastanowiło co się stało z jej ogonem. Miała gruby, mięsisty ogon, taki, który zaczynał się tak jakby z całej szerokości tyłeczka, a teraz on stracił na objętości. Czy to wynik tego, że "dorosła" do swojego ogona czy coś może się dziać?
Tymczasem... - blog o kotach, jedzeniu i życiu

http://www.kociklik.pl/

Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 6331
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Futerko

Post autor: Kasik » 12 maja 2014, 16:43

MoniQ pisze:Oglądałam stare zdjęcia i filmiki, z okresu kiedy Khaleesi miała kilka miesięcy i też mnie zastanowiło co się stało z jej ogonem. Miała gruby, mięsisty ogon, taki, który zaczynał się tak jakby z całej szerokości tyłeczka, a teraz on stracił na objętości. Czy to wynik tego, że "dorosła" do swojego ogona czy coś może się dziać?
Monika, my na tym samym etapie jesteśmy z Kaya, miała fajny ogon,
a teraz jakby sznurek doczepil <shock> taku chudzienki sie zrobił <zły>
obrazekobrazek

tammaraa
Posty: 7
Rejestracja: 08 sie 2015, 12:24
Płeć: k
Skąd: niemcz

dłuższe włoski na grzbiecie

Post autor: tammaraa » 08 sie 2015, 12:38

jestem właścicielką 3-miesięcznego kocurka, proszę o wyjaśnienie pewnej kwestii, bo chyba mam aż nadmiar wiadomości i nie wiem co z czego wynika, mianowicie tylko na grzbiecie kotka pojawiły się dłuższe włosy, które raczej leżą na grzbiecie ale różnica w długości jest widoczna, czy tak maluchy mają zawsze tzn. że w ten sposób zmienia się ich sierść i wkrótce ten włos wypadnie ? czy może jest to niepożądany włos ościsty, który będzie mu towarzyszył długie lata? ten dłuższy włos to wada czy po prosu etap przejściowy zmiany sierści ?

Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 3397
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Futerko

Post autor: Yolla » 13 sie 2015, 16:45

kotek wymieni sierśc na dorosłą :-)
chociaż ja mam w domu 2-letniego jeżozwierza <mrgreen>
obrazekobrazek
************************* "THE MORE YOU NOW, THE LESS YOU NEED" ****************************

Awatar użytkownika
Carmella
Posty: 139
Rejestracja: 06 kwie 2009, 08:56
Kontakt:

Kołtuny

Post autor: Carmella » 09 lis 2015, 19:11

jak trwoga to ... :) Kociara, która zeszła na psy powraca na kocie forum, bo ...

Irysowi od jakiegoś czasu robią się straszne kołtuny, takie dredy. Filcuje mu się to od skóry i nawet nie widać tego "na oko", dopiero przy głaskaniu czuć te kulki. Czeszę go co jakiś czas. Robiłam mu badania krwi, bo jakoś mi się po głowie tłukło, że takie zmierzwione futro to mogą też być nerki. Badania wyszły bardzo dobre.
Już zupełnie nie wiem czy BRIsie tak mają czy to jednak coś się dzieje. Wydaje mi się, że wcześniej nie miał tych kołtunów, a w sumie wcześniej wyczesywałam go tylko wiosną i latem żeby wyczesać podszerstek, a tak to miesiącami nie widział szczotki / furminatora.
Carmella i Pola, Irys, Bonnie

Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 12772
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Kołtuny

Post autor: Miss_Monroe » 09 lis 2015, 19:13

Musisz czesać codziennie, lub co drugi dzień skoro tak kotkowi sierść się plącze.
obrazek

Zeruu98
Posty: 12
Rejestracja: 20 lut 2016, 20:55
Płeć: MĘŻCZYZNA
Skąd: Police

Brytyjski Niebieski i brązowe plamy na sierści

Post autor: Zeruu98 » 09 wrz 2016, 20:36

Witam. Od półtora miesiąca zmagam się z brązowymi plamami na sierści mojego brytka Axela. Plamy pojawiły się z dnia na dzień, początkowo miał je na prawej łapce, później na lewej, a ostatecznie rozniosły się też na grzbiet. Kontaktowałem to z kilkoma weterynarzami i każdy mówił co innego :
- od słońca ( Bardzo mało przebywa na słońcu )
- od lizania
- od lizania na słońcu
- niedobór witamin ( Karmieni są karmą suchą applawsa, mokrą suplementowaną applawsa, mięsem wołowym. Do tego podawane tabletki multiwitaminowe beaphar na zmianę z saszetkami miamora + tran )
- dieta zbyt bogata w białko
- niedobór aminokwasu - Taminy
- nadkwaśność przełyku/jelit
Żaden weterynarz jednak nie potrafił stwierdzić dokładnie co jest przyczyną ani w żaden sposób pomóc. Dodam również, że kocur cały czas je to samo i tyle samo, co przed pojawieniem się plam. Kotka również je to samo w podobnych ilościach, a takich problemów niema. Przewertowałem wiele tematów na temat "plam", ale nigdzie nie znalazłem odpowiedzi co może być przyczyną ani jak temu zaradzić. Kocur jest wystawowy, a na wystawie średnio prezentuje się z "rudościami" mimo idealnej według sędziów budowy. Czy miał ktoś z Was kiedyś podobny problem ?
Fotki poniżej :
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Pozdrawiam, Damian
Hodowla Kotów Brytyjskich Niebieskich Krótkowłosych Niebieski Raj*PL

Awatar użytkownika
vicola
Hodowca
Posty: 108
Rejestracja: 18 sie 2014, 20:29
Hodowla: MKluseczki*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin
Kontakt:

Re: Brytyjski Niebieski i brązowe plamy na sierści

Post autor: vicola » 10 wrz 2016, 11:20

Nie jestem znawczynią, pierwszy raz widzę takie dziwne wybarwienie... W jakim wieku jest kocur? Widziałam kiedyś w internecie dwa zdjęcia kotów brytyjskich, ale były to kilkumiesięczne kocięta, które w którymś miesiącu przy zmianie sierści wyglądały bardzo dziwnie: 1. jeden miał ciemno-niebieskie łapy, takie podkolanówki, a reszta ciała jasno-niebieska; 2. inny kociak był idealnie do połowy liliowy, a druga połowa jakiś ciemny, chyba niebieski kolor. Po kilku miesiącach sierści obu kotów pięknie się wybarwiły (tak pisali właściciele kotów). Ten drugi kocur to mieszka nawet w Polsce i osiągnął tytuł Grand Ch.
Ale u Pana kocura to wybarwienie wygląda inaczej, jakby wyblaknięte plamy.....

Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 1405
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Brytek się filcuje

Post autor: Aga12 » 15 maja 2018, 07:55

Mam taki problem od niedawna z Jeffreyem,otóż filcuje (chyba tak to można określić) mu się sierść na tylnich łapach (udach). Czeszę go dość często.A teraz kiedy to zauważyłam bardzo często.Używam furminatora oraz jeszcze dwóch innych szczotek.Po wyczesaniu kot jest piękny.Dopóki się nie położy gdzieś i nie poleży.Jak wstanie ,sierść się zbija i nie jest już taka ładna.Nigdy tego nie miał ,a teraz się takie coś porobiło.Już nie wiem co zrobić.Jeszcze gdzieś czytałam,że szczotka Tangle Tizer powinna pomóc,ale jeszcze jej nie kupiłam,chciałam się Was najpierw poradzić.Może ktoś też miał taki problem.Dodam,że to wygląda nieciekawie.Choć kot czesany regularnie to wygląda na takiego zaniedbanego... :((((
obrazek

ODPOWIEDZ